Zakład Karny w Potulicach i OZ Strzelewo

  • Autor wątku Autor wątku uwiezionaznim
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam. Mam pytanie mój mąz przebywa w zakładzie karnym w potulicach za niedługo konczy mu się kara tylko ten dzień wypada w niedziele wiec moje pytanie jest takie czy wypuszcza go w niedziele ( ponieważ w wielu zakładach nie wypuszczają w niedziele tylko w tygodniu i sobote ) wiec jak jest w potulicach ? bardzo proszę o szybka odpowiedz
 
Jeśli dzień wyjścia przypada na dzień wolny od pracy, to osadzeni są wypuszczani dzień wcześniej.
 
dzięki wielkie za odpowiedz. czyli wypuszcza go w sobote :) jeden dzień wcześniej a człowiek się cieszy jak by to był co najmniej miesiąc. Jeszcze raz dzięki :)
 
Witajcie. :)
Mam pare pytanek odnośnie ZK w Potulicach.
1. Jeżeli osoba została przewieziona z innego miasta z AŚ, czy musi na nowo wpisywać listę odwiedzających??? Czy ta lista jest taka sama, jaka była w AŚ??
2, Jakie warunki mają osadzeni?
3. Czytałam o Wokandach w Potulicach, na tym forum i chciałabym sie dowiedzieć dlaczego jest cieżko z Wokandami?

Dziękuje tym co są w stanie mi pomóc :)
 
Witam czy może mi ktoś odpowiedzieć jakie warunki są w ZK w Potulicach bo czytajac opinie jestem troche przerażona jest naprawde tak zle mam tylko nadzieje że cos się zmieniło bo opinie sa z przed kilku lat będę wdzięczna za każdą informację:o
 
Witam moj M. siedział tam pół roku w 2014 w okresie letnim, dojazd tam w 30 stopniowym upale srodkami komunikacji miejskiej był zabójczy :(
warunki są złe tak jak piszą:
- sala widzeń jak z lat 60, mała, stara, co 2min strażnik chodzi miedzy stolikami sprawdzając aby nikt za blisko siebie nie siedział a jak juz to nastąpi to każe się odsunąć (!)
- cele też są małe i ciasne stare, ale podobno jedzenie jest lepsze niż w Sieradzu :)
- skazani chodzą na widzenia w zielonych mundurkach a rygor podobno jest ostry. Na widzenie nieraz czekałam 1,5h -2h z 5letnim dzieckiem, a łączenie godzin nie było mozliwe z baraku czasu, jak wchodziłas po 13 to chyba koniec widzen był do 15 (juz nie pamietam- jest na stronie zakładu). Ja jechałam z Warszawy pociągiem do Bydgoszczy, potem autobusem z PKS do Potulic - co 1h były.
 
p.s szanse na wokandę marne, szansa na przeniesienie bliżej miejsca zamieszkania zerowa - jedyne na co się zgodzili to ZK Garbalin (prywatny) gdzie z wokandy wychodziło może 2 z 13 :(
 
Dzięki za informacje nie myślałam ze tam jest az tak źle ale co oznacz ze moga wyrazic zgode na przeniesienie do garbalina i ze jest prywatny .
Po jakim czasie mozna sie starać o przeniesienie bliżej miejsca zamieszkania my jestesmy z lodzi to mamy kawelek drogi :(
 
ZK Garbalin jest prywatnym ZK czyli nie państwowym, dlatego nie chcą stamtąd "wypuszczać" z wokand bo każdy osadzony to pieniądze dla Zakładu. Mój pisał stamtąd chyba 5 próśb o przeniesienie to dopiero za 8 wniosków nagannych przenieśli go do Sieradza ... za złe zachowanie. Trudno jest o przeniesienie z Potulic bo na wszystkie wnioski odpisali odmownie z powodu braku miejsc ... w Łodzi też.:( ja swojego M. mam od stycznia 2015 przy sobie i zwiedziłąm 4 ZK.
 
die666 napisał:
sala widzeń jak z lat 60, mała, stara, co 2min strażnik chodzi miedzy stolikami sprawdzając aby nikt za blisko siebie nie siedział a jak juz to nastąpi to każe się odsunąć (!)

A to co za bzdury??? Byłam nie raz w Potulicach i nigdy nikt nie kazał się odsuwać! Można się przytulić, pocałować nawet, nikt nigdy nic nie mówił.

die666 napisał:
Na widzenie nieraz czekałam 1,5h -2h z 5letnim dzieckiem,
ja z kilku miesięcznym dzieckiem czekałam nieraz koło godziny. Przepisy są takie, że z dziećmi do 3 lat wchodzi się (teoretycznie) bez kolejki.

die666 napisał:
szanse na wokandę marne
szanse na wokandę w zależności od zachowania.
ewanowa napisał:
Po jakim czasie mozna sie starać o przeniesienie bliżej miejsca zamieszkania my jestesmy z lodzi to mamy kawelek drogi

z tego co wiem to można od razu pisać o przeniesienie bliżej. Jak będzie miejsce to przeniosą.

die666 napisał:
ZK Garbalin jest prywatnym ZK

to w Polsce mamy prywatne ZK??? o.O
 
Witam

Czy ktoś może mi pomóc jak najlepiej wydostać się z Potulic pociągiem/autobusem żeby dostać się do Katowice? Szukam połączeń i w sumie nawet nie wiem co to dokładnie są za Potulice bo wyskakuje ich trochę a muszę mężowi wysłać połączenia jak ma wrócić do domu kiedy już opuści te mury...
 
A wychowawcy nie może biedaczek poprosić? Ale skoro nie może to znajdź mu połączenia Bydgoszcz-Katowice. Do Bydgoszczy może sobie nawet spacer zrobić.
 
Forg. skąd w tobie tyle ironii jak ktoś zadaje pytanie to można odpowiedzieć ale jakoś normalnie a w odpowiedzi na twoją od wychowawcy to możesz dostać wniosek o ukaranie a nie odpowiedz a co do spacerku do Bydgoszczy to sam sobie zrób zobaczuszkodzenia jak to blisko . pozdrawiam
 
Frog to nie było miło. Proste pytanie. Nie znam kompletnie rejonów. Nie wiem co stamtąd jedzie do Bydgoszczy chociażby nawet na dworzec. To prawie jak szukać igły w stogu siana. To całkiem jakbyś mieszkał w Bydgoszczy i miał dostać się np do Jankowic na Śląsku.

Byłeś w ZK? Wiesz za co możesz kwit "zarobić"? Po co ma się wychylać i dopytywać pięć dni przed wokandą? Chyba jedynie tak jak ewanowa napisała żeby się dorobić. Tj zaostrzony rygor i lepiej się nie wychylać za dużo.

Jest w stanie ktoś mi normalnie pomóc i odpowiedzieć?

A przy okazji czy ktoś z Was wie, jeśli wychodzi się na wokandzie to o której godzinie wypuszczają - jest jakaś reguła? Wokanda jest na 9tą.

Z góry dziękuję za pomoc
 
Z tego co usłyszałam na widzeniach autobusy odjeżdżają podobno co godzinę z potulic do Bydgoszczy jest to odleglosc ponad 23 km musisz znaleźć polaczenie bydgoszcz katowice a z zakladu chyba wychodzą prawdopodobnie po 16 życzę powodzenia i aby nigdy juz tam nie trafił.
 
Chciałabym sie dowiedziec wszystkiego o oz strzelewo.Tylko nie tego co mozna przeczytac na stronie sw.Jak tam z praca wolnosciowa,przepustkami,widzeniami-bezdozorem,telefonami.Za wszystkie informacje bardzo dziękuję.
 
OZ Strzelewo- osoba, która tam trafia nie może być niezadowolona. Obserwując jednostkę, osoby pracujące i osadzonych stwierdzam, że mają tam dobrze i krzywda absolutnie im się nie dzieje. Pomyśl sobie, że Twój partner jest w sanatorium. Łąki, lasy, spokój. Dzwonić mogą codziennie, czasami rozmowa trwa nawet 20 minut i w ciągu dnia osadzony dzwoni kilka razy. Na telefon możesz czekać od 7 rana do 20:00 :)
Jeżeli chodzi o pracę to jak w kazdym zakładzie karnym musisz się trochę postarać aby pracować ale predzej czy pozniej jezeli się przypominasz i wiercisz dziurę w brzuchu to zabierają do pracy. Pzepustki- podobno ciężko jest otrzymać ale tego nie wiem. Jednak jezeli masz wzorowe zachowanie, nagrody zero kar dyscyplinarnych, wywiad środowiskowy dobry, rodzinę która Cie odwiedza, dobrą opinie wśród sąsiadów to przepustka jest realna. Pamiętaj jednak, że rozpoczyna się od 30 godzinnych przepustek :) Widzenia są bardzo komfortowe i przyjemne. Osadzony może łączyć godziny bezproblemowo. Bez dozoru są jednak jest to małe pomieszczenie, nikt Tobie nie przeszkadza a jak już kończy się widzenie to strażnik puka do drzwi i oznajmia, że widzenie dobiega końca. Uważam, że funkcjonariusze są sympatyczni, przyjemni, życzliwi :) Jeden z lepszych zakładów w jakich byłam :)
 
Witam
Mój màż został przewieziony z Łodzi do Potulic.Czy ktoś może mi napisać jak tam jest?
 
Dodam jeszcze że mój mąż w Łodzi przebywał w a ś i do Potulic też przewieźli go do aresztu śledczego.
 
Powrót
Góra