zakaz palenia w liceum: całkowity czy tylko dla uczniów?

  • Autor wątku Autor wątku Frauenzimmer
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

Frauenzimmer

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
1
Jestem osobą palącą, uczę się w klasie maturalnej. W mojej szkole panuje zakaz palenia na jej terenie, dotyczy on jednak tylko uczniów [także tych pełnoletnich], nauczyciele mają przydzielone miejsce na palarnie. Zwróciłam się z prośbą do pani dyrektor o utworzenie legalnej palarni dla uczniów, jednak otrzymałam odpowiedź, że wedle prawa , zakaz palenia dla uczniów narzucony jest odgórnie, a o palarni dla nauczycieli decyduje dyrektor danej placówki. Chciałabym się dowiedzieć czy to prawda.
Poza tym uczniów obowiązuje zakaz opuszczania terenu szkoły w czasie zajęć, a za złamanie tego przepisu [jak i przepisu o paleniu] obniżana jest ocena z zachowania. Chciałabym się spytać jak to wszystko wygląda względem prawa. Z góry dziękuje za odpowiedź.
 
Po skończeniu 18 lat nauka nie jest obowiązkowa, więc teoretycznie możesz sobie wychodzić kiedy i gdzie chcesz, a takie nieobecności możesz usprawiedliwiać sam. Szkoła to nie więzienie. Jeśli chodzi o palenie papierosów, to dyrektor ma prawo zakazać palenia na terenie szkoły, jednak nie może zakazać wychodzenia w trakcie przerw i palenia na dworze. Nie ma obowiązku stworzenia palarni dla uczniów - to zależy tylko od dobrej woli dyrektora. W praktyce wiem, że jest z tym różnie, bo w mojej poprzedniej szkole (też LO), kadra pedagogiczna prawo miała w d**pie - zakaz kolczyków, krótkich spodenek, zakaz wychodzenia poza teren szkoły, szatnie zamykane na klucz i otwierane tylko po zakończeniu lekcji/po przedstawieniu zwolnienia podpisanego przez dyrektora! Nie mówiąc już o zmuszaniu do uczestnictwa w praktykach religijnych... W trakcie pierwszego roku szkolnego była msza święta z okazji czegoś tam i mimo że jestem ateistą musiałem w niej uczestniczyć, bo wychowawca za mnie odpowiada (sic!). Później się nie dałem i postraszyłem sądem i rzecznikiem praw ucznia, a po niedługim czasie wyleciałem ze szkoły. :)
 
[cytat="rotmistrz":1v8qdrk0]Szkoła to nie więzienie. Jeśli chodzi o palenie papierosów, to dyrektor ma prawo zakazać palenia na terenie szkoły, jednak nie może zakazać wychodzenia w trakcie przerw i palenia na dworze.[/cytat:1v8qdrk0]
Zgodnie z prawem, dyrektor szkoły ma prawo zakazać palenia "na dworze" na terenach przyszkolnych.
Inna sprawa to czy ma to jakikolwiek sens?
Tego nałogu nie da się zwalczyć zakazami.
Paliłem ponad 40 lat, nawet w nocy po ciężkiej operacji.
Rzuciłem palenie jednej nocy, gdy trafiłem na SIOK, a tam nie udało mi się "przemycić" papierosów. Kilka dni (bardzo ciężkich) wystarczyło aby zerwać z nałogiem. Jestem niepalący od 4 lat, lecz organizm oczyszczał się z nikotyny przez dwa lata.
Byłem niedawno na pogrzebie pacjenta z "mojej sali", który po wyjściu ze szpitala kopcił jak "komin w hucie" - już go nie ma :(.

Dlatego w takich dyskusjach ja mówię, dzieciaku, jesteś głupi to pal. Krzyżyk Ci na drogę. Rzecznik praw ucznia życia ci nie ocali.
 
Powrót
Góra