E
eska242
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 18
Czy komornik nas oszukał?
Witam serdecznie,
problem, który spędza mi sen z powiek dotyczy mojego partnera. Ma on dziecko z poprzedniego związku. Od ok. 3,5 lat, czyli od momentu zasądzenia alimentów płacił je regularnie, zawsze przed upływem terminu. Pół roku temu stracił pracę i w związku z tym jeden raz spóźnił się z terminowym wpłaceniem alimentów. Matka dziecka od razu założyła sprawę o egzekucję u komornika. Mojemu partnerowi zależy na tym, aby jego dziecko dostawało od niego alimenty i cały czas bez problemów płacił je komornikowi. Po jakimś czasie przyszedł do niego komornik i zajął mu samochód na rzecz zabezpieczenia alimentów. Gdy zajmował samochod wystawił tylko protokół zajęcia, nie oznaczył auta naklejką, a chyba powinien to zrobić, prawda? Powiedział też, że jak mój parter zapłaci mu naliczony dług, to ten zdejmie mu tą "blokadę" z samochodu. Od tamtego momentu każda wpłata alimentów była wykonywana bardziej niż regularnie. Ostatnia nawet miesiąc przed upływem terminu. Teraz chcieliśmy sprzedać samochód, jednak jak się okazuje, pomimo tego iż mój partner widnieje u komornika "na zero", nie możemy tego zrobić, bo auto nadal jest zajęte. Czy to oznacza, że wogóle nie bedziemy mogli go sprzedać, bo jest ono zabezpieczeniem alimentów? Kwestia dogadania się z matką dziecka wogóle nie wchodzi w grę, bo z nią się nie da dogadać
Co mamy zrobić w takiej sytuacji? Czy faktycznie komornik nas oszukał mówiąc, że anuluje zajęcie samochodu?
Witam serdecznie,
problem, który spędza mi sen z powiek dotyczy mojego partnera. Ma on dziecko z poprzedniego związku. Od ok. 3,5 lat, czyli od momentu zasądzenia alimentów płacił je regularnie, zawsze przed upływem terminu. Pół roku temu stracił pracę i w związku z tym jeden raz spóźnił się z terminowym wpłaceniem alimentów. Matka dziecka od razu założyła sprawę o egzekucję u komornika. Mojemu partnerowi zależy na tym, aby jego dziecko dostawało od niego alimenty i cały czas bez problemów płacił je komornikowi. Po jakimś czasie przyszedł do niego komornik i zajął mu samochód na rzecz zabezpieczenia alimentów. Gdy zajmował samochod wystawił tylko protokół zajęcia, nie oznaczył auta naklejką, a chyba powinien to zrobić, prawda? Powiedział też, że jak mój parter zapłaci mu naliczony dług, to ten zdejmie mu tą "blokadę" z samochodu. Od tamtego momentu każda wpłata alimentów była wykonywana bardziej niż regularnie. Ostatnia nawet miesiąc przed upływem terminu. Teraz chcieliśmy sprzedać samochód, jednak jak się okazuje, pomimo tego iż mój partner widnieje u komornika "na zero", nie możemy tego zrobić, bo auto nadal jest zajęte. Czy to oznacza, że wogóle nie bedziemy mogli go sprzedać, bo jest ono zabezpieczeniem alimentów? Kwestia dogadania się z matką dziecka wogóle nie wchodzi w grę, bo z nią się nie da dogadać
Ostatnia edycja: