Zakład Karny w Wojkowicach

  • Autor wątku Autor wątku atinanifareska
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Dziękuję wam bardzo.Dużo tych autobusów jeździ z różnych miast i dzielnic.Najkorzystniej jednak wypadło że sobie dojadę do Będzina i na tej samej ulicy,czyli Kościuszki będzie przystanek autobusowy skąd odjeżdżają dwie linie 721 i 722 w kierunku Wojkowic.Ta druga podjeżdża bezpośrednio pod ZK właśnie do tych Żychcic ale nie pasuje mi czasowo więc pojadę tym 721 i wysiądę w Wojkowicach Park skąd odbędę 5 minutowy spacerek prostą drogą,właśnie Sobieskiego do samego ZK.A busik będzie jechał 26 minut.Napisałam tak na wszelki wypadek bo kiedyś się komuś to może przydać :)
 
z bytomia napisał:
Dziewczyny jak sądzicie, czy poręczenie przyszłego pracodawcy co do zatrudnienia po opuszczeniu ZK pozwolą wnieść na widzenie, czy lepiej wysłać pocztą?

Powinnaś wnieść bez problemu.
 
Ivetti dzięki serduszko za info, nie będę przynajmniej żyć w stresie:)
Może wszystko się poukłada po Naszej myśli, choć nie wiem, czy dobrze kombinujemy:)
 
Do Pań, które mają pojęcie o zakładzie karnym w wojkowicach...
Sorry, że post pod postem ale teraz coś wyczytałam...
Ogólnopolski portal służby więziennej charakteryzując zk wojkowice wspomina o :"Zezwolenia na widzenia bez dozoru, poza obrębem zakładu karnego, z osobą najbliższą lub godną zaufania na okres nie przekraczajacy jednorazowo 30 godzin realizowane są:
a) dla skazanych z zakładu karnego typu półotwartego od soboty godziny 9.00 do niedzieli do godziny 15.00;
b) dla skazanych zakładu karnego typu otwartego od soboty godziny 9.30 do niedzieli do godziny 15.30."
Jak to wygląda w praktyce?;)
 
A ja mam pytanie-ile czekałyście od czasu kiedy wasze Łobuzy złożyły prośbę o wpisanie was na listę odwiedzających do czasu kiedy was zatwierdzili?
 
z bytomia napisał:
Do Pań, które mają pojęcie o zakładzie karnym w wojkowicach...
Sorry, że post pod postem ale teraz coś wyczytałam...
Ogólnopolski portal służby więziennej charakteryzując zk wojkowice wspomina o :"Zezwolenia na widzenia bez dozoru, poza obrębem zakładu karnego, z osobą najbliższą lub godną zaufania na okres nie przekraczajacy jednorazowo 30 godzin realizowane są:
a) dla skazanych z zakładu karnego typu półotwartego od soboty godziny 9.00 do niedzieli do godziny 15.00;
b) dla skazanych zakładu karnego typu otwartego od soboty godziny 9.30 do niedzieli do godziny 15.30."
Jak to wygląda w praktyce?;)
Jak będziesz na widzeniu to poproś o rozmowę z wychowawcą wyjaśni wszystkie Twoje wątpliwości. Dowiesz się też czy i kiedy możesz liczyć na przepustkę.
 
Zatęskniona napisał:
A ja mam pytanie-ile czekałyście od czasu kiedy wasze Łobuzy złożyły prośbę o wpisanie was na listę odwiedzających do czasu kiedy was zatwierdzili?
Ja nic nie czekałam, byłam na widzeniu na drugi dzień po transporcie.
 
A reszta z was ile czekała?Mój Łobuz składał prośbę wczoraj i miał dzisiaj rano wiedzieć,ale nie chciał mu ktoś powiedzieć i jutro znów ma dzwonić do mnie z wieściami,ale bym chciała wiedzieć czy reszta oprócz ivetti też nic nie czekała?
 
Czy nie wiecie może jak jest w ZK Wojkowice z rozmową z wychowawcą. Można skontaktować się z nim telefonicznie? Mój R jest tam od niedawna. Jest bardzo załamany i boję się żeby sobie nic nie zrobił a nie wiem jak mu pomóc. może jak bym pogadała z wychowawcą to było by dobrze
 
aniq82 napisał:
Czy nie wiecie może jak jest w ZK Wojkowice z rozmową z wychowawcą. Można skontaktować się z nim telefonicznie? Mój R jest tam od niedawna. Jest bardzo załamany i boję się żeby sobie nic nie zrobił a nie wiem jak mu pomóc. może jak bym pogadała z wychowawcą to było by dobrze

Rozmowy z wychowawca sa bardzo malo skomplikowane. Najlepiej poinformuj Lobuza, ze chcesz rozmawiac z wychowawca. Podczas widzenia jest mozliwosc odbycia pogawedki. Osadzony informuje o tym dyzurujacego funkcjonariusza, a ten dzwoni po wychowawce. Moje Lobuzisko wspominalo wczesniej wychowawczyni o tym i zjawila sie w 10 minut od telefonu. Rozmowa taka odbywa sie podczas widzenia!
 
Mam pytanie odnośnie ZK Wojkowice.Jakie tam są warunki,czy szybko można prace załatwić,ile osób jest w celach(interesuje mnie oddział P2),czy P2 i P3 sa połączone czy więźniowie nie mają ze sobą kontaktu???
 
Warunki ogolem sa dobre. Panowie na P2 maja duzo swobody. Jedynym minusem tego zakladu sa slynne wnioski o ukaranie, ktore sa "wreczane" za najmniejsze nawet podwiniecie sie nogi. Nie rozumiem co rozumiesz pod pojeciem szybko zalatwic prace. O prace nie jest trudno ale formalnosci z Nia zwiazane( jesli chodzi o prace wolnosciowa) dosc dlugo trwaja. Wywiad, komisja... Cele nie wiem, czy wszystkie takie same ale moj M jest w celi 8 osobowej na najnowszym pawilonie:)
 
Z całych Wojkowic tylko około 30 skazanych pracuje na zewnątrz ZK.
 
Ostatnia edycja:
smuteczek napisał:
Z całych Wojkowic tylko około 30 skazanych pracuje na zewnątrz ZK.

Nie wiem co to zdanie ma na celu. Statystyki wyraznie mowia o tym, ze wojkowicki zaklad zatrudnia jedna z najwiekszych ilosci osadzonych. Nie liczy sie praca tylko na zewnatrz jednostki, bo zacznijmy od tego, ze sa ludzie ktorzy do takiej pracy sie nie nadaja. Po to jest wywiad, po to jest komisja zeby ocenic czy dany delikwent nadaje sie do "ludzi". Panowie maja mase pracy wewnatrz;)
 
z bytomia napisał:
Nie wiem co to zdanie ma na celu.

Nic szczególnego... po prostu napisałam to, co wiem na pewno o pracy na zewnątrz, jak to wygląda.
Myślę, że jeśli ktoś tu na tym wątku pyta o pracę, to chodzi mu przede wszystkim o pracę na wolności?
Nie wiem ilu pracuje wewnątrz zakładu, ale na zewnątrz tylko niewielka garstka.
 
Codziennie do pracy poza mury wychodzi 250, a w obrębie więzienia zatrudnionych jest ponad 170 osób. W sumie pracuje blisko połowa wszystkich odbywających karę. To tyle;)
 
z bytomia a skąd masz takie informacje?
Ja mam je bezpośrednio od osoby, która należy do personelu tego ZK.
 
Już wiem - to co napisałaś, to dane skopiowane z internetu, sprzed ponad roku.... jeszcze przed tzw. kryzysem.
"Trochę" się to pozmieniało od tamtego czasu.
 
Dzięki za informację.No właśnie chodziło mi jak to się odbywa czy każdy kto wyraża chęć pracy może iść czy właśnie jest jakaś komisja.Jakie to są wnioski o ukaranie co to jest?Dokuczają Sobie współlokatorzy?
Dzieki bardzo
 
smuteczek za wiele sie nie zmienilo. Biorac pod uwage kazdy pawilon z osobna to np. na pawilonie u mojego Lobuza ze 110 osadzonych, 10 zalapalo sie do pracy na zewnatrz:)Pawilon to tylko kropla w morzu. Nie mowiac o wewnetrznym zatrudnieniu. To przeciez nie wina ZK, ze panowie "nie kwalifikuja sie" do pracy na zewnatrz... Wspollokatorzy? To zalezy czemu wierzyc... Jesli wierzyc panujacej opinii o np. podrzucaniu "swin", "kapowaniem" to moj M sie z tym nie spotkal. Moze to wszystko zalezy od czlowieka i od wspolosadzonych... Wnioski o ukaranie to tzw "kwity" W tym akurat zakladzie mozna bardzo szybko takowy zlapac. Kkw mowi o karach i nagrodach, a nawet tu na forum jest juz o tym temat... http://forumprawne.org/wieziennictwo/54623-kwity-nagrodowki-w-zk.html
Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra