Strzelewo
Witam i przepraszam, że nie napisałam tak jak obiecywałam o Strzelewie. Usunięto moje posty i nie wiedziałam, czy kogoś to zainteresuje.
Wrażenia same pozytywne! Na miejsce przyjechałam o 10.00 i pierwsze zaskoczenie to zero czekania przy bramie, a raczej furtce. Poczekalnia mała, ale czyściutka i schludna, sala widzeń duża, było w niej gwarnie jak weszłam. Czułam się jak w szkolnej świetlicy - kwiatki na parapetach, kolorowe malowidła na ścianach, przyjemnie. I to ja czekałam na syna, chwilkę to trwało, tyle bym mogła kupić owoce i coś do picia w kantynie obok. Kantyna zaopatrzona we wszystko, obsługa miła i sprawna - 2 panie świetnie zorganizowane, 0 kolejek! Można zrobić zakupy za 150 zł, które pakują w torby (jak paczki od Mikołaja) i dyżurny zanosi na oddział.
Sam budynek wygląda jak szkoła, a nie ZK (gdyby nie ogrodzenie i kraty w oknach). Spacery mają 2 h przed południem i 1 h po południu, posiłki na stołówce.
S. zarobił 2 pochwały, ale też 1 "kartkę" za mycie. Jedyną bolączką jest możliwość skorzystania z prysznica tylko raz w tygodniu. Ale tak jest wszędzie... To mu dokucza najbardziej. To tyle w skrócie.
Dżudi jak masz jakieś jeszcze pytania to chętnie odpowiem. Pozdrawiam.
W tę niedzielę (22.07) też jadę, tym razem z jego koleżanką.
Gdyby był ktoś chętny to miejsce w aucie jest
