zajęcie komornicze

  • Autor wątku Autor wątku doronoka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

doronoka

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
16
Jakiś czas temu miałam wizytę komornika. Nieopatrznie powiedziałam w jakim banku mam konto. Na to konto wpływało tylko wynagrodzenie z pracy. Ponieważ byłam w trakcie zmiany pracy na konto wpłynęło niecałe 500 zł. Chciałam się zapytać bo te pieniądze komornik nie dostał od banku tylko są po prostu zablokowane. Czy można jakoś odblokować to konto, ponieważ ani ja ani komornik nie może ich dostać.Czy może trzeba pisać jakieś pismo do komornika?
 
Jeżeli w chwili zajęcia na Pani koncie było tylko te 500,00zł, to komornik nie może "dostać" tych pieniędzy, gdyż zgodnie z treścią art. 54 Prawa Bankowego "środki pieniężne znajdujące się na rachunkach oszczędnościowych, rachunkach oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz na rachunkach terminowych lokat oszczędnościowych jednej osoby, niezależnie od liczby zawartych umów, są wolne od zajęcia na podstawie sądowego lub administracyjnego tytułu wykonawczego do wysokości trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, bez wypłat nagród z zysku, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego za okres bezpośrednio poprzedzający dzień wystawienia tytułu wykonawczego." Z czego jasno wynika, że skoro kwota znajdująca się na Pani rachunku jest niższa od kwoty wolnej od zajęcia, to może Pani nią swobodnie dysponować i bank nie ma prawa Pani tego uniemożliwiać.
 
Jest na to sposób , u komornika składa się pismo oświadczenie , w którym dłuznik zrzeka się ochrony z art 54 , komornik przesyła do banku wraz wezwaniem do realizacji i bank realizuje zajęcie .
 
Aplikanat komorniczy napisał:
Jest na to sposób , u komornika składa się pismo oświadczenie , w którym dłuznik zrzeka się ochrony z art 54 , komornik przesyła do banku wraz wezwaniem do realizacji i bank realizuje zajęcie .
Może i jest, ale obawiam się, że założycielce wątku zupełnie nie o to chodziło ;)
 
Przede wszystkim w/w suma 500 zł nie podlega egzekucji na podstawie art.833 kpc:

Art. 833. § 1. Wynagrodzenie ze stosunku pracy podlega egzekucji w zakresie określonym w przepisach Kodeksu pracy.

Prawo bankowe mówi o oszczędnościach zgromadzonych na rachunku bankowym a nie o wynagrodzeniu za pracę. Kwota wynagrodzenia za pracę z mocy Kodeksu Pracy jest wolna do minimum socjalnego od zajęć (oprócz egzekucji alimentów). Należałoby tu jeszcze uwzględnić fakt ile dni Pani przepracowała w miesiącu bo jeśli to było mniej niż pół miesiaća to kwota mogłaby już podlegać częściowo egzekucji.
 
Czyli Twoim zdaniem bank powinien analizować wpływy na zajęty rachunek i ustalać, czy jest to może, wolna od potrąceń, część wynagrodzenia czy też nie? Poza tym w art. 54 pb nie ma słowa o "oszczędnościach zgromadzonych na rachunku bankowym" a jedynie o "środkach pieniężnych znajdujących się na rachunku". ;)
 
We wszystkich nazwach rachunków bankowych w art.54 Prawa bankowego ustawodawca wymienił jedno i to samo słowo "oszczędnościowych" i to oszczedności są i powinny być chronione prawem bankowym. Bank prawie zawsze wie (pola opisowe przelewu nie mogą być puste) co a przede wszystkim od kogo wpływają pieniądze na konto. Napewno dużo lepiej niż komornik. Największy problem sprawia w tym wypadku tzw. ROR czyli rachynek uniwerskalny tak bieżący jak i oszczędnościowy. Stosowanie wprost art.54 PP do wynagrodzenia za pracę przekazywanego na taki rachunek zmusza dłużnika niejako do oszczędzania i blokuje możliwość dysponowania środkami na życie. Wyobraźmy sobie że na rachunek jest przekazywane wynagrodzenia minimalne - ok. 1000 zł miesięcznie i dłuznik dzięki art. 54 PP pozbawiony jest automatycznie i całkowicie środków do życia a dodatkowo po ok 8 miesiącach "głodówki" bank zabierze mu całe wynagrodzenie z konta i przekaże je do komornika. Czy to nie jest jakiaś niespójność polskiego prawa ? Z jednej strony KPC i Kodeks Pracy zwalnia minimum socjalne spod egzekucji z drugiej strony te same pieniądze tylko już na koncie bankowym Prawo Bankowe blokuje i pozwala wysłać do komornika w 100 %.
 
Ostatnia edycja:
Krispl napisał:
Stosowanie wprost art.54 PP do wynagrodzenia za pracę przekazywanego na taki rachunek zmusza dłużnika niejako do oszczędzania i blokuje możliwość dysponowania środkami na życie.
A dlaczego ma blokować możliwość dysponowania środkami na życie? Dłużnik może przecież swobodnie rozporządzać tymi pieniędzmi. Problem pojawi się dopiero gdy już "przeje" całą kwotę wolną od zajęcia na rachunku bankowym. Wtedy może faktycznie dojść do sytuacji gdy zostanie bez środków do życia.
 
Jest zawsze możliwość , złożenia wniosku do komornika o zwolnienie na rachunku kwot , wpływajacych za wynagrodzenie za pracę , które jest wolne od zajecia . Komornik ma bowiem wiedze , gdzie dłużnik pracuje jeśli ma zajetę wynagrodzenie . Komornik zwolni rachunek w części kwot wpływajacych od pracodawcy i dłużnik ma soje minum socjalne
To daje nam tą "spójność" , o której wspomina Krispl .
 
lokata napisał:
A dlaczego ma blokować możliwość dysponowania środkami na życie? Dłużnik może przecież swobodnie rozporządzać tymi pieniędzmi. Problem pojawi się dopiero gdy już "przeleje" całą kwotę wolną od zajęcia na rachunku bankowym. Wtedy może faktycznie dojść do sytuacji gdy zostanie bez środków do życia.

W praktyce jest tak że banki blokują ROR-y pracujących i emerytów czy rencistów pozostawiając ich właściwie bez żadnych środków do życia. Moim zdaniem jest to nieprawidłowa interpretacja art.54 PB. Jeśli suma na rachunku ROR nie przekracza 3 przeciętnych wynagrodzeń to powinna być przez bank w każdej chwili wypłacona jako wolna od zajęcia. Weżmy taką oto sytuację za przykład: pracujacemu emerytowi ZUS przelwa na konto emeryturę np. 1500 zł. Konto zajmuje komornik. Emeryt nie wypłaca środków z konta bo ma inne źródło dochodów. Po trzech miesiącach udaje się do banku i mając na koncie 4500 zł oszczędności prosi o ich wypłatę powołująć się na zapis art.54 Prawa Bankowego. Co powinien zrobić bank w tym wypadku mając zajęcie komornika, wypłacić czy nie wypłacić 4500 zł oszczędnemu emerytowi ?
 
Krispl napisał:
W praktyce jest tak że banki blokują ROR-y pracujących i emerytów czy rencistów pozostawiając ich właściwie bez żadnych środków do życia. Moim zdaniem jest to nieprawidłowa interpretacja art.54 PB. Jeśli suma na rachunku ROR nie przekracza 3 przeciętnych wynagrodzeń to powinna być przez bank w każdej chwili wypłacona jako wolna od zajęcia. Weżmy taką oto sytuację za przykład: pracujacemu emerytowi ZUS przelwa na konto emeryturę np. 1500 zł. Konto zajmuje komornik. Emeryt nie wypłaca środków z konta bo ma inne źródło dochodów. Po trzech miesiącach udaje się do banku i mając na koncie 4500 zł oszczędności prosi o ich wypłatę powołująć się na zapis art.54 Prawa Bankowego. Co powinien zrobić bank w tym wypadku mając zajęcie komornika, wypłacić czy nie wypłacić 4500 zł oszczędnemu emerytowi ?
Krispl nie tłumacz mi jak jest w praktyce, bo ja właśnie praktykiem jestem i to od wielu lat ;). Z mojego doświadczenia zaś wynika, iż owszem kiedyś banki miały problemy z interpretacją art. 54 pb, ale od kilku lat, ja przynajmniej, nie spotkałam się już z takimi komplikacjami. Dochodzą mnie informacje, iż w przypadku wpłynięcia zajęcia rachunku, dłużnicy czasem mają problemy z wypłacaniem pieniędzy z bankomatu, ale w oddziałach banku mogą już to robić bez żadnych przeszkód.
Udzielając zaś odpowiedzi na Twoje pytanie, to oczywiście, że bank wypłaci rzeczonemu emerytowi te jego 4.500,00zł, gdyż zgodnie z wyżej wspomnianym przepisem pb, będzie to kwota wolna od zajęcia. Zajęcie komornika zaś zacznie realizować w chwili gdy kwota, która wpłynęła na rachunek (i nie ma tu żadnego znaczenia czy nasz emeryt ją sobie chomikował, czy też codziennie po trochę wypłacał), od chwili jego zajęcia, przewyższy wysokość trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, przekazując organowi egzekucyjnemu każdą kolejną złotówkę, która pojawi się na koncie.
 
lokata napisał:
Krispl nie tłumacz mi jak jest w praktyce, bo ja właśnie praktykiem jestem i to od wielu lat ;). Z mojego doświadczenia zaś wynika, iż owszem kiedyś banki miały problemy z interpretacją art. 54 pb, ale od kilku lat, ja przynajmniej, nie spotkałam się już z takimi komplikacjami. Dochodzą mnie informacje, iż w przypadku wpłynięcia zajęcia rachunku, dłużnicy czasem mają problemy z wypłacaniem pieniędzy z bankomatu, ale w oddziałach banku mogą już to robić bez żadnych przeszkód.
Udzielając zaś odpowiedzi na Twoje pytanie, to oczywiście, że bank wypłaci rzeczonemu emerytowi te jego 4.500,00zł, gdyż zgodnie z wyżej wspomnianym przepisem pb, będzie to kwota wolna od zajęcia. Zajęcie komornika zaś zacznie realizować w chwili gdy kwota, która wpłynęła na rachunek (i nie ma tu żadnego znaczenia czy nasz emeryt ją sobie chomikował, czy też codziennie po trochę wypłacał), od chwili jego zajęcia, przewyższy wysokość trzykrotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, przekazując organowi egzekucyjnemu każdą kolejną złotówkę, która pojawi się na koncie.

Lokata, czy możesz na 100% potwierdzić że chodzi o saldo średnie, a nie kumulację wpłat tzn. (moje pyt. nr 1 z tego wątku http://forumprawne.org/prawo-cywilne/87142-zajecie-komornicze-kilka-pytan.html#post396962 )?
 
Średnie saldo czyli powiedzmy średnia arytmetyczna tego co jest na koncie przez cały miesiąc.

Czy jednak kwota wolna tyczy się sumy wpływów od momentu zajęcia? tzn. jeśli od momentu zajęcia suma wpływów przewyższy kwotę wolną od zajęcia, to komornik każdą kolejną złotówkę może "zabrać" na poczet należność (bez względu na to czy w danej chwili na koncie jest 1 zł bądz każda inna suma niższa od kwoty wolnej; warunkiem już tu nie jest saldo niższe od kwoty wolnej od zajęcia).
 
Ostatnia edycja:
szt napisał:
Czy jednak kwota wolna tyczy się sumy wpływów od momentu zajęcia? tzn. jeśli od momentu zajęcia suma wpływów przewyższy kwotę wolną od zajęcia, to komornik każdą kolejną złotówkę może "zabrać" na poczet należność (bez względu na to czy w danej chwili na koncie jest 1 zł bądz każda inna suma niższa od kwoty wolnej).
Tak właśnie i wydaje mi się, że dość jasno zostało to przeze mnie opisane powyżej. Nigdy i nigdzie nie wspominałam o żadnym "średnim saldzie".
 
lokata napisał:
Tak właśnie i wydaje mi się, że dość jasno zostało to przeze mnie opisane powyżej. Nigdy i nigdzie nie wspominałam o żadnym "średnim saldzie".

Ok dzięki. może powodem mojej niepewności były emocje.
 
Witam od 4 miesięcy robię na umowę zlecenie jakiś miesiąc temu komornik zajął mi część wynagrodzenia jednak dziś przysłał kolejne pismo informując mnie że zajął również konto bankowe.Moje pytanie jest takie czy ma do tego prawo jeśli zajął mi już połowę pensji i czy ma prawo wejść na pieniądze dzieci które przychodzą n moje konto z MOPS.Proszę o odpowiedz nadmieniam iż jestem jedynym żywicielem 5 osobowej rodziny .
 
Polecam temat "Pytania do komornika" na prawie cywilnym.
 
Powrót
Góra