ZAKAZ KONKURENCJI

  • Autor wątku Autor wątku M Collins
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

M Collins

Użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
37
Mam pytanie miałem podpisaną umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy, w której firma zobowiązała sie do wypłacania mi odszkodowania w wys 25% wynagrodzenia za powstrzymywanie sie od podjeciaq pracy w konkurencji przez okres 6 miesiecy. Miałem tam zastrzeżenie, że muszę przedstawiać na każde rządanie firmy odpowiednie zaświadczenia lub udzioelić odpowiedzi o miejscu pracy. Firma miała wypłacac odszkodowanie do każdego ostatniego dnia miesiąca. umowa została rozwiązana w dniu 30 września. Po rzwiązaniu umowy pozostawałem bezrobotny przez okres jednego miesiąca w miedzyczasie dostałem od firmy pismo z zapytaniem czym sie "zajmuję" odpisałem, że jestem bezrobotnym niezarejestrowanym w UP. Na koniec października nie dostałem od firmy złamanego grosza. W związku z tym podpisałem umowę z inna firma (konkurencyjna w stosunku do mojego byłego pracodawcy) po jakimś czasie dostałem ponownie z firmy pismo w którym wzywa mnie do ujawnienia gdzie pracuje (zaświadczenia)lub że jestem bezrobotny (też zaświadczenie, ciekawe na jakiej podstawie przeciez nie mam obowiązku rejestrowania sie w UP). na to pismo juz nie odpowiedziałem gdzyż uznałem że umowa juz mnie nie dotyczy w związku z brakiem wypłaty należnego mi odszkodowania. potem przychodziły kolejne pisma tej treści na które juz nie odpowiadałem. w końcu w połewie grudnia przysłali mi pieniądze, których nie odebrałem. mam pytanie czy to ja czy firma złamała umowę o zakazie konkurencji i czy przyjecie tych pieniedzy spowoduje koniecznośc przerwania pracy czy też mogę je odbierać gdyż to firma nie wywiązała sie z obowiązku wypłaty odszkodowania, a odszkodowanie mimo to mi sie nalezy :what:
 
Umowa uległa rozwiązaniu z końcem października, ponieważ zakład pracy nie zapłacił należnej raty odszkodowania, a tym bardziej nie wypłacił całego odszkodowania. Rozwiązanie umowy o zakazie konkuencji w taki sposób zwalnia pracownika z przestrzegania jej założeń, natomiast nie zwalnia byłego pracodawcy od wypłaty całego odszkodowania.
 
To znaczy, że mogłem te pieniadze odebrać tak??? a czy mogę w związku z tym wystosowac jakies pismo do firmy, zeby przysłała mi całą nalezność, czy tez zaczekac az minie 6 miesiecy i dopiero wtedy wystapiś o wypłacenie całego odszkodowania. Może ktos wie jak takie mismo ma byc zbudowane???
 
Wbrew twierdzeniu poprzednika umowa nie uległa rozwiązaniu, a jedynie ustał zakaz konkurencji. Pracodawca nadal związny jest obowiązkiem wypłaty odszkodowania. Oczywiście mogłeś i nadal możesz przyjąć te pieniądze, co więcej z odsetkami od dnia 01 listopada- pierwsza rata, od 01 grudnia - 2 rata itd. Od dnia w którym nie przyjąłeś świadczenie jesteś po prostu w zwłoce, nie wyłącza to jednak możliwości dochodzenia przez Ciebie należnego świadczenia. Od dnia kiedy jesteś w zwłoce bez odsetek. Napisz do pracodawcy wezwanie do zapłaty + odsetki, poobliczaj te wszystkie terminy, od jakiej kwoty jakie odsetki i za jaki czas i wal śmiało.
 
[cytat="pawel.75":smb5rai5]Wbrew twierdzeniu poprzednika
Jestem "poprzedniczką" :).

[cytat="pawel.75"]umowa nie uległa rozwiązaniu, a jedynie ustał zakaz konkurencji.[/cytat:smb5rai5]
Owszem, ale IMHO to na jedno wychodzi. Przyznaję jednak, że popełniłam nadinterpretację, tudzież użyłam wadliwej terminologii.
 
Trochę z innej beczki (nie chciałem zakładać nowego wątku):


Czy w umowie o zakazie konkurencji objętej na czas po ustaniu stosunku do pracy można dodać punkt że pracownik ma informować pracodawcę o wszelkich "podobnych działaniach" takich samych jakie obowiązują po ustaniu stosunku do pracy?

Inaczej mówiąc (jesli zagmatwałem) zakaz konkurencji obowiązuje wg umowy po ustaniu stosunku do pracy, a nie podczas trwania stosunku do pracy. Co jeśli pracuję dalej i robię "chałturkę" i nie wykorzystuję do tego jakiś tajnych informacji firmy czy czegokolwiek co naruszało by cokolwiek poza tym punktem że mam informować pracodawce o takich rzeczach (a narusza na 100% ten punkt).
Czy nie informowanie jest niezgodne z jakimś prawem?
 
A co to takiego "stosunek do pracy"? Źle się to kojarzy. :D
 
[cytat="Janusz M."]A co to takiego "stosunek do pracy"? Źle się to kojarzy. :D[/cytat]

Sam nie wiem :) a jak sie powinno pisać poprawnie?
Tak podpatrzyłem z tego forum, czyżbym popełnił gafę?
 
"Stosunek pracy".
Ponieważ "do pracy" to można mieć stosunek ...negatywny :wink:
 
"Stosunek pracy", bez "do" :).

Jeśli nie robisz tego samego, co robiłeś na umowie o pracę, to IMO nie musisz informować o tym byłego pracodawcy. Dużo jednak zależy od tego, jak dokładnie sformuowana jest umowa o zakazie konkurencji.
 
[cytat="Nakago"]"Stosunek pracy", bez "do" :).

Jeśli nie robisz tego samego, co robiłeś na umowie o pracę, to IMO nie musisz informować o tym byłego pracodawcy. Dużo jednak zależy od tego, jak dokładnie sformuowana jest umowa o zakazie konkurencji.[/cytat]

Wiedziałem ze zagmatwałem. Jeszcze raz.
Umowa jest dobrze sformułowana, okresla bardzo dokładnie czego nie mozna robic w ramach konkurencji po ustaniu stosunku pracy.
I w następnym punkcie ze w trakcie 'stosunku' pracownik musi informować o tym co było by zlamaniem gdyby ten stosunek ustał. Pracownik musi informować jedynie ze robi coś co było by złamaniem zasady konkurencji, złamaniem to nie jest póki pracuje, było by złamaniem gdybym juz tam nie pracował i zaczął obowiazywać zakaz konkurencji.
I tutaj sie rozchodzi czy tak można że musze informować że robie te chałury. Niby umowa mówi jasno, tu nie ma nic niejasnego robie chałturę związaną z branżą, musze informować ale jakoś tak dziwnie. Co ich obchodzi co robie poza godzinami pracy? Jeśli mają prawo wiedzieć to Ok, poinformuję (czytaj przestanę robić, bo chce pracować) ale jeśli nie robie niczego co narusza dobro firmy, nie wykorzystuję technologi czy osiągnięć firmy. Mogą mi nakazać informowanie o tym?

Jesli wymagana bedzie pełna treść umowy to zacytuję, teraz nie mogę tego zrobić bo nie mam pod ręką.

Z tym stosunkiem to widze prawidłowe zdrowe odruchy u forumowiczów :)
 
Jeśli robisz poza pracą to, co zabrania Tobie robić umowa o zakazie konkurencji, to łamiesz ustalenia umowy. Kiedy pracodawca się dowie (pomijając fakt, że niby zgodnie z umową masz obowiązek go o tym poinformować), to może Cię obciążyć grzywną, bez względu na to, czy Twoje "chałtury" naraziły go na rzeczywistą szkodę. Gdyby bowiem poniósł szkodę przez Twoje "chałtury", a umowa o zakazie konkurencji nie byłaby między Wami spisana, mógłby również żądać odszkodowania, na podstawie osobnych uregulowań Kodeksu pracy. Umowa o zakazie konkurencji podpisywana jest po to, by pracownik (lub były pracownik - za odszkodowaniem) nie mógł wykonywać w innej (również swojej) firmie tego, co robi dla pracodawcy, bez względu na szkodę lub jej brak.
 
[cytat="Nakago"]to może Cię obciążyć grzywną, bez względu na to, czy Twoje "chałtury" naraziły go na rzeczywistą szkodę. Gdyby bowiem poniósł szkodę przez Twoje "chałtury", a umowa o zakazie konkurencji nie byłaby między Wami spisana, mógłby również żądać odszkodowania, na podstawie osobnych uregulowań Kodeksu pracy.[/cytat]

Wszystko jasne... jak sie nie nic podpisanego to i tak legalnie mozna dorobić np.: pizze rozwożąc :)
 
Owszem, jeśli Twoje rozwożenie pizzy nie naraża pracodawcy na szkodę :P (możesz np. rozwozić pizzę do późna, nie wysypiać się, przez co w pracy będziesz gorzej wykonywać obowiązki, czym narazisz pracodawcę na szkodę :? ).
 
Gdzieś czytałam o orzeczeniu SN że brak wypłaty w terminie odszkodowania przez pracodawcę nie zwalnia pracownika z przestrzegania zakazu.
 
Powrót
Góra