Witam a moja historia wyglada tak. W 2006 roku wyjechalem do UK , mieszkalem tam az do Lutego 2015 kiedy to wracajac z urlopu nie zostalem wpuszczony na teren UK. Zylem sobie spokojnie az do czasu kiedy to w 10.2013, zostalem wyrzucony z pracy za kradziez. Nie chciano mnie juz w firmie bo zawsze mialem cos do powiedzenia i to ich bolalo. W taki oto latwy sposob pozbyto sie mnie z firmy. Dodam ze pracowalem tam ponad 7 lat. Podczas kontroli przy wychodzeniu z pracy , ochroniarz znalazl w moich kieszeniach tasmy klejace, nozyczki i dlugopis (rzeczy potrzebne mi do pracy) Nie chcac sluchac mojego tlumaczenia, ze poprostu zapomnialem zostawic tych rzeczy na dziale, w ktorym to pracowalem, wezwal szefa ochrony a ten dalej Policje. Po przyjezdzie policja, powiedziala , ze jest niska szkodliwosc czynu i ze oni jedyne co moga zrobic to dac mi takie ostrzezenie, simple caution. Tak tez sie stalo, pracodawca zrobil , to co chcial, czylii zwolonil mnie z pracy, ja otrzymalem od Policji simple caution. Zeby otrzymac te ostrzezenie musialem sie przyznac do kradziezy, jednak ja nic nie ukradlem wiec przyznac sie nie chcialem. Po dluzszej rozmowie na komendzie i wytlumaczeniu mi, ze i tak to nie bedzie mialo zadnego wplywu na mnie, przytaknalem, mowie niech bedzie i tak nie mialem szans, moje slowo przeciwko firmie. Na komendzie pobrano mi odciski , wypelniono jakies tam papiery i zostalem wypuszczony do domu. Utrata pracy, nie przejalem sie az tak, jak moze sie wydawac. Bylo daleko, slabo placili itd. Po kilku dniach znalazlem nowa prace, lepiej platna, blizej itd. Wszystko ok ale do czego zmierzam. Po pobraniu na komendzie moich odciskow, policja zaczela sprawdzac kim ja jestem i nagle wyszlo im, ze odsiadywalem kare wiezienia w Polsce. W Polsce otrzymalem kare 5 lat za napady i rozboje, ktora to odbylem. Dla mnie byla to przeszlosc, zmienilem sie na prawde, mowa tu o prawie 10 latach od odbycia kary.
Pewnego dnia, okolo 6 miesiecy od pobytu na policji otrzymalem papiery od Home Office, ze po sprawdzeniu moje przeszlosci w Polsce, Home Office, rozwaza nad decyzja czy ma mnie usunac z kraju czy tez nie i ze jezeli ja mysle , ze nie powinni tego robic, mam im to napisac na pismie i umotywowac dlaczego. Dla mnie bylo to proste dlaczego, pracowalem legalnie, placilem podatki, urodzila mi sie wspaniala coreczka na terenie UK, mialem cudowna kobiete, poprostu zylismy. Nigdy nie bylem notowany, poza ta feralna praca....
Napisalem im pismo i po wyslaniu dalej spokojnie sobie zylem az do czasu mojego urlopu.
W lutym 2015 polecialem jak zwykle na urlop do Polski. Po spokojnym urlopie podczas mojego powrotu, pan przy okienku powiedzial ze musze poczekac z boku, ze musza cos posprawdzac. Moja partnerka z naszym dzieckiem zostala bezporoblemowo wpuszczona.
Zapytanio sie mnie czy mialem jakies problemy w UK i w Polsce, odpowiedzialem na wszystkie pytania szczerze. Po okolo 2 godzinach okazalo sie ze Home Office podjal decyzje o tym , ze nie bede mogl wjechac na teren UK, bo tak jak tu ludzie pisali wczesniej, moge byc za duzym zagrozeniem dla spoleczenstwa... Nie wierzylem, prawie 9 lat w UK, wszystko legalnie i nagle takie cos, zalamka. Nastepnego dnia zostalem wrzucony do samoloty do Polski i ot tyle, moja kariera w UK sie skonczyla. Moje pytanie, czy UK moze od tak nie wpuscic mnie za to, ze siedzialem w polsce w wieznieniu mimo iz kare swoja odbylem w calosci?? Przez ponad 7 lat nie przeszkadzalo im, ze moge byc jakims zagrozeniem. Przeciez wypelnialem home office na poczatku mojego pobytu w 2006 i, to juz tam powinienym byc sprawdzony pod katem karalnosci, jednak nikt nie mial do mnie zadnych problemow. Wszystko zaczelo sie po zdjeciu moich odciskow na komendzie, za cos, czego ja nie zrobilem.
Oczywiscie odwolalelm sie od tej decyzji, wzielem adwokata w UK i on to wszystko dla mnie prowadzi, mowi ze szanse sa 50/50, czy ktos mial podobna sytuacje???
Sprawe mam wyznaczona na koniec Listopada, watpie czy bede na nia mogl jechac, bo adwokat mi powiedzial, ze moga nie chciec mnie wpuscic a jezeli juz to pod eskorta????????