Zakupy drzwi u domokrążcy

  • Autor wątku Autor wątku Kris_Mit
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
a jaki rezultat z odstąpienia od umowy? wszyscy piszą co zrobili ale nie wiadomo jak sprawy się dalej potoczyły? czy firma rzeczywiscie odstąpiła od umowy bez żadnych problemów, czy trzeba było dalej sprawe ciagnąc?? proszę o odpowiedz kogokolwiek ? pozdrawiam forumowiczów
 
W przypadku mojej mamy nie odstąpiliśmy od umowy z tego powodu że nie mieliśmy na wpłatę całej sumy od razu, nie mogliśmy pożyczyć od rodziny, a pożyczka w banku z oczywistych powodów odpada.

Ale w naszym przypadku sam wysoki koszt to nie wszystko. Jakby tego było mało to jeszcze do tego ostatnio odkryliśmy że wykonana usługa to zwykła fuszerka. Zamek w drzwiach trzeba przekręcić dwa razy aby zamknąć drzwi na klucz. Po pojedynczym przekręceniu zamek nie dostaje do otworu w futrynie. Dopiero niedawno to zauważyliśmy. Po pojedynczym przekręceniu zamka każdy mógł sobie swobodnie wejść do mieszkania, wystarczyło tylko pociągnąć za klamkę, w starych drzwiach oczywiście takiego problemu nie było. Teraz trzeba o tym pamiętać i uważać.
Zamiana drzwi z powrotem na stare odpada bo ,,fachowcy'' dopasowywali futrynę do nowych drzwi, coś tam wiercili, przerabiali zawiasy itp. i stare drzwi nie będą już pasować. I taka jest cena naszej naiwności - słony koszt za usługę, w dodatku spartoloną.
Teraz pozostaje nam zacząć myśleć, o ile budżet pozwoli, na zakup normalnych drzwi, ale tym razem już z pominięciem tego typu partaczy jak firma z Sopotu. Pisze o tym ku przestrodze dla innych osób które czytają to forum.
Nigdy nie dajcie się namówić na usługi obwoźnych akwizytorów. Najczęściej są to pieniądze wyrzucone w błoto, a w dodatku usługa jest po prostu spieprzona, co grozi dodatkowymi kosztami.

A ten cały post użytkownika Beata561 to najprawdopodobniej wpis samego właściciela firmy, który próbuje robić reklamę swoich nic nie wartych usług. Żałosne.

(Ps. Piszę z nowego nick'a ponieważ zapomniałem hasła do starego konta.)
 
pozostaje tylko westchnąc....i uważac na przyszłosc...
 
Witam ;-))

Mam taki problem , był u nas w domu tzw. domokrążca oferujący sprzedaż drzwi oraz ich montaż, niestety po przeczytaniu kilku postów na temat tej firmy ogarnęło mnie przerażenie.
Pierwsza umowa to umowa-zlecenie, zwykły świstek wielkości kartki z zeszytu.
Zostawił ją akwizytor który namawiał na te drzwi.
Jest na niej napisane:

"termin wykonania 6.06.20012
data zawarcia umowy 9.06.2012 "

błąd wypisany przez domokrążcy daty powinny być odwrotnie
pieczątka firmy

Tytuł dokumentu : ZLECENIE - UMOWA
"Odpowiadając na ofertę zakładu zlecam wykonanie niżej wymienionych usług :
WYMIANA DRZWI DREWNIANYCH d-10wzm
wizjer panoramiczny demontaż , montaż "
ciężko rozczytać gościa !!!!!!

,,Całkowity koszt wykonania usługi wraz z montażem - 1150 zł / raty 100zł

a dalej w rubryce ,,pozostała kwota płatna w dniu wykonania usługi'' wpisane jest- raty około 100zł dalej jest napisane
"1.W przypadku odstąpienia przez zamawiającego od wykonania usługi przez zlecenie, ewentualnie uniemożliwienie przystąpienia do wykonania usługi, strony zgodnie ustalają, iż zamawiający poniesie koszty na które składa się całość zużytego materiału do przygotowania realizacji umowy wraz z kosztami transportu tych materiałów do miejsca wykonania usługi wskazanego przez zamawiającego oraz koszt delegowania pracowników do wykonania tej konkretnej usługi. ( kaucja nie zostanie zwrócona )
2.przyjmujący zamówienie zastrzega sobie możliwość opóźnienia realizacji wykonania usługi do 31dni od ustalonego z zamawiającym terminu.
3.Wszelkie zmiany powyższych ustaleń między umawiającymi się stronami wymagają pisemnych aneksów się stronami wymagają pisemnych aneksów do mniejszej umowy pod rygorem nieważności
4.Wszelkie spory wynikłe na tle zawartej umowy podlegają wyłączności sądu powszechnego.
5. Zakres usług lub dostaw obowiązuje Zakład ścisłe według według pisemnej treści powyższej umowy. Ustne zobowiązania nie są honorowane .
6. Oświadczam, że zapoznałem się z warunkami zawierania umów o kredycie konsumenckim zawartymi w ustawie z dnia 20.07.2001r.(Dz.U.18.09.2001r. )
Oświadczam, ze znane mi są warunki zawierania umów poza siedzibą zleceniobiorcy zawarte w ustawie z dnia 02.03. 2000r. o ochronie niektórych praw konsumentów."

"Przyjmujący zamówienie" podpis oraz zlecający podpis mojego męża


Proszę mi powiedzieć czy ten dokument ma moc prawną ?
Jak mogę wycofać się z tej umowy ?
Podpisał ją mój mąż
Jeszcze nic nie zostało zrobione , mają być w sobotę .
Co mogę zrobić ?
 
masz 10 dni na napisanie odstąpienia od umowy.wyślij to jak najszybciej poleconym wraz z potwierdzeniem zwrotnym odbioru (pobrac na poczcie)to wszystko!powodzenia
 
witam serdecznie . czytam i widze to to jest mega problem.
niestety my tez padlismy w szpony takiej firmy. rok 2004- przyszedł pan z firmy x (nie pamietam nazwy) z informacja ze maja podpisana umowe z administracja o wymiane drzwi. my placimy tylko koszty instalacji a reszte pokrywa administracja. jak to w zyciu bywa- brzwi byle co płyta na jakis blaszkach zaczepiona, administracja nic nie wie. zamiast kosztu okolo 600 zl okazalo sie ze jest umowa na zakup montaz i kwota jest wielokrotnoscia tego. szły pisma do firmy i telefony. od wlasciciela firmy nasłuchalam sie wyzwisk, ze jestem naciagaczem, ze mam zaplacic bo pod amnie do sadu itd. sprawa trafila do superexpressu.pani redaktor napisala piekne pismo na ktore uzuskala odpowiedz od szefa firmy-ze byl montarz, ze kwota wplynela wystarczajaca i odstepuja od umowy w takim razie i nic nas juz to wiecej nei kosztuje. a dzis-niespodzianka. prawie 9 lat i przychodzi pismo z getibank ze za niewywiazanie sie z umowy kredytu ze z sumy okolo 2 tysiecy na dzis z kosztami i odsetkami mamy uregulowac prawie 6 tysiecy. rece opadly. przeszukalam skrzynke- maile chyba szly z innej, sluzbowej skrzynki.
w tamtym czasie ani rzecznik praw ani policja sie tym nie zajmowala-umyli rece. jesli zapodzialam oprocz maili takze pisma to chyba temat jest dla mnie przegrany.
czy ktos ma jakis pomysl?

ps- aktualnie ta sama firma zarejestrowana tym razem na kobiete z tym samym nazwiskiem, nazwa firmy i adresem montuje piecyki gazowe-jakis szmelc ktory do tego jest nieszczelny.

z tego co widac-na takie firmy nie ma praw,zadnych.
 
fordek napisał:
prawie 9 lat i przychodzi pismo z getibank ze za niewywiazanie sie z umowy kredytu

A podpisywaliście umowę o kredyt z Geinbakiem?
A pismo przyszło faktycznie od nich?
 
nie kojarze zadnego pisma z gb. probuje sie dodzwonic i uzyskac jakies informacje.ale jest wielka niewiadoma niemila pani w sluchawce.


a zapomnialam dopisac-pan z tej firmy x podal do BIKu zaleglosc.
 
Witam,
mam dokladnie taki sam problem.. szkoda, że nie widziałam tego forum wcześniej.
Dziś przyszedł do moich rodziców facet z firmy remontowo-budowlanej z ofertą na wymiane drzwi- początkowo w drzwiach mowił, że jest z działu technicznego spółdzielni mieszkaniowej, pozniej zlozyl oferte na wymiane drzwi, nic nie wydawalo sie podejrzane początkowo, mama zaczeła dopytywać czy aby napewno jest ze spółdzielni, twierdzil ze jest podwykonawcą w spoldzielni, spoldzielnia podnajeła firmę "anka" do wymiany drzwi w bloku. Rodzice podpisali zlecenie- umowę. Reklamując drzwi, facet od razu powiedzial ze do tych drzwi powinno się dokupić drugi zamek (gerdy) wart 250 zł, ale ze mozna w ratach tylko trzeba mu dać zaliczkę na ten zamek bo musi go zamówić. Umówił się , że jego pracownicy już jutro zdemontuja stare drzwi i zamontują nowe. Mama (no niepotrzebnie) wplacila juz całą kwote na zamek, gdyż nie chciala, żeby wliczono to w raty. Po tym jak tylko wyszedł, sprawdzilam na internecie co to za firma i trafiłam właśnie tu na forum, mama zadzwoniła do spółdzielni czy aby napewno coś o tym wiedzą. Okazalo się ze spółdzielnia nie ma o tym pojęcia i nie mogą ingerować z wymianą drzwi, to indywidualna sprawa mieszkańców. Rodzice od razu wypełnili oświadczenie odstąpienia od tego i wysłali dziś listem poleconym pocztą do siedziby firmy.
Moje pytanie jest następujące: czy jest szansa, żeby odzyskać te 250 zł? (mowa była, że to na zamek) a w umowie teraz czytam, że to 250 zł jest jako przedpłata gwarancyjna i pod spodem maluśkim druczkiem jest zaznaczone- "w przypadku rezygnacji przez zamawiającego z wykonania usługi przez przyjmującego zlecenie, ewentualnie uniemożliwienie przystąpienia do wykonania usługi, strony zgodnie ustalają, że przedpłata gwarancyjna nie zostanie zwrócona". Tyle, że tylko została podpisana ta umowa- zlecenie, drzwi nie zamontowali. Dzwonili przed 20, zeby się umowic na jutro i mama powiedziala, że odstępuje od umowy i już wysłala oświadczenie o odstąpieniu, i tu facet poinformowal nas, ze kasy nie dostaniemy, mama po przeczytaniu wszystkich tu postów, mówiła mu, ze wg rzecznika praw konsumenta kwota wplacona powinna być zwrócona. Z tym, że można się doczepić bo w umowie określili, że nie zwrócą. Czy jest jeszcze jakaś szansa na odzyskanie wplaconych pieniedzy?
 
nomnes napisał:

chodzi o to- ze przez ten czas nie kojarze zadnych pism ze strony tego banku aby przychodzily. bo takowych nie bylo-jak sie okazzalo.

GB polaczyl sie z innymi bankami, miedzy innymi tym, w ktorym byla zlozona umowa kredytu przez pana od drzwi, z naszej strony byla wyslan rezygnacja terminowo i do pana drzwi i banku.obie instytucje sie wypiely jak widac i rzadaja zaplaty. pan mimo odstapienia od umowy takowgo nie zamknal, a bank mimo dokumentow wyslanych o rezygnacji tez nei zamknal kredytu.

ps-pan wiedzie piekny zywot ze swoja firma i szczyci sie na stronie firmy ze sa najlepsi i najzetelniejsi jesli chodzi o rynek. az sie w kieszeniu noz otwiera jak to czytam.


wspolczuje kazdemu kto wpadaw w sidla takich firm.ich jest multum.i nie ma na nich silnych.zawsze komus cos wlepia.
 
Co dokładnie mówi pismo z banku?
 
ostateczne wezwanie do zaplaty.kwota zaleglosci odsetki podwyzszone i suma ogolem.
dzwonilam, dowiedzilam sie ze ostatnie pismo bylo wyslane w 2006 roku.takowego nie mam.
 
Wystosuj do nich pismo listem poleconym ZPO, że ich roszczenia na kwotę X wskazaną w piśmie wysłanym dnia, odnoszące się do sprawy.... uznajesz za bezzasadne z powodu przedawnienia i upłynięcia ustawowego terminu w jakim można rościć prawa do domniemanego długu.
 
dziekuje za informacje. zaznaczyles (as) ze "przedawnienie długu"- czy przedawnienie nei jest po 10 latach?
 
Powrót
Góra