zastawiony wjazd do garażu - policja/straż miejska nie reaguje - dlaczego?

  • Autor wątku Autor wątku parp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Chwila chwila. Należy dociec czy te znaki są zgodne wymiarami z rozporządzeniem. Na drogach wewnętrznych rzeczywiscie powinny być one mniejsze. Wszystko w załącznikach do rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dla znaków i sygnałów drogowych. Tam znajdziesz wymiary znaków. Znak o nieodpowiednich wymiarach nie ma mocy prawnej odnośnie PRD.
 
Destructor, dzięki za zaangażowanie i zwrócenie uwagi na rzeczy, które mi umykają.
Znak "strefa zamieszkania" jest na pewno właściwy i tutaj policja nie miała nic do gadania, natomiast czepiali się do znaku B-36 + tabliczka T-24 wystawionego przez zarządcę, że niby za mały. stąd pomysł właścicieli garaży by miasto ustawiło odpowiedni znak na nasz koszt.
ale w sumie nikt tego nie mierzył. Mówisz, że na drogach wewnętrznych mają być mniejsze, o tym nie wiedziałam - sprawdzę w rozporządzeniu.
 
Nawet jeśli B-36 był nieodpowiedni to nie zmienia faktu że strefy zamieszkania był odpowiedni a strefie parkuje się w miejscach ... i nie utrudnia się wjazdu lub .... z garażu.
 
Destructor, masz 100% racji !!!
wszystko sprawdziłam i dodatkowo rozmawiałam z bardzo mądrym Strażnikiem Miejskim - oto co On mi podpowiedział:
1. jest znak strefa zamieszkania - więc obowiązuje PoRD.inne znaki nie są potrzebne - wystarczą zapisy PoRD.
2. art. 49 § 1 ust.2 - zabrania się zastawiania wjazdów do garaży.
3. owszem podjazd nie jest moją własnością i leży na terenie WM, ale jest po to żebym ja wjeżdżała bez przeszkód do swojego garażu. podjazd sąsiada został zrobiony na jego użytek. wszelkie zalecenia policji typu, że mogę wjeżdżać podjazdem sąsiada - to brednie ! wjeżdżając podjazdem sąsiada muszę ponieść ryzyko ewentualnego zarysowania aut/stłuczki itd. czyli przez barana, który zastawił mój podjazd narażam się na niebezpieczeństwo.
4. sąsiad powołując się na to że to jest teren WM mówi mi, że również ma prawo tam stać. Przywołany na wstępie Strażnik obala w ten sposób kolejną brednię: owszem właścicielem terenu jest WM ale to właśnie WM - jej reprezentantem jest zarządca wystawiła informację o tym, że zabrania się zastawiania wjazdów do garaży - to jest odpowiedź WM na mój problem, wyraziła to w postaci znaku informującego wszystkich opornych do których to nie dociera. On jest tylko pojedyńczym głosem, który mówi co innego ale większość wyraziła swój pogląd w postaci znaku informacyjnego (znak B-36 rzeczywiście nie spełnia wymogów rozporządzenia, ale wcale nie musi gdyż jak już zaznaczyłam jest to informacja).
5. koniec kropka - nic dodać nic ująć !

Dziękuję wszystkim którzy mi pomogli.
apeluję do funkcjonariuszy policji /SM - jeżeli chcecie by Was społeczeństwo szanowało, nie tolerujcie zachowań kolegów po fachu, którzy uważają, że są ponad prawem i że wszystko im wolno.

jeżeli pojawią się jakieś ciekawostki w mojej sprawie - dam znać, być może ktoś skorzysta.
 
Znak B- 36 czy za mały czy nie, czy jest tam tablica informująca o nie blokowaniu wjazdów czy też jej nie ma moim zdaniem to nie ma najmniejszego znaczenia w tym przypadku. Jeżeli jest tam strefa zamieszkania oznaczona znakiem D-40 to jeżeli nie jest to miejsce do postoju pojazdów to na 100 % występuje tam wykroczenie.
 
Witam wszystkich,
mam nowe wątki w swojej sprawie i dalej potrzebuje waszych rad.
Na początku kilka zmian:

1. już nie ma znaku "strefa zamieszkania" (robili u nas remont "dużej" drogi publicznej i przez nasze "osiedle" i naszą "mniejszą" drogę publiczną poprowadzili objazd i znak zdjęli. Byłam w Zarządzie Dróg z zapytaniem kiedy przywrocą znak, odpowiedź otrzymałam że znaku nie przywrócą). Zmienia się sytuacja terenu:
- garaż, który jest moją własnością
- podjazd do garażu, który leży na terenie WM
- chodnik, będący własnością dewelopera, a nie WM (wyszło w praniu)
- droga publiczna (to jest pewne i bezdyskusyjne)

2.zwróciłam się do Zarządcy i przedstawiłam swój problem - mają narysować koperty na chodniku (przed podjazdem) oraz postawić znak o odpowiednich wymiarach na ternie WM o zakazie zatrzymywania się na podjazdach + tabliczka, że nie dotyczy właścicieli garaży. Zobaczymy kiedy to zrobią i czy Policja/SM będą reagować na te znaki skoro to jest teren WM :(

3. proszę Państwa jest też sukces !!!! - padł pierwszy mandat, nie został przyjęty i sprawa będzie skierowana do sądu przez SM.
auto sąsiada było zaparkowane na drodze publicznej i chodniku prostopadle do wjazdu do garażu i wjazd z drogi publicznej do garażu był zablokowany. zobaczymy jak to będzie. nie mam żadnego doświadczenia w sprawach w sądzie, być może jakieś wskazówki ?!!!

jeszcze raz dziękuje za pomoc
 
Ale te koperty bez odpowiedniego oznaczenia nie mają mocy prawnej. Musi być napis w kopercie (odpowiednią wielkością liter i w odpowiedni sposób) lub znak pionowy do tej koperty mówiący o tym dla kogo ta koperta jest.
 
Witam

Chciałabym podpiąć się pod temat, tak by nie zakładać kolejnego. Mam problem z sąsiadem, który notorycznie zastawia mi bramę wjazdową do garażu. Wiem, że jakiś czas temu zmieniły się przepisy, że na drogach wewnętrznych może działać straż miejska w razie wystąpienia wykroczenia. Pytanie pierwsze - na ile jest w tym prawdy? Przed blokiem, w którym mieszkam jest równoległa droga z rzędem garaży. Wjazd na tą drogę nie jest oznaczony znakiem D-42 czy D-52, jest jedynie znak B-35 (zakaz postoju). Wyjaśnię od razu, iż nieszczęsny sąsiad (notabene - prezes mojej spółdzielni) stawia auto centralnie przed moim garażem, uniemożliwiając mi bezkolizyjny wyjazd, nie mówiąc już o wjeździe. Pytanie drugie, zatem - czy wzywając straż miejską bądź policję, mam szansę na to, by go ukarać w postaci mandatu? Czy w ogóle jest jakiś straszak na takiego rodzaju zagrania? Oczywiście mogę ja stawiać auto przed jego garażem i się tym nie przejmować, ale z drugiej strony nie chciałabym zniżać się w ten sposób do jego poziomu...

Będę wdzięczna za pomoc.
 
Powrót
Góra