Zakup używanego samochodu - wady ukryte - zwrot kosztów za części i naprawę

  • Autor wątku Autor wątku lukaszrobert
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lukaszrobert

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
18
Witam,

Rozpocząłem właśnie spór ze sprzedającym. Pod koniec lutego zakupiłem pojazd używany w komisie samochodowym. Igła, bezwypadkowy, nie wymaga wkładu finansowego, wsiadać i jechać... wiadomo.

Zdążyłem przejechać nim mniej niż 100 km w ciągu paru dni od zakupu. W tym czasie zająłem się sprawami rejestracji pojazdu ubezpieczenia itp, auto więcej stało niż nim jeździłem przez pierwsze pare dni od nabycia.

Umówiłem się z mechanikiem na wymianę oleju i płynów, zamówiłem filtry następnie odstawiłem auto do mechanika (odstęp ok tydzień od zakupu).

Jak tylko przyjechałem do mechanika i zajrzał pod maskę, zauważył urwany pasek od klimatyzacji, oraz uszkodzone koło pasowe wału. Następnego dnia po dalszych oględzinach doszedł do tego uszkodzony wahacz i linka hamulca ręcznego.

Mechanik/diagnosta stwierdził, że uszkodzenia nie mogły powstać w tak krótkim czasie użytkowania oraz auto nie powinno w ogóle przejść badania technicznego (które odbyło się w dniu zakupu, w miejscu zakupu), jeżeli miało uszkodzony przedni wahacz oraz hamulec ręczny.

Poza tym jak się okazało auto ma pewne mankamenty w kwestii elektryki/wyposażenia. Jednak na razie naprawiane będą usterki mechaniczne. U elektryka jeszcze nie byłem.

Sprzedający otrzymał drogą korespondencyjną moje roszczenie.
Poinformowałem o wykrytych wadach i, że chciałbym odzyskać pieniądze, za części zamienne, które zostały już zamówione oraz koszty napraw. W korespondencji prosiłem w o kontakt telefoniczny. Sprzedający zwlekał 4 dni na kontakt ze mną od momentu dostarczenia listu.

Dziś wydarzył się cud i oddzwonił. Oczywiście nie zgadza się z moim roszczeniem uważa, że powinienem od razu zadzwonić (na wyłączony telefon) i on by wtedy przyjechał, zobaczył, zabrał i może naprawił auto (czyt. podrasował auto na jakiś czas używanymi częściami).

Po kilkuminutowej rozmowie, nie był skory do dogadania się i bezkonfliktowego zwrotu kosztów części i napraw. Jeśli chodzi o mnie to sprawa idzie na wagę.

Moje pytania...
Czy wniosek do sądu o rękojmie czy konsumenckie prawa ?
Auto do ASO na lawecie i auto zastępcze na czas naprawy czy do solidnego warsztatu ?
Sąd rozpatruje w takich przypadkach za dość uczynienie ? Ponieważ auto zostało zakupione do wykonywania działalności gospodarczej i przez jego brak jestem ograniczony w zasięgu docierania do moich klientów oraz wykonywania bieżącej pracy.

Z góry dziękuję i pozdrawiam!
 
Skoro jesteś przedsiębiorcą, to nie konsumenckie prawa. Na Tobie będzie zatem w sądzie ciążył obowiązek wykazania, że wady tkwiły w aucie już w momencie zakupu. Może to być problematyczne z uwagi na dokonany w dniu zakupu przegląd, który stwierdził że wszystko jest ok.
 
2001r, ok 207 000km, 12 000 zł
 
Nie byłem obecny podczas badania technicznego pojazdu. Nie będę nikogo od razu pomawiał ale można się domyśleć, że mają swoich znajomych, którzy przeprowadzają badania techniczne skanerem w oczach.

Ja mogę być laikiem w sprawach samochodowych. I podczas zakupu mam prawo do tego żeby swoim okiem nie stwierdzić żadnych usterek, albo nie wyczuć podczas jazdy. Jestem fachowcem w innej dziedzinie. Moim zdaniem sprzedający, prowadzący komis samochodowy, winien jest znać to czym handluje - znać stan techniczny towaru, którym handluje od podszewki - ponieważ sprzedaje samochody a nie banany.

Natomiast bananie techniczne powinno być rzetelnym potwierdzeniem wiedzy i zapewnień sprzedającego, że auto, którym się zainteresowałem jest sprawne i nie posiada ukrytych wad.
 
lukaszrobert napisał:
Ja mogę być laikiem w sprawach samochodowych. I podczas zakupu mam prawo do tego żeby swoim okiem nie stwierdzić żadnych usterek, albo nie wyczuć podczas jazdy
Masz 100% racji. Dlatego skoro ktoś się na czymś nie zna, korzysta z usług osób czy też firm które się na tym znają.
Jaki jest koszt nowego auta ? Oczywiście w przybliżeniu.
 
Kanas napisał:
Jaki jest koszt nowego auta ? Oczywiście w przybliżeniu.

Nie rozumiem pytania ? jaki to ma związek ? Kupiłem auto używane rocznik 2001,
 
Czy ktoś jest w stanie odpowiedzieć na jakiekolwiek z zadanych przez mnie pytań prócz wyrażania swoich opinii i przemyśleń ?
 
lukaszrobert napisał:
Nie rozumiem pytania ? jaki to ma związek ?
Taki związek, że skoro oczekiwałeś "nówki" sztuki, mogłeś iść do salonu i "nówkę" sztukę kupić. Kupiłeś pojazd dość wiekowy i zdecydowanie taniej niż "nówka" z salonu z tego względu, że podczas eksploatacji duża część podzespołów uległa naturalnemu zużyciu i nie jest to żadną wadą ukrytą.
Nie sprawdziłeś stanu pojazdu przed zakupem, teraz masz problem ponieważ w umowie zapewne jest zapis, że stan techniczny jest Ci znany, czyli "widziały gały co brały".
Tak to wygląda, przykro mi.
 
Wogole to kupiles od komisu czy komis byl tylko pośrednikiem a moze na umowie kupna jest jakiś niemiec?
 
Kanas napisał:
Taki związek, że skoro oczekiwałeś "nówki" sztuki, mogłeś iść do salonu i "nówkę" sztukę kupić. Kupiłeś pojazd dość wiekowy i zdecydowanie taniej niż "nówka" z salonu z tego względu, że podczas eksploatacji duża część podzespołów uległa naturalnemu zużyciu i nie jest to żadną wadą ukrytą.
Nie sprawdziłeś stanu pojazdu przed zakupem, teraz masz problem ponieważ w umowie zapewne jest zapis, że stan techniczny jest Ci znany, czyli "widziały gały co brały".
Tak to wygląda, przykro mi.

Auto kupione na fakturę vat marża od firmy (komisu) - nie ma tam takich zapisów. Druga kwestia, jak auto przeszło badanie techniczne z uszkodzonym wahaczem i hamulcem ręcznym ? Napisałem wyżej ile czasu je użytkowałem i ile km mogłem w tym czasie zrobić. Mój diagnosta jednoznacznie stwierdził, że usterki nie mogły zostać pominięte/przeoczone podczas badania technicznego.
 
Ponawiam raz jeszcze moje pytania dot. całej sytuacji i liczyłbym aby osoby zainteresowane odpowiedziały mi rzeczowo, bez zbędnej polemiki

Czy wniosek do sądu o rękojmie czy konsumenckie prawa ?
Auto do ASO na lawecie i auto zastępcze na czas naprawy czy do solidnego warsztatu ?
Sąd rozpatruje w takich przypadkach za dość uczynienie ? Ponieważ auto zostało zakupione do wykonywania działalności gospodarczej i przez jego brak jestem ograniczony w zasięgu docierania do moich klientów oraz wykonywania bieżącej pracy.
 
karolla0905 napisał:
Wogole to kupiles od komisu czy komis byl tylko pośrednikiem a moze na umowie kupna jest jakiś niemiec?

bezpośrednio, komis, faktura vat-marża
 
lukaszrobert napisał:
auto przeszło badanie techniczne z uszkodzonym wahaczem i hamulcem ręcznym ?
Skąd ta pewność ?
Może wahacz uszkodził się, czy linka zerwała po badaniu ?
Nawet jeśli nie, to jedyne co możesz, to postarać się wyciągnąć konsekwencję w stosunku co do diagnosty który przeglądu dokonywał.
lukaszrobert napisał:
odpowiedziały mi rzeczowo
Odpowiedziałem Ci rzeczowo. Nie wiem czego nie rozumiesz.
Poczytaj troszkę forum, może wtedy zrozumiesz. Podobnych tematów dość sporo.
 
Umowa jest firma-firma, czyli o jakichkolwiek prawach konsumenta zapomnij, bo konsumentem nie jestes tylko przedsiebiorca.

No niestety, ale w tym momencie niewiele wymyslisz. Jak to kiedys moj znajomy powiadal. W tym wieku to dobra jest dziewczyna a nie samochod. Usterki o ktorych mowisz to naturalne zuzycie elementow a nie wady ukryte. Widzialy galy co braly i nastepnym razem dorzuc ze stowke i wez ze soba mechanika na ogladanie auta
 
Nie jesteś konsumentem, więc ciężar dowodu jest po Twojej stronie. Absolutnie nie radzę w tym przypadku drogi sądowej. Naprawić niesprawne części a na drugi raz postępować tak, jak radzili moi przedmówcy.
 
JIMI52 napisał:
Nie jesteś konsumentem, więc ciężar dowodu jest po Twojej stronie. Absolutnie nie radzę w tym przypadku drogi sądowej. Naprawić niesprawne części a na drugi raz postępować tak, jak radzili moi przedmówcy.

Albo jesteś handlarzem, który celowo pisze bzdury, albo coś ci się wydaje bo gdzieś tak słyszałeś i powtarzasz jak papuga.

Przeczytaj sobie art ustawy dot. rękojmi, która ma zastosowanie w przypadku
(kupujący)przedsiębiorca-(sprzedający)przedsiębiorca
 
mypetro napisał:
Umowa jest firma-firma, czyli o jakichkolwiek prawach konsumenta zapomnij, bo konsumentem nie jestes tylko przedsiebiorca.

No niestety, ale w tym momencie niewiele wymyslisz. Jak to kiedys moj znajomy powiadal. W tym wieku to dobra jest dziewczyna a nie samochod. Usterki o ktorych mowisz to naturalne zuzycie elementow a nie wady ukryte. Widzialy galy co braly i nastepnym razem dorzuc ze stowke i wez ze soba mechanika na ogladanie auta

zastosowanie w przypadku (sprzedający)przedsiębiorca-(kupujący)przedsiębiorca ma art dot rękojmi , a widziały gały co brały to można sobie powiedzieć komuś, kogo chce się tylko zniechęcić by nie szedł do sądu.
 
Pamietaj o art 6kc. Jak chcesz to idz do sadu, przeciez ani ja ani nikt stad cie nie powstrzyma. Pamietaj jednak, ze rekojmia nie obejmuje naturalnego zuzycia sie elementow, gdyz nie jest to wada, zwłaszcza ze.mowimy o 17 letnim samochodzie
 
Powrót
Góra