Zakup samochodu używanego - rękojmia

  • Autor wątku Autor wątku mariobrus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ciekawa sprawa z tą rękojmią. Bo w sumie to wychodzi na to, że będzie miała zastosowanie tylko wtedy, jak kupujemy od pierwszego właściciela. No bo tak: samochód składany z czterech ćwiartek - ja nic nie wiedziałem, centymetr szpachli - nic nie wiedziałek -, nie jestem lakiernikiem, przebieg cofnięty o 200 tys. - to nie ja, ja nic o tym nie wiedziałem, brak 4 poduszek - pierwsze słyszę ja nic o tym nie wiem, uszczelka z tektury pod głowicą - to nie ja.
Myślę że to nie jest tak do końca, z tym NIE WIEDZIAŁEM.
W moim przekonaniu jeśli reklamacja zostanie złożona KILKA dni po zakupie, szanse na pozytywny wyrok sądu są bardzo duże.Warunek- w reklamacji wypunktowane wszystkie wady, przykrycie grata plandeką i odstawienie w pokrzywy. Oczywiście informując o tym sprzedawcę złomu.Powyższe nie dotyczy oczywiście, dwudziestoletnich samochodów kupionych za kilkaset złotych.
 
No właśnie mnie zastanawia, czy sprzedający, aby został uznany "winnym" [w sensie, zeby mi oddał pieniądze], to MUSI wiedzieć, że tam coś się działo? Czy nawet jesli nie wie, to jest winny, bo ON sprzedał mi samochód w takim stanie?
Tu nasuwają się dwa przemyslenia:
- może odpowiadać na wszystko "NIE WIEM, NIE WIEDZIAŁEM", tak jak napisałeś JIMI52
- przed sprzedażą samochodu trzeba go wziąć na porządną diagnozę do mechanika, żeby stwierdzić, że wszystko jest ok i że nawet nasz poprzendik nie kombinował..
 
Z tego co ja się orientuję, to rękojmię można wyłączyć poprzez umieszczenie stosownego zapisu w umowie k-s.Jeżeli takiego zapisu tam nie ma, to znaczy że rękojmia obowiązuje, bez względu czy sprzedający o wadach wiedział czy nie. Wydaje mi się że dla sądu ważniejsze jest czy sprzedający mógł o wadzie ukrytej wiedzieć, niż czy rzeczywiście wiedział, bo niby jak udowodnić że wiedział. Podam przykłady: wada ukryta
to na przykład brak airbagu kierowcy a dla zamaskowania wpięty opornik.
Nie będzie natomiast wadą ukrytą, poluzowanie się lub pęknięcie śruby stopy korbowodu i w konsekwencji zdemolowanie całego silnika, bo jest to zdarzenie losowe. Oczywiście przy sprzedaży konsumenckiej obowiązują całkiem inne zasady.
 
Powrót
Góra