zakończenie płacenia alimentów na dorosłe dziecko

  • Autor wątku Autor wątku wosoj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wosoj

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
3
Jak mogę zakończyć płacenie alimentów na dorosłego syna - 23 lata
Nie mam z nim kontaktu od kilku lat, ale powinien w czerwcu zakończyć studia dzienne, Wiem że miał drugi dodatkowy kierunek studiów, który planowo zakończy za rok. Czy mogę się w sądzie ubiegać o zniesienie obowiązku alimentacyjnego, skoro jest dorosły ma wyuczony zawód i może już sam się utrzymać ?
 
Zależy, czy jak Pan to określił jest w stanie sam się utrzymać, czy też nie to raz, 2 możliwości zarobkowe Pana i obciążenie dla Pana, napisał Pan, że w czerwcu powinien zakończyć studia dzienne, rozumiem, że w czerwcu 2016 roku? Napisał Pan również, że ma 2 dodatkowy kierunek, który również skończy za rok, czyli te 2 kierunki skończy w 2016 roku? Sprawa dyskusyjna, chociaż jeżeli Panu to bardzo nie przeszkadza, to kontynuowałbym wsparcie finansowe syna do zakończenia jego edukacji, czyli do zakończenia studiów w 2016 roku. Jeżeli z kolei nie ma Pan na chleb to może Pan wytoczyć powództwo o uchylenie obowiązku alimentacyjnego, ale z całą pewnością Sąd będzie brał pod uwagę, te czynniki, o których napisałem na początku, a więc możliwość samodzielnego utrzymania się, Pana możliwości zarobkowy i ciężar jaki Pan ponosi w związku z dokładaniem się do utrzymania syna. Studia nie są okresem łatwym dla studenta, na pewno z tego tytułu też ponosi Pana syn jakieś koszty, nie napisał Pan też ile tych alimentów Pan mu co miesiąc musi płacić.
 
studia powinien skończyć w czerwcu 2015, drugi kierunek w 2016 roku
 
Obowiązek alimentacyjny istnieje do 26 , jeżeli dziecko nadal się uczy. Jeżeli zaprzestaje naukę , albo zawiera związek małżeński obowiązek alimentacyjny można cofnąć obowiązek alimentacyjny, jeżeli dziecko ma z czego się utrzymać oczywiście. Rodzice dziecka mogą uchylić się od świadczeń alimentacyjnych względem dziecka pełnoletniego, jeżeli są one powiązane z nadmiernym dla nich uszczerbkiem lub jeżeli dziecko nie dokłada starań w celu uzyskania możliwości samodzielnego utrzymania się. Obowiązek alimentacyjny będzie trwał niezależnie od wieku dziecka tak długo, jak długo będzie trwała przyczyna, która uniemożliwia uzyskanie samodzielności ze względu na jego ułomność cielesną lub psychiczną, jak również ze względu na nieuleczalną chorobę.
 
mala mi78 napisał:
Poproszę o podstawę prawną, ale żeby ułatwić dodam ,że tak owej nie ma!

Nie ma takiej podstawy, ale fakt, że uczę się po 26 roku życia, jest już moją indywidualną sprawą, bo w tym wieku będę ( mam nadzieję ) miała tytuł magistra i jestem w stanie utrzymać się sama znajdując sobie pracę. Bo gdyby wymówką było, że ja studiuję dziennie i nie mam możliwości pójścia do pracy to ojciec tak do trzydziestki mojej może płacić mi alimenty.
 
patriviel - w polskim prawie rodzinnym nie ma określonego wieku do jakiego należy płacić alimenty, co jeśli osoba ukończy studia mając 27 lat lub 28? może przed pójściem na studia studiowała jakąś np. 2 letnią szkołę, która stanowiła przygotowanie do studiów na zasadzie do szkolenia się w tym zakresie? W polskim prawie istnieje jedynie przesłanka samodzielnego utrzymania się przez daną osobę i to jest okres, w którym można zaprzestać alimentacji takiej osoby lub jeżeli osoba ta nie dokłada starań, aby się usamodzielnić. Napisałaś, że się usamodzielnisz w wieku 26 lat, bo będziesz miała tytuł magistra. Również to nie jest przesłanką, która by mówiła o usamodzielnieniu się. To mówi jedynie o posiadaniu wykształcenia wyższego w danym kierunku, ale kto powiedział, że musisz dostać pracę od razu po studiach? Orzecznictwo Sądowe też ma na względzie ten przypadek, o którym pisze, czyli wiek oraz zdobycie odpowiedniego wykształcenia jeszcze nie są pewnymi przesłankami usamodzielnienia się, bo przecież ktoś może skończyć dobre studia z wynikiem bardzo dobrym, ale nie mieć pracy, np. przez rok czasu, a to uważasz za usamodzielnienie się?

W przypadku autora tematu, który napisał, że 1 kierunek już skończył, a 2 skończy w 2016 roku, podtrzymuję swoje zdanie o dalszej alimentacji do ukończenia 2 kierunku studiów, a wtedy należałoby porozmawiać z synem o jego dalszych planach życiowych, a można już teraz, jednak nie zabierałbym mu środków finansowych w okresie studiów, może to być dla niego bolesne.
 
aliex napisał:
patriviel - w polskim prawie rodzinnym nie ma określonego wieku do jakiego należy płacić alimenty, co jeśli osoba ukończy studia mając 27 lat lub 28? może przed pójściem na studia studiowała jakąś np. 2 letnią szkołę, która stanowiła przygotowanie do studiów na zasadzie do szkolenia się w tym zakresie? W polskim prawie istnieje jedynie przesłanka samodzielnego utrzymania się przez daną osobę i to jest okres, w którym można zaprzestać alimentacji takiej osoby lub jeżeli osoba ta nie dokłada starań, aby się usamodzielnić. Napisałaś, że się usamodzielnisz w wieku 26 lat, bo będziesz miała tytuł magistra. Również to nie jest przesłanką, która by mówiła o usamodzielnieniu się. To mówi jedynie o posiadaniu wykształcenia wyższego w danym kierunku, ale kto powiedział, że musisz dostać pracę od razu po studiach? Orzecznictwo Sądowe też ma na względzie ten przypadek, o którym pisze, czyli wiek oraz zdobycie odpowiedniego wykształcenia jeszcze nie są pewnymi przesłankami usamodzielnienia się, bo przecież ktoś może skończyć dobre studia z wynikiem bardzo dobrym, ale nie mieć pracy, np. przez rok czasu, a to uważasz za usamodzielnienie się?

W przypadku autora tematu, który napisał, że 1 kierunek już skończył, a 2 skończy w 2016 roku, podtrzymuję swoje zdanie o dalszej alimentacji do ukończenia 2 kierunku studiów, a wtedy należałoby porozmawiać z synem o jego dalszych planach życiowych, a można już teraz, jednak nie zabierałbym mu środków finansowych w okresie studiów, może to być dla niego bolesne.

Moim zdaniem praktyka sądowa jest taka, że już po 26 roku raczej niechętnie przyznają alimenty. Przecież nie musi być to praca od razu w zawodzie. Przecież pracę mogę znaleźć za granicą , czy w Polsce na umowach zlecenia. Chodzi mi o to, że w takiej logice jakiej ty piszesz specjalnie mogę poszukiwać pracy, a na rozmowach kwalifikacyjnych wypadać źle, żeby specjalnie nie dostać pracy, żeby tatuś mnie utrzymywał, bo przecież nie usamodzielniłam się. Na potwierdzenie moich słów postaram się znaleźć orzecznictwo, które by potwierdzało moje słowa.
 
patrivel88 napisał:
fakt, że uczę się po 26 roku
Zdając rok po roku studia tytuł mag uzyskuje się w wieku 24 , maksymalnie w wieku 25 lat, a nie po 26 roku życia.
 
Tak, ale można jeszcze w międzyczasie ukończyć jakąś inną szkołę 2 letnią jako przygotowanie do zawodu/studiów. W dzisiejszych czasach ludzie mając 50 lat idą na studia, żeby zdobyć dodatkowe wykształcenie, czy też przekwalifikować się. Także argument wieku dla mnie tutaj nie gra żadnej roli. Nie jednym nie pozwalają warunki finansowe na to, aby studiować 2 kierunki na raz, a są zdolni.
 
aliex napisał:
patriviel - w polskim prawie rodzinnym nie ma określonego wieku do jakiego należy płacić alimenty, co jeśli osoba ukończy studia mając 27 lat lub 28? może przed pójściem na studia studiowała jakąś np. 2 letnią szkołę, która stanowiła przygotowanie do studiów na zasadzie do szkolenia się w tym zakresie? W polskim prawie istnieje jedynie przesłanka samodzielnego utrzymania się przez daną osobę i to jest okres, w którym można zaprzestać alimentacji takiej osoby lub jeżeli osoba ta nie dokłada starań, aby się usamodzielnić. Napisałaś, że się usamodzielnisz w wieku 26 lat, bo będziesz miała tytuł magistra. Również to nie jest przesłanką, która by mówiła o usamodzielnieniu się. To mówi jedynie o posiadaniu wykształcenia wyższego w danym kierunku, ale kto powiedział, że musisz dostać pracę od razu po studiach? Orzecznictwo Sądowe też ma na względzie ten przypadek, o którym pisze, czyli wiek oraz zdobycie odpowiedniego wykształcenia jeszcze nie są pewnymi przesłankami usamodzielnienia się, bo przecież ktoś może skończyć dobre studia z wynikiem bardzo dobrym, ale nie mieć pracy, np. przez rok czasu, a to uważasz za usamodzielnienie się?

W przypadku autora tematu, który napisał, że 1 kierunek już skończył, a 2 skończy w 2016 roku, podtrzymuję swoje zdanie o dalszej alimentacji do ukończenia 2 kierunku studiów, a wtedy należałoby porozmawiać z synem o jego dalszych planach życiowych, a można już teraz, jednak nie zabierałbym mu środków finansowych w okresie studiów, może to być dla niego bolesne.

A co z ojcem co nie ma pracy a ma placic? Jakos prawo nie tego nie uzglednia tylko lituje sie nad doroslym bykiem ktoremu nie chce sie pracowac.
 
A kto powiedział, że ta osoba nie chce się pracować? Dlaczego nazywasz dorosłą osobę, która się stara o zatrudnienie, ale w dzisiejszych czasach graniczy to z cudem "dorosłym bykiem"? Ma ta osoba ambicje, możliwości to dlaczego ma rezygnować, jeśli "tatuś" od samego początku deklaruje, że nie będzie płacił i koniec kropka? Jeśli ojciec nie ma pracy to już jest inna sprawa, tutaj się rozmawia o przypadkach, gdzie ojcowie mogą, ale nie chcą płacić i wymyślają coraz to lepsze sposoby, aby ten cel osiągnąć szykanując w ten sposób swoje dzieci.
 
To niech szuka skuteczniej.
Praca jest, a to że nie zawsze za takie tysiące jak sobie "szukający" wyobraża to już trudno.
 
Ostatnia edycja:
Skuteczniej jeśli sam Urząd Pracy nie ma żadnej propozycji pracy w danym okresie czasu? Skoro twierdzisz, że praca jest na wyciągnięcie ręki to może postarasz się o etat w powiatowym urzędzie pracy jako pośrednik pracy? LLawyer widzę, że jesteś kolejnym negatywnie nastawionych do osób, które chcą uzyskać należne im alimenty.
 
Ja to pisałem w kontekście wiecznie niemających pracy alimenciarzy ...
Tak, powtórzę - praca jest.
Świadczy o tym między innymi fakt częstotliwości porzucenia pracy/rozwiązania umowy/nieuzasadnionego zmniejszenia wymiaru pracy przez dłużnika alimentacyjnego.
Skoro alimenciarz potrafi 3-4 razy do roku podjąć pracę i za każdym razem po zajęciu z niej zrezygnować.
Prywatnie nie znam nikogo, kto musiał korzystać z ofert urzędu pracy.
Jak się chce to się pracę znajdzie.
 
Czyli potwierdzasz tym samym, że nie rozumiesz problemu osób borykających się z brakiem pracy i szukających sposobu na dochodzenie należnych środków utrzymania w postaci alimentów. Mądry jesteś do póki masz pracę i za pewne trzymasz się rękoma i nogami tej pracy. Bierz też pod uwagę to, że starszemu pokoleniu jest łatwiej, bo mają już doświadczenie zawodowe jakiekolwiek, ale mają, młodszym ciężko jest wejść na rynek pracy, co nie oznacza, że nie chcą, ale są i tacy także w tym jedynym przypadku zgoda, o staż się już ludzie biją to co ty mówisz o podjęciu pracy? Już nie powiem z czego spadłeś skoro takie wnioski wyciągasz...
 
Potwierdzam jedynie, że po jednej i drugiej stronie bywa brak chęci.
 
Ostatnia edycja:
LLawyer napisał:
To niech szuka skuteczniej.
Praca jest, a to że nie zawsze za takie tysiące jak sobie "szukający" wyobraża to już trudno.
Do LLawyer.
Bzdury. Jak myslisz, czemu miliony osob wyjechalo za praca na emigracje? Bo nie szukali skutecznie?
A czemu tez, dzieciak np. 25 letni, chlop jak dab, i nie pracuje, ale chce kasy od ojca itp? Co, szuka pracy nieskutecznie? czy jest zwyklym leniem ? Otworz oczy, jesli jestes faktycznie adwokatem, bo na teraz to wyglada, ze jestes ograniczony umyslowo.
 
Ostatnia edycja:
br1 napisał:
Do LLawyer.
Bzdury. Jak myslisz, czemu miliony osob wyjechalo za praca na emigracje? Bo nie szukali skutecznie?...
Ależ emigracja zarobkowa to właśnie skuteczne szukanie pracy dającej satysfakcję finansową.
Nie można ograniczać się do swojego podwórka. Trzeba korzystać z faktu dużej swobody w wyborze pracy i kraju zatrudnienia.
 
Powrót
Góra