M
metel21
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 7
Witam. Moja sprawa wygląda następująco. W jednym z centrów handlowych dostawca prasy zarysował mi lakier na samochodzie gazetami tzn. plastikowymi opaskami którymi spinają gazety i kartonami które też były spięte tymi opaskami. Tak się składa że jestem pracownikiem ochrony w tym centrum i mam nagranie z monitoringu ochrony na którym widać jak dostawca przechodzi koło auta i ociera kartonami po samochodzie. W jednym momencie niosąc karton przed sobą, kieruje go w stronę auta i po całym tylnym błotniku przesuwa. I właśnie w tym miejscu są zarysowania. Problem polega na tym że jest tam jeszcze jedna głęboka rysa do której się dostawca nie przyznaje bo twierdzi że nie miał by czym tego zrobić. Nie wiem czy uda mi się udowodnić mu że też to zrobił, a jestem w 100% pewny że nie było tam żadnej rysy. Są to drobne rysy które pójdzie spolerować i nie będzie ich widać ale tej głębokiej się nie da. Kawałka auta też nie da się pomalować więc trzeba cały błotnik malować. Czy całą sprawa jest warta zachodu? Z góry dziękuję za odpowiedzi.