zaskarżenie gabinetu fizjoterapii

  • Autor wątku Autor wątku marioopsk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

marioopsk

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2015
Odpowiedzi
6
Witam wszystkich moja dziewczyna ma problem pracuje w gabinecie fizjoterapii i dostała pismo do gabinetu że pan x został zarażony połpaścem i w pismie tym zaznaczył że zarażony został podczas zabiegów które odbywał przez 2 tygodnie i w ostatnich dwóch dniach juz sie nie pojawił ponieważ podobno juz był zarazony i miał objawy i twierdzi że zaraził sie z brudu którego oczywiscie nie ma bo sanepid wszystko kontroluje. lekarz rodzinny dał mu jakies skierowanie i inny lekarz wystawił diagnozę że to połpasiec. czytajac co to jest wyczytałem ze połpasiec to wirus i nie bierze sie z brudu i ze na jego wylegniecie potrzeba miesiaca gosc żąda 6tys odszkodowania bo w innym przypadku pojdzie do sądu ale chce sądzic gabinet a nie moja dziewczyne która go tylko prowadzi a włascicielem jest kto inny. własciciel twierdzi że gosc chce poprostu wyłudzic odszkodowanie i nie ma żadnych zastrzeżen do pracy mojej dziewczyny wiec jeżeli dojdzie do jakiejs rozprawy poniesie ona jakie konsekwencje od sądu jeżeli ten krętacz jakos da rade wygrac sprawe ?
 
Półpasiec – Wikipedia, wolna encyklopedia tutaj jest definicja tego nie jestem jakimś wybitnym mózgiem ale z tego raczej wynika że to wirus który pojawia sie po przebytej ospie w dodatku mogł sie zarazic nim wszędzie bo nie było żądnego takiego przypadku a gosc jeszcze twierdzi ze to z brudu (pomijam fakt że w piśmie napisał brÓdu) jak chodził na zabiegi to chwalił sie ze ma znajomosci w NFZ i takie pierdoły. a co do jakis sladów po nim to raczej wątpie bo to sprawa jeszcze z grudnia a dopiero 4 maja pismo doszło do gabinetu wiec chodzi raczej o naciagniecie i pewnie teraz juz zadnych sladów nie ma. doradzcie cos bo dziewczyna panikuje że gabinet przez nia zamkna...
 
Jakbyś zgłębił temat, to pewnie byś doczytał, ze półpaścem nie można się zarazić.
 
czyli pan oskarżyciel raczej jest przegrany ? i nie ma sensu z jego strony wnosić jakiejkolwiek sprawy ?
 
Na miejscu właściciela gabinetu, ja bym zgłosił organom ścigania próbę wyłudzenia.
 
Niech dziewczyna wyluzuje, list do śmieci. Półpaścem nie można się zarazić.
Przy okazji - ten pan przychodząc zarażony na zabiegi- mógł zarazić innych np. Twoją dziewczynę, gdyby była w ciąży i zachorowała- mogłyby być b duże problemy u dziecka (wady, śmierć ).
 
robi sie forum medyczne:razz: to dla jasności dodam że pan przychodząc z półpasicem mógl zarazić innych ale...ospą :-o
 
jeszcze jedno pytanko. pan twierdzi ze nie był na 2 zabiegach a podpisał sie na liscie ze był wiec tez raczej to nie bedzie żaden problem skoro podpis jest jego a nie podrabiany ?
 
Naprawde robisz z igly widly i analizujesz niewiadomo co.
Olewac go i czekac na to co sie wydarzy.
 
witam. ponawiam temat. prawdopodobnie dojdzie do kontroli NFZ jeżeli wyjdą jakies nieprawidłowości co grozi osobie pracujacej w gabinecie? czy NFZ moze wyciagnac od niej konsekwencje(nie jest włascicielka gabinetu tylko w nim pracuje) czy konsekwencje poniesie własciciel? jezeli tak to czy moze ja zwolnic dyscyplinarnie? juz o wszystkim wie i nie wycignął żadnych konsekwencji
 
dodam ze głownie chodzi mi o te podpisy że pacjent jest podpisany a twierdzi że na zabiegach nie był. jezeli udowodni to że nie był to co w tej sytacji ? chodzi o 2 zabiegi z 10 wiec raczej mała szkodliwosc
 
Powrót
Góra