Zakład Karny w Potulicach i OZ Strzelewo

  • Autor wątku Autor wątku uwiezionaznim
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wiktoria z Łodzi musisz przyjechac do BYdgoszczy lub Łobżenicy i stamtad do Potulic.
 
Laurka423 napisał:
Wiktoria z Łodzi musisz przyjechac do BYdgoszczy lub Łobżenicy i stamtad do Potulic.

dziękuje, własnie jakoś doszłam do tego że trzeba do bydgoszczy śmigać , moze uda mi się załatwić transport to pojade prosto do Misia :)
 
Byłam 22 maja pierwszy raz na widzeniu w Strzelewie i jestem mile zaskoczona wszyscy normalni z uśmiechem nie ma tam upierdliwych jak na Smutnej w Łodzi zupełnie inne klimaty.W bufecie zrobiłam zakupy za 200zł i miałam 2 godz widzenia bo syn pisał prośbę nikt nam nie przeszkadzał jestem zadowolona pozdrawiam wszystkich.:)
 
RE: Zakład Karny w Potulicach

Witam Mam problem Kolega za drobną kradzież został z inowrocławia został przeniesiony do zakładu karnego w potulicach tak po kilku dniach odsiadki czy można złoży jakis papier odwołujący żeby zablokować transfer czy coś proszę o pomoc
 
RE: Zakład Karny w Potulicach

lukas18ino napisał:
żeby zablokować transfer czy coś

Jaki transfer??
W Inowrocławiu jest areszt śledczy. Tam z zasady nie odbywa się kar pozbawienia lub ograniczenia wolności - do tego "służą" zakłady karne. Taki znajduje się w Potulicach.
 
Witam :) Mam Pytanko Czy 12.06 sa Widzenia w Potulicach Pytam Bo jest to dzień wolny a do zk nie moge sie dodzwonic :):)
 
Nie widzen nie ma.Są Zielone Świątki i widzenia odwołano.
 
witam bardzo serdecznie mojego faceta przewiezli wczoraj do potulic na p2 jeszcze nie dzwonil chcialam sie dowiedziec czy tam na p2 sa widzenia tylko w nd bo na stronie sw jakos dziwnie jest to porozdzielane prosze o odpowiec. ja bede dojezdzac z wawy nie wiem jak bedzie z dojazdem bo auto mam rzadko a jestem w 5mc ciazy i zauwazylam ze tak naprawde dobrego polaczenia komunikacja nie ma byla bym wdzieczna gdyby ktos sie wybieral do potulic na widzenie i dal znac gdyby mial wolne miejsce. moj ma wyrok 2 lata wokande w styczniu i licze ze moze wyskoczy dosc dobre opinie czytam tu na forum o tym zk:)
 
To oznacza ze w tym tygodniu widdzenia sa tylko w sobote :((( to mam lipe bo w sobote akurat pracuje :roll::roll:
 
Ewciaa1989r napisał:
To oznacza ze w tym tygodniu widdzenia sa tylko w sobote :((( to mam lipe bo w sobote akurat pracuje :roll::roll:

Dopiero co wyszedłem ze Strzelewa, w przyszły weekend z uwagi na Zielone Świątki w ogóle nie ma widzeń. Krótko tam byłem, więc nie wiem do końca jak to jest z widzeniami (rodzinie ze względu na dużą odległość nie opłacało się przyjeżdżać), ale nie zauważyłem żeby w sobotę ktoś chodził na widzenia, jedynie w niedzielę.

Co do tych pochwał w stosunku do strażników, to jak w każdym ZK i ozecie, wszystko wygląda cacy od zewnątrz dla odwiedzających, a od środka, no cóż, trzeba trochę posiedzieć, żeby się zorientować jak to tam jest. Z wszystkich trzech więzień w których byłem, Strzelewo wypada najmarniej jeśli chodzi o wyżywienie, jakbym miał tam jeszcze gnić 5 miesięcy dłużej tak jak było zakładane, to pewnie bym zaczął prześwitywać. Cała egzystencja 90 % osadzonych kręci się dokoła tego, skąd skombinować dodatkowe śniadanie czy kolację albo jakiegoś "ćwiartaka" do palenia (są tacy, co za ćwiartkę skręta oddadzą swoje śniadanie, a w ubiegłym tygodniu jeden świeżak pięciokilową paczkę żywnościową sprzedał za 16 skrętów - wszystko w temacie).

Rekompensują sprawę długie spacery (w sumie 3 h dziennie po sporym terenie), spokojne widoki dokoła (nieco rustykalne, bo w pobliżu jest obora i wybieg dla krów - nie dają cholery spać po nocach swoimi rykami, choć lepsze to niż Potulice, bo tam więzienne psy ujadają całe noce), na każdej celi jest TV, przyjemna świetlica, biblioteka czynna 2 h dziennie. Można by przeżyć, gdyby nie to jedzenie - bez pomocy z zewnątrz można zdechnąć z głodu.
 
komisjoner co do Potulic mój już siedzi tam ponad rok i nie narzeka, twierdzi że jedzenie nie jest złe, strażnicy są w porządku a co do ujadania psów w nocy to nie skarżył się na to ale zapytam go:confused:
 
komisjoner napisał:
(są tacy, co za ćwiartkę skręta oddadzą swoje śniadanie, a w ubiegłym tygodniu jeden świeżak pięciokilową paczkę żywnościową sprzedał za 16 skrętów - wszystko w temacie).

Jakim temacie? Przecież ten przykład potwierdza tylko jak człowiek może się upodlić i jak może przegrać w walce z nałogiem - dla kilkunastu skrętów oddaje paczkę. Na którą być może ostatnie pieniądze wydała staruszka matka, żona lub konkubina.

komisjoner napisał:
bez pomocy z zewnątrz można zdechnąć z głodu.

Kłamiesz.
Wielu skazanych nie dostaje paczek ani kasy i nie umiera. Z głodu.
 
O klawiszach rozmawiacie na widzeniach czy w listach? :) W tych drugich to oczywiste że nie mógłby nic złego o nich napisać, narobiłby sobie problemów, na widzeniach też jakoś głupio o tym mówić. Z moich spostrzeżeń wynika, że jakieś 2/3 SW z Potulic jest nawet w porządku, za to 1/3 z powodzeniem zaciera dobre wrażenie tej większości, jest kilku wybitnych specjalistów od szykanowania za byle co.

Dużo też zależy od tego, w jakim pawilonie siedzi Twój mąż, bo praktycznie każdy pawilon ma inne warunki. Różnice bywają drastyczne, psy najbardziej słychać na "jedynce" tuż przy kotłowni, to pawilon przejściowy i przy tym w mojej opinii jeden z gorszych. Czwórka najprzyzwoitsza. Potulice to duży ZK dla około 1200 osób, więc zróżnicowanie warunków jest spore.

Z żywnością bywa różnie. W Potulicach normą jest dostarczanie pod celę czerstwego chleba, z drugiej strony ten chleb jednak jest. W Strzelewie trochę ciężko znaleźć jakieś odpadki, bo wszystko się zjada do cna, no może po widzeniach albo otrzymaniu "rakiety" ten czy ów wywali do hasioka wątpliwej świeżości mortadelę. A tak to nie ma oporów przed konsumpcją tego czy owego. OZ Strzelewo zaś ma swoje plusy i minusy. Każdy kto się tam dostał jakoś stara się uparcie nie zebrać trzech kwitów skutkujących powrotem na "zamek" do Potulic. Mnie jednak niekiedy taka chęć nachodziła - nawet kosztem tej rzekomej swobody panującej na półotworku.

forg napisał:
Kłamiesz.
Wielu skazanych nie dostaje paczek ani kasy i nie umiera. Z głodu.

Bo może prowadzą więzienne czarnorynkowe interesy, robią ramki do zdjęć ze sreberek albo słynne łabędzie, które następnie opychają za machorę i kawę, a tę za żarcie itd. ;) Jak rozumiem znasz Strzelewo od środka skoro zarzucasz mi kłamstwo. ;) Zatem życzę bycia głodnym 20 na 24 godziny na dobę, to pogadamy.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli masz kogoś bliskiego w Zk Potulice i nie masz jak tam dojechac, chetnie zabiore bo mam miejsce w samochodzie. Jeżdze tam 2 razy w miesiacu. Jestem, z Warszawy.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
komisjoner napisał:
Zatem życzę bycia głodnym 20 na 24 godziny na dobę, to pogadamy.

Jeśli skazany gardzi jedzeniem, które otrzymał na śniadanie/obiad/kolację, to ja się wcale nie dziwię że jest głodny. Wszak jest głodny na własne życzenie.
 
witam orientuje sie ktos jak jest z przepsutkami w potulicach ? mozna sie o nie starac po 1/4 kary? maz siedzi od stycznia ma wyrok 3 lata wie c w pazdziernku moze sie starc? doda ze jest na P1 ale teraz w lipcu ma komisje wiec mamy nadzieje ze go przeniosa na P2;)
 
angel1649 napisał:
witam orientuje sie ktos jak jest z przepsutkami w potulicach ?

Są udzielane. Jak w każdej jednostce penitencjarnej w Polsce.
 
Ostatnia edycja:
wiem ze sa udzielane. ale czy to trzebam pisac jakies pisma ? czy dostaje je kazdy skazany po odbyciu tej 1/4 kary?
 
Każdy ma prawo do przepustki,ale nie każdy na nią zasługuje.Musi swoją postawą udowodnić,że taką przepustkę może dostać.
 
Powrót
Góra