Zakład Karny w Łodzi

  • Autor wątku Autor wątku Moniak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie znam sie na tym za bardzo wiem ze ma R2 3 razy w miesiacu ma widzenia i wysłąli jego na kurs komputerowy z tego względu mogę go widywać w weekendy. widzenia jak najbardziej ok :) i jako o cos spytałam funkcjonariusza to odpowiedział bez problemu. moze dzwonnic moze nie bedzie az tak źle. a co z paczką żywnościową co w niej może być i higieniczną???? moje kochanie jest na beskidzkiej w łodzi
 
A jeśli chodzi o ZK na kraszewskiego w łodzi to co z widzeniami jak wyglądają ?? co z telefonami ile razy w tygodniu?? jakie są opinie o ZK NA KRASZEWSKIEGO ??
 
czy ktoś coś wie o ZK na Kraszewskiego w łodzi ??
 
Witaj!
Ja mieszkam w Rosji. Mój ojciec był Polakiem. Podczas pobytu w więzieniu. Jeśli mam wysłać e-mail do więzienia z jego danych - będzie potwierdzić, że on tam jest? A jeśli mogę wysłać mu e-maila?
 
annakempa napisał:
A jeśli mogę wysłać mu e-maila?

Do ojca możesz wysłać list "tradycyjny" - papie, koperta, znaczek.
Na pytanie zadane mailem nikt nie udzieli Ci odpowiedzi jeśli chodzi o osobę pozbawioną wolności.
 
forg napisał:
Do ojca możesz wysłać list "tradycyjny" - papie, koperta, znaczek.
Na pytanie zadane mailem nikt nie udzieli Ci odpowiedzi jeśli chodzi o osobę pozbawioną wolności.

Dziękuję. Czy uważasz, że w imieniu której adresowej? I jakie dokumenty są załączone? Aby być uznany i otrzymał odpowiedź.
 
Witam mojego męża przenoszą do wiezienia w łodzi na Kraszewskiego proszę o jakie kolwiek informacje na temat tego wiezienia jak z widzeniami, kiedy mogą dzwonic od razu powiem ze ma P2 i był w zakładzie półotwartym stwierdzono u niego gruzlice niepradkujaca proszę o wszystkie informacje
 
ja nie pytam o grozlice!!!! tylko zakład karny w Łodzi!!! jak tam jest jak zwidzeniem telefonem itp
 
Może mi ktoś napisac jak jest w szpitalnym wiezieniu w łodzi jak jest tam z telefonami i czy jest tam p2 czy siedzi się jak na zamku proszę o jak najszybsza odpowiedz
 
rozka2007 napisał:
Może mi ktoś napisac jak jest w szpitalnym wiezieniu w łodzi jak jest tam z telefonami


Podbijam, będę wdzięczna za odpowiedź...
 
Panie,śpieszę z pomocą...dawno nie wchodziłem na forum,więc może pomoc zbędna (a może i nie).
Otóż,przebywałem z ZK nr 2 w Łodzi przy ul.Kraszewskiego,2 lata temu opuściłem mury.
Cóż mogę powiedzieć,SW jest bardziej cywilizowana niż np.a AŚ PT.
Karę odbywałem w jednostce ,nie w szpitalu. Nie pamiętam jak z telefonami ale chyba co drugi dzień. Na oddziale przebywa chyba do 40 skazanych (są 3 oddziały) ,cele są różne,recydywa siedzi w "samych swoich" ,a więźniowie P1,P2,P3-(!bo i tacy byli!) to raczej mieszana grupa. Ogólnie nie jest źle,mleczak codzień :D
Jeśli chodzi o opiekę medyczna w jednostce to troche lipa...ja choruję na cukrzycę i niestety nie mogliśmy my skazani chorujący mieć insuliny przy sobie,zawsze przed posiłkiem dostarczała nam to pielęgniarka,niekiedy i godzine przed posiłkiem co skutkowało hipoglikemią... No ale kto potrafił kombinować to i miał pod celą lekarstwo... :)
Praca jaką wykonuje się w tej jednostce to praca na warsztacie ok.10 osób (trzymanie w ryzach osprzetu więzienia),praca na magazynie kuchni ok.3 osoby,praca na kuchni (przy garach) to chyba około 8 osób...praca na magazynie przyjeciowym ok.2 osoby. praca dla porzadkujacych teren ZK to okolo 3 osoby,praca na magazynie szpitala ZK- około 3 osoby i ogólnie praca jako pseudo pielęgniarze na oddziałach szpitalneo bloku.
Drogie Panie,powiem tak... - ja po przyjeździe do ZK nr 2 miałem podgrupę P3 ,przyjechałem do ZK o charakterze zamkniętym na wlasną prośbę. Oczywiście miałem przepustki,bodajże 3 razy wyszedłem =raz na 30 godzin a dwa razy na jakieś dniówki... -odmówiłem pracy jako sprzątający teren ZK i podgrupę mi zniesiono do P1 -ale i tak wyszedłem na pierwszą wokandę (z wystąpienia dyrektora za poparciem wychowacy w ZK) -miałem wyrok 2 lata pozb.wolnosci, a wyszedłem po 13 miesiącach.
Jeśli chodzi o widzenia,to nie pamiętam ile jest tam stolików ale kantyna na miejscu,można sobie pozwolić na czułości,jak rodzinka zafunduje to się najesz. Pamiętam,że mogłem zabrać na oddział z widzenia rzeczy typu znaczki pocztowe,zeszyt,arkusze a4 i inne rzeczy tego typu...
Moja rodzina nie narzekała na czekania na widzenia,wpuszczali stosunkowo szybko i wypuszczali tak samo (dla porównania AŚ PT ,rodzice czekali na wyjście 2 godziny pewnego razu ;/).
Jeśli chodzi o szpital więzienny znajdujący się na terenie ZK... Jedzenie jest to samo.
Jednakże, wszyscy tam osadzeni (z tego co mi wiadomo) przebywają tam w kadziennych pidżamach... Dyżurka oddziałowego to raczej kojec :P Są tam 4 oddziały ,pierwszy tio napewno detoksykacyjny(czyli wiadomo kto się tam 'stołuje'...),teraz może kolejność pomylę ale są jeszcze oddziały -chirurgii, psychiatryczny i chyba zakaźny...
Co prawda,są w niektórych oddziałach (przeważnie na detoksie) różne specjalizacje ,np.przyjmuje okulista. Nic więcej nie jestem w stanie powiedzieć o szpitalu,pamiętam tylko ,że na widzenia więźniowie z tego bloku chodzili do sali w jednostce,pamiętam pidżamy i szlafroki,ew.kurtki. Jeśli chodzi o telefony to chyba też co dwa dni (taki jest ogólny regulamin ZK)
Chyba to wszystko co chciałem napisać,mam nadzieję,że trochę pomogłem a jeśli nie to proszę o dalsze pytania,postaram się coś dopowiedzieć...
p.s.krótko przed moim opuszczeniem ZK nr 2 przy ul,kraszewskiego,zmienił się dyrektor ,parę ludzi SW awansowało... trochę to pogorszyło byt i zycie osadzonych... Może teraz wszystko wrociło do normy ale po tamtejszym 'kipiszu' ,z cel zabrano wszelkie nitki,sznurki,kwiatki doniczkowe,firanki,zbedny nadmiar półek czy też taboretów... -chociaż odbywanie kary w tym zakładzie jest znacznie lepsze niż w innych nowoczesnych jednostkach ,np.Radom gdzie z tego co wiem, 'kipisz' dwa razy w tygodniu i ogólnie odczuwalna wyższość SW nad wieźniami...
Dla mężczyzn mających nie duży wyrok jest to odpowiednia jednostka (ZK nr 2 łódź) ,dla tych którzy chcą się rozwijać w warunkach wieziennych...-proponuję apelować o jakiś półotwarty oddział typu Golesze czy Mędzka Wola... -ale radzę się szanować i zostać w jednym miejscu,budować sobię dobrą opinie wychowawców i liczyć na wcześniejsze warunkowe zwolnienie...
pozdrawiam!!!
 
Ostatnia edycja:
Chodzi mi o widzenia w zk 2 w lodzi ale dla szpitala czy moze ktos wie kiedy odbywaja sie widzenia
 
Bylem w kilku aresztach w polsce ale bylo mi tez dane byc w tej zezni na kraszewskiegi w lodzi na oddziale szpialnym i naprawde nikomu nie zycze aby trafil tam na oddzial psychistryczny na obseracje, Totalna masakra personel traktuje wszystkich jak smieci, leksrze jezeli tak to mozna wogole nazwac to typowe nieudaczniki zyciowe ktorych nie chcieli w zadnych cywilizowanych szpitalach totalne dno z zaburzonym wlasnym ja ktorzy znalezli sobie sposob na samorealizacje przez wyrzywanie sie psychiczne na ludziach pozbawionych wolnosci nirjednokrotnie powaznie chorych np. bylem swiadkiem jak na oddzial przywieziono chlopaka ktory nie mial jeszcze 18 lat / koniczyl je jakos w swieta na oddziale , zankneli go za nawolywanie do nienawisci bo napisal w internecie piosenke ktora zawierala takie tresci tu musze powiedziec ze chlopak ledwo sie umial podpisac na zegarku si nie znal tak gleboko posunieta choroba plus zespol tureta i nie wiadomo co jescze , chlopak jedyne co mial w zyciu to pisanie kawalkow muzycznych kompletnie bez skladu i ladu cos takiego ze wogole sie ktos w jego zyciu interesowal cieszyl sie jak mial po roku 5 llike pod swoiim tekstem w jego zrozunieniu posenki , jaka jazde zapewnili mu na tym oodziale psychiatrycznym to tylko ja moge powiedziec bo obserwowalem to z d dnia na dzien i to nie odziwo wspol wiezniowie bo na to to bym nie pozwolil ale personel od lekarzy i pielegniarek po tych straznikow ktorzy tez byli najbardziej skrzywieni ze wszystkich jakich udlo mi sie poznac w kilku aresztach, targanie za wlosy m teksty jezus ubieraj sie , jezus za co siedzisz za walenie kozy sasiada, jezus chodz idzieny golic glowe na lyso <tu trzeba powiedziec ze chlopak bardzo dbal o swoje wlosy i byly one dla niego bardzo wazne w zyciu oprocz nich mial tylko ta swoja pseudo muzyke i to stanowilo wszystko w jego zamknietym chooba swiecie > po kazdym takim tekscie byl doprowadzony do takiego stanu ze jak slyszal klucze straznika pod furta celi zawijal sie w koc plakal i trzasl sie przez godzine ku wielkiej uciesze lekarzy i personelu. Warto tu wspomniec ze cele szpitalne w znacznym stopniu roznia sie od cel normalnego wiezienia gdzie osadzony ma do dyspozycji czajnik , telewizor na celi , stolik , ewentualnie swoje prywatne radio . W Lodzi trzech lekarzy psychiatow stanowi dla osadzonych niejednokrotnie niewinnych bo dopiero podejzanych czyste pieklo istniejace juz na ziemi < tu trzeba dodac ze najbardziej normalnym lekarzem wydaje sie byc ordynator pan N ale jego obecnosc w szpitalu jest jeszcze bardziej znikoma jak pozostalej dwojki oprawcow , pomiedzy dojeniem ciezkiej kasy za swoje opinie przychodzi chyba jedynie zeby sie popodciagac na drazku ktory ma zamocowany w swoim gabinecie z reszta pozostalej dwojki tez za czesto na oddziale nie ma poniewaz sa zaganiani zarabianiem prywatnej kasy za opinie wydawane na etacie w sluzbie wieziennej> Widzialem sposob radzenia sobie z niewygodnymi pacjentami ktorzy odwazyli sie miec mysli samobojcze Najwiekszy objetosciowo doktor Ś to sadysta najwiekszy jak tylko zadawal komus z ironicznym usmmiechem pytanie czy ma mysli samobojcze juz mial przygotowana izolatke <tlumaczona jako sale z kamerami m a w rzeczywistosci byla to snierdzaca zimna pojedyncza cela z toaleta i umywalka przykrecona do podlogi i w okolo cala zakratowana gdzie przez caly dzien darla sie z glosnka muzyka z radio wezla /takie male quantanamo> i tam oadzony przebywal jak oswiadczyl panu Ś ze z cala pewnoscia nic tu sobie nie zrobi wtedy automatycznie zstawal przeniesiony na sale gdzie bylo wiecej ludzi i znacznie cieplej , Sam slyszalem tekst nie obchodzi mnie nic czy Pan sie zabije na innym areszcie wazne zeby tu sobie Pan nic nie zrobil , jakies zajecia typu swietlica czy inna organizacja czasu wolnego zapomnijcie to tylko zapewnienie tych psychopatow w zeczywistosci caly czas zamkniecie w celi i 1 min obchodu lekarskiego dziennie
Ja to jakos przezylem ale mam dzieci i szkoda mi kazdego czlowieka ktory trafil na to zwyrodnialstwo wiec ja tego nie odpuszcze do koncca moich dni i straty wszystkich oszczedosci na pozwy wiec jesli ktos ma jakas ciekawa historie ktora moze mi opowiedziec celem pokazania tym rzeznika jak wyglada cela od srodka prosze pisac na emal
Synergia.poland@gmail.com
 
Powrót
Góra