Witam.
Przeczytałam większość postów w tym temacie od 1. maja i mam już mętlik w głowie, bo nie wiem co i na jakich zasadach jest przyznawane.
Mieszkam z mamą w Polsce, tato parę lat temu wyjechał do Niemiec, rodzice rozwiedli się. Tato jest zameldowany w Niemczech.
Za sobą mamy już ponad roczną przygodę z urzędami i w Polsce i w Niemczech, milion dokumentów wybieranych, tłumaczonych, wysyłanych itp., ale z pozytywnym skutkiem - tato jako wnioskodawca dostał zwrot Kindergeld od czasu, od którego podlegał prawu podatkowemu w Niemczech. Zwrot został przyznany do czasu zmiany przepisów.
Mam brata, który jest już dorosły i sam się utrzymuje, jest zameldowany w mieszkaniu, ale jest tu raczej gościem (więc chyba jego dochody nie są brane pod uwagę przy przeliczaniu dochodu na 1 członka rodziny). Płacone są na mnie alimenty wysokości 500zł, zasądzone przez sąd w Polsce. Mama pracuje na pełny etat, rodzinne w Polsce niby się nam nie należy, bo przekroczona jest kwota chyba 504zł na jednego członka gospodarstwa domowego

Ja jestem studentką (można to tak już ująć, bo dopiero od października zaczynam studia - uczelnia publiczna, studia stacjonarne), nie pracuję, więc też nie mam żadnego dochodu.
Mama była w MOPSie się zorientować, jak to wygląda i powiedziano Jej tam, że musi złożyć wniosek w Polsce o rodzinne. Jeśli zostanie stwierdzone, że nie należą się nam pieniądze w Polsce, wniosek zostaje wysyłany do Niemiec, czyli do państwa, które ma pierwszeństwo przy wypłacaniu rodzinnego.
Czytałam, że Kindergeld mi się nie należy, bo nie jestem członkiem gospodarstwa rodzica, który płaci podatki w Niemczech (tutaj ojciec). Jak to w końcu jest? A może wystarczy, bym zameldowała się w Niemczech (podwójne obywatelstwo)? Muszę wtedy mieć zaświadczenie ze szkoły w Niemczech, że kontynuuję naukę, czy wystarczyłoby, żebym się zameldowała u taty?
Prosiłabym o szybką w miarę odpowiedź kogoś, kto potrafiłby mi naświetlić informację
Pozdrawiam.