Zakład Karny w Tarnowie

  • Autor wątku Autor wątku wiolettaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mój był właśnie w Tarnowie tylko w AS, 2 Miesiace.
Co do widzeń-zalezy od Sądu czy Prokuratora... U nas było tak, że prokurator dawał widzenia tylko rodzicom, ale Sędzia dawał rodzeństwu, kolegom,... Ja nie dostałam bo byłam świadkiem w sprawie.

Telefonów nie ma na pewno! chociaż kuzyn Mojego dotsał pozwolenie na telefon z AS w święta ale po 2latach spędzonych tam!
Listy można pisać ile się chce-tylko przechodzą przez cenzurę. Czyta je najpierw prokurator, a gdy sprawa trafi do Sądu to sędzia. Nie można pisac o sprawie.

Co do placu budowy-owszem budują! Już nawet kraty w oknach sa.
 
No to na P2 telefony sa co 5 dni - 5 minut rozmowy, a listy dochodza tylko czyta je pierw wychowawca, zdjecia mozna wyslac spokojnie ;)

wioletta a co to ten AS ?? bo ja ciemna jestem w tych sprawach :P
 
AS=Areszt Sledczy=Śledczak Poprostu :)
 
hej. moj brat jest w tarnowie w ZK.mam pytanie czy w tarnowie mozna starac sie o przedterminowe zwolnienia.on ma rok za drobne rzeczy np.mandaty.itp.a czy jesli jest chory moze liczyc na lekarza lub jakis szpital.prosze odpiszcie
 
dziekuje, przeczytalam wszystko.poradze mu zeby rozmawial i prosil wychowawce ot en wniosek.kare konczy wmarcu.mial byc przeniesiony do debicy a tam sa wieksze szanse,na zwolnienia.brat sie zmienil jest chwalony dostaje pozwolenia.wiec mamy nadzieje ze w tarnowie dostanie przedterminowe zwolnienie.a jesli chodzi o zdrowie to jest niedobrze.brat czesto chorowal (w domu)lezal w szpitalu czekal na zabieg ktorego w koncu nie zrobiono przez strajki.a ten szpital wiezienny to chyba nie w tarnowie. :)
 
Marta, w Tarnowie chyba nie ma szpitala...na luźniejszą rozmowę zapraszam do "tematu wolnego".
 
w Tarnowie na pewno nie ma szpitala a lekarz na miejscu na wszystko daje polopirynę (pozostawiam bez komentarza) :roll:
 
jak tak patrze co wy za bzdety wypisujecie to glowa boli
1) oczywiscie ze jest ciezko to jest zaklad karny a nie fabryka zabawek a wasi faceci nie siedza tam za niewinnosc
2) pobicia zdazaja sie tez na ulicy i to na pewno czesciej niz w zk (jak sie nie szuka guza to sie go nie znajdzie)
3) 7 razy w ciagu 7 mies. to sciagal chyba spodnie a nie wisielcow zdarza sie ale baaaaaardzo rzadko
4) przy osadzaniu w zk niby obowiazuje tzw. rejonizacja ale bierze sie przy tym pod uwage wiele aspektow wiec ze "powinien" siedziec blisko nie oznacza ze "musi"
5) 90% prosb zalatwiane jest pozytywnie wszystko zalezy od zachowania skazanego
6) lekarz internista i stomatolog przyjmuje codziennie a specjalisci przewaznie raz w tyg. zwazywszy ze na wolnosci do specjalisty czesto czeka sie po kilka mies. pisanie ze "ciezko jest z lekarzami" jest chyba lekka przesada nie?
co do polopiryny jako leku na wszystko to jesli ktos nie jest chory i idzie do lekarza tylko po to zeby wyjsc z celi to jak w koncu rzeczywiscie zachoruje to nie ma sie co dziwic ze moga potraktowac go niepowaznie
7) jesli chodzi o tekst ktory Twoj napewno niewinnie osadzony ukochany Ci zapodal ze swiadectwo ukonczenia zawodowki jest mu potrzebne do uzyskania zgody na szkielko to chyba najwiekszy bzdet jaki tu widzialem
8) tak samo zreszta jak patrzonko bezproblemowo trwajace 1,5 godz. (chyba ze ma sie zgode dyrektora zk na przedluzenie widzenia)
9) wyjsc na basen moga skazani odbywajacy kare w zk typu polotwartego i to pod "opieka" wychowawcy
10) przepustki moga dostawac skazani po odbyciu conajmniej polowy kary
11) i na koniec co do przychodzenia na lipa: wy przychodzicie, oni wylapuja kwity, a pozniej sie dziwicie ze macie patrzonko przez plekse. sami sobie strzelacie gola do wlasnej bramki
12) P.S.: w zakladach karnych nie pracuja policjanci tylko funkcjonariusze sluzby wieziennej, nie wszystko zloto co sie swieci, nie wszyscy faceci w ciemnoniebieskich mundurach to policjanci;-)
pozdrawiam i powodzenia na przyszlosc
 
[cytat="lysy81":1dqb5eke]jak tak patrze co wy za bzdety wypisujecie to glowa boli
1) oczywiscie ze jest ciezko to jest zaklad karny a nie fabryka zabawek a wasi faceci nie siedza tam za niewinnosc
2) pobicia zdazaja sie tez na ulicy i to na pewno czesciej niz w zk (jak sie nie szuka guza to sie go nie znajdzie)
3) 7 razy w ciagu 7 mies. to sciagal chyba spodnie a nie wisielcow zdarza sie ale baaaaaardzo rzadko
4) przy osadzaniu w zk niby obowiazuje tzw. rejonizacja ale bierze sie przy tym pod uwage wiele aspektow wiec ze "powinien" siedziec blisko nie oznacza ze "musi"
5) 90% prosb zalatwiane jest pozytywnie wszystko zalezy od zachowania skazanego
6) lekarz internista i stomatolog przyjmuje codziennie a specjalisci przewaznie raz w tyg. zwazywszy ze na wolnosci do specjalisty czesto czeka sie po kilka mies. pisanie ze "ciezko jest z lekarzami" jest chyba lekka przesada nie?
co do polopiryny jako leku na wszystko to jesli ktos nie jest chory i idzie do lekarza tylko po to zeby wyjsc z celi to jak w koncu rzeczywiscie zachoruje to nie ma sie co dziwic ze moga potraktowac go niepowaznie
7) jesli chodzi o tekst ktory Twoj napewno niewinnie osadzony ukochany Ci zapodal ze swiadectwo ukonczenia zawodowki jest mu potrzebne do uzyskania zgody na szkielko to chyba najwiekszy bzdet jaki tu widzialem
8) tak samo zreszta jak patrzonko bezproblemowo trwajace 1,5 godz. (chyba ze ma sie zgode dyrektora zk na przedluzenie widzenia)
9) wyjsc na basen moga skazani odbywajacy kare w zk typu polotwartego i to pod "opieka" wychowawcy
10) przepustki moga dostawac skazani po odbyciu conajmniej polowy kary
11) i na koniec co do przychodzenia na lipa: wy przychodzicie, oni wylapuja kwity, a pozniej sie dziwicie ze macie patrzonko przez plekse. sami sobie strzelacie gola do wlasnej bramki
12) P.S.: w zakladach karnych nie pracuja policjanci tylko funkcjonariusze sluzby wieziennej, nie wszystko zloto co sie swieci, nie wszyscy faceci w ciemnoniebieskich mundurach to policjanci;-)
pozdrawiam i powodzenia na przyszlosc[/cytat:1dqb5eke]
ad.1) ale każdy człowiek ma prawo do życia w ludzkich warunkach- nawet kryminalista
ad.2) oczywiście pobicia to dla pana chleb powszedni :) a jesli taki "kryminalista" zostanie pobity w więzieniu to przecież co mu szkodzi- zasłużył na pewno- tak samo jak każdy kogo pobli - taka logika
ad.3) oczywiście pan to wie najlepiej, bo o samobójstwach w zakł karnych informowane jest społeczeństwo na bierzącowie...
ad.4) ewentualnie mogę się z tym zgodzić
ad.5) chachacha! kompltena bzdura!
ad.6) naprawdę nie ma pan pojęcia o więziennej służbie zdrowia- to jest koszmar i wiele by tu o tym można mówić...powiem jedno- w więzieniu lepiej nie chorować- a jak ktos zachoruje to napewno się tam nie leczyć...
ad.7) świadectwa są potrzebne, ponieważ większość skazanych chodzi do pracy i to w swoim zawodzie a do tego potrzebne są papiery np jesli ktoś ma zawód mechanika to potrzebuje dok ukończenia zawodówki aby pracować jako mechanik!!!
ad.9) nie tylko- ko jest bardzo często dla p1
ad10) achachacha! nieprawda- 1/4 kary dla pierwszy raz karanych
ad11) nie wypowiadam się, bo akurat nie mam pojęcia o tych sprawach...
ad.12) nie mam zielonego pojęcia o co w tej wypowiedzi panu chodziło- więkoszość osób zatrudnionych w SW to osoby bez wykształcenia, po wojsku- a nie policjanci- nie dziwię się - bo pensje też nie są powalające a praca bardzo ciężka i stresująca...
 
Przedłużone widzenia - jak byłam po raz pierwszy, to rzeczywiście trwało dużo dłużej niż godzinę, bez nagrodówki, ale to się nie powtórzyło.
Lekarze - R. czekał na wizytę u chirurga 2 dni - to nie źle, prawda?
Bójki - R. twierdzi, że wszelkie konflikty są bardzo szybko i skutecznie pacyfikowane, ale rzeczywiście prewencja nie zawsze działa i czasami dochodzi do jakiegoś incydentu.
Zaświadczenie o ukończeniu szkoły - rzeczywiście jest potrzebne do zgody na telewizor i laptop. Nie pytajcie, dlaczego

Poza tym więzienie to nie sanatorium, ale w tym więźniowie są traktowani "dobrze", a przynajmniej nie są traktowani źle.
 
Zgadzam sie z tym, ze lepiej w wiezieniu nie chorowac, bo albo polopiryna albo wapno hahaha

Swiadectwo faktycznie wysylalam mojemu w liscie bo potrzebowal.
 
[cytat="lysy81":3vnhz4cu]jak tak patrze co wy za bzdety wypisujecie to glowa boli
1) oczywiscie ze jest ciezko to jest zaklad karny a nie fabryka zabawek a wasi faceci nie siedza tam za niewinnosc
2) pobicia zdazaja sie tez na ulicy i to na pewno czesciej niz w zk (jak sie nie szuka guza to sie go nie znajdzie)
3) 7 razy w ciagu 7 mies. to sciagal chyba spodnie a nie wisielcow zdarza sie ale baaaaaardzo rzadko
4) przy osadzaniu w zk niby obowiazuje tzw. rejonizacja ale bierze sie przy tym pod uwage wiele aspektow wiec ze "powinien" siedziec blisko nie oznacza ze "musi"
5) 90% prosb zalatwiane jest pozytywnie wszystko zalezy od zachowania skazanego
6) lekarz internista i stomatolog przyjmuje codziennie a specjalisci przewaznie raz w tyg. zwazywszy ze na wolnosci do specjalisty czesto czeka sie po kilka mies. pisanie ze "ciezko jest z lekarzami" jest chyba lekka przesada nie?
co do polopiryny jako leku na wszystko to jesli ktos nie jest chory i idzie do lekarza tylko po to zeby wyjsc z celi to jak w koncu rzeczywiscie zachoruje to nie ma sie co dziwic ze moga potraktowac go niepowaznie
7) jesli chodzi o tekst ktory Twoj napewno niewinnie osadzony ukochany Ci zapodal ze swiadectwo ukonczenia zawodowki jest mu potrzebne do uzyskania zgody na szkielko to chyba najwiekszy bzdet jaki tu widzialem
8) tak samo zreszta jak patrzonko bezproblemowo trwajace 1,5 godz. (chyba ze ma sie zgode dyrektora zk na przedluzenie widzenia)
9) wyjsc na basen moga skazani odbywajacy kare w zk typu polotwartego i to pod "opieka" wychowawcy
10) przepustki moga dostawac skazani po odbyciu conajmniej polowy kary
11) i na koniec co do przychodzenia na lipa: wy przychodzicie, oni wylapuja kwity, a pozniej sie dziwicie ze macie patrzonko przez plekse. sami sobie strzelacie gola do wlasnej bramki
12) P.S.: w zakladach karnych nie pracuja policjanci tylko funkcjonariusze sluzby wieziennej, nie wszystko zloto co sie swieci, nie wszyscy faceci w ciemnoniebieskich mundurach to policjanci;-)
pozdrawiam i powodzenia na przyszlosc[/cytat:3vnhz4cu]


A więc Kolego, Mój był w AS a nie ZK i został wypuszczony-i nie oceniaj czy był winny czy niewinny!!
Widzenia miał PRZEDŁUŻANE do 30minut BEZ ŻADNEJ zgody-poprostu strażnik pozwolił im dłużej rozmawiać i tak było na 2 widzeniach. A pod okno chodziłam co drugi, trzeci dzień i NIGDY kwitu nie dostał :)

A więc wydaje mi się, że nie poznałeś dokładnie ZK w Tarnowie
 
Ja tez jedno z widzen mialam dluzsze az o 40 minut i nikt nie wie dlaczego - moze dobra wola straznika :)
swiadectwo ukonczenia szkoly bylo potrzebne do uzyskania zgody na telewizor i tez nikt nie potrafil powiedziec dlaczego...
Generalnie ZK Tarnow to dla mnie i mojego B bardzo koszmarne wspomnienie... :(

Pozostałe posty przeniosłam do tematu wolnego.
lysy81 Twoje posty przeniosłam do TEMATU WOLNEGO. Nie wklejaj ich tu ponownie
 
Moje widzenie nigdy nie zostało jeszcze przedłużone... :/ Moim zdaniem ten Z.K jest najgorszym Zakładem i ogólnie pisząc jest tam bardzo ciężko o wszystko...
 
Tydzień temu wyszedłem z ZK Tarnów. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania odnośnie warunków, zasad itd.itp. to prosze pytać.
 
dzien dobry Irek.witam na wolnosci.ja niestety czekam jeszcze na brata.skladal o warunkowe ale niedostal chociaz jego przewinienie jest bardzo male.czemu???????????????
 
wiolettaa napisał:
co wiecie na temat tego zk?
podobno jest tam ciężko
dziewczyny prosze was mam do was tyle pytan i zalezy mi na szybkiej odpowiedzi chodzi o to ze moj byly jest w Zk w Tarnowie na konarskiego juz jest skazany poraz pierwszy jest w wiezieniu ma tam byc nie cale 3 lata mam nadzieje ze wyjdzie wczesniej za dobre sprawowanie chociaz jetse moim bylym ale jestsmy przyjaciomi chodzi mi o to jezeli zapisze mnie na liste to chcoaz nie mam jeszcze 18 lat tylko mam ponbad 17 nie cale 18 wystraczy ze jestem na liscie i moge isc na widzenie i czy do domu nci nie przychodzi bo moja mama nie moze wiedziec prosze o pilny kontakt :*:*:smile::!:
 
hey wiece jak to jest jaqk nie mam jeszcze 18 lat a ponad 17 czy moge isc na widzenie jesli jestem wpisana na liste
 
;):sad::sad:czesc widze ze dawno ktos tu byl ale mam pytanie blagam odpiszcie mi moj byly siedzi w Zk pierwszy raz dostal nie cale pol roku i jest juz skazany akle moze wypuszcza go wczesniej chce go odwiedzic i nie mam jeszcze 18 lat ale niedluzo mi brakuje prosze pomozcie mi jak to trzeba musze byc tylko wpisana na liste i przyjsc w dzien odwiedzin z dokumentem potwierdzajacym moja tozsamosc? i zarejestrowac sie i czekac az mnei wpuszcza na widzenie?? prosze odpiszcie mi
 
Powrót
Góra