ZATARCIE SKAZANIA

  • Autor wątku Autor wątku ARCHITEKT
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ARCHITEKT

Użytkownik
Dołączył
05.2007
Odpowiedzi
34
Bardzo prosze o porade
zwrocilam sie do sadu z prosba o zatarcie skazania za podrowbienie legitymacji w 2003r., calkowita opłata grzywny w 2005r. Otrzymalam szybko zawiadomienie o terminie rozprawy.
Niestety obecnosc jest dla mnie klopotliwa - dojazd 300km (koszty) + urlop (niechce infromowac pracodawcy o rozprawie).
Wymyslalam aby napisac pismo z informacja o swojej niemozliwej obecnosci z uwagi na stan zdrowia - dolegliowosci kregosłupa.
Jednak niejestem przekonana do tego pomysłu i niewiem czy moja obecnośc cos by pomogła?
Pozdrawiam
A.
 
Czy Sąd okreśłił czy Twoja obecność jest obowiązkowa czy nie?
 
Nie istotne czy wezwanie czy zawiadomienie, Sąd nie będzie wnikał w niestawiennictwo na wezwanie i wyciągał z tego konsekwencji, po prostu, z uwagi na "olewatorski" stosunek, odrzuci wniosek i tyle.

W sprawach typu fakultatywnego rozpatrywania wniosków zawsze lepiej się stawić do Sądu , mimo braku wezwania.(Sądy przychylniej patrzą na skazanych, którym widać, że zależy)
 
[cytat="labla.":2wwzdrxh] Sąd nie będzie wnikał w niestawiennictwo na wezwanie i wyciągał z tego konsekwencji[/cytat:2wwzdrxh]

Daleko idąca pewność siebie przy ograniczonej wiedzy na temat stanu sprawy. Mi się tam zawsze zdawało że jak Sąd wzywa do osobistego stawiennictwa tam gdzie - co do zasady - nie jest ono obowiązkowe to robi to dlatego że z jakiegoś powodu uznaje obecność skazanego za konieczną. Dlatego moim zdaniem nie bez znaczenia jest dla decyzji autorki wątku czy Sąd wzywał, czy tylko zawiadamiał.

[cytat:2wwzdrxh]po prostu, z uwagi na "olewatorski" stosunek, odrzuci wniosek i tyle[/cytat:2wwzdrxh]

To nie trzeba wniosku rozpoznać merytorycznie i wyjasnić okoliczności sprawy? Jest na to odrzucenie z powodu "olewatorskiego stosunku" jakaś podstawa prawna?
 
[cytat="kadi":b9gufblp]To nie trzeba wniosku rozpoznać merytorycznie i wyjasnić okoliczności sprawy? Jest na to odrzucenie z powodu "olewatorskiego stosunku" jakaś podstawa prawna?[/cytat:b9gufblp]

Ale jakie okoliczności sprawy? :D - to nie proces i nikt sobie takimi pierdołami głowy nie zaprząta.
[cytat:b9gufblp]Art. 107 k.k.
§ 4. W razie skazania na grzywnę albo karę ograniczenia wolności, zatarcie skazania następuje z mocy prawa z upływem 5 lat od wykonania lub darowania kary albo od przedawnienia jej wykonania; na wniosek skazanego sąd M O Ż E zarządzić zatarcie skazania już po upływie 3 lat.[/cytat:b9gufblp]

A co oznacza, że może? - że nie musi.
Co między innymi bierze pod uwagę prócz wywiadu? - stosunek do sprawy

Wiesz jak by w takim przypadku brzmiało uzasadnienie? - a na przykład tak: z uwagi na lekceważący stosunek skazanego....Sąd postanowił nie uwzględnić wniosku.

PS. Czytaj dokładnie to co ja piszę, czytaj całość i wyciągaj prawidłowe, a nie pochopne wnioski.
 
Myślę że Kadiemu chodziło o to, że sąd nie odrzuci wniosku, tylko ewentualnie rozpatrzy go negatywnie. Bo jak wiadomo musi rozpatrzeć. A Ty napisałaś że odrzuci.
 
Może i tak, mój błąd powinienem napisać "rozpatrzy negatywnie".
 
Tylko to, że się ktoś nie stawił na posiedzenie Sądu uważasz za powód nieuwzględnienia wniosku o zatarcie skazania?
Chciałbym, zobaczyć orzeczenie Sądu drugiej instancji po dobrym zażaleniu w takiej sprawie, labla. Szczególnie jak poza tym niestawiennictwem nic człowiekowi nie będzie można zarzucić.

To że Sąd nie musi zarządzić zatarcia skazania nie oznacza, że może sobie stosować dowolność lub wybiórczość w ocenie sytuacji i badać oraz uwzględniać wyrywkowo tylko niektóre okoliczności sprawy.
 
Zasadą i prawem jest zatarcie, w tym przypadku, po 5 latach.
Skrócenie tego okresu jest odstępstwem od tej zasady, a odstępstwa są czymś nadzwyczajnym i wyjątkowym.
Przestrzeganie porządku prawnego nie jest czymś nadzwyczajnym i nie może być nagradzane, bo jest to norma społeczna, a nie wymóg.
Dlatego też skrócenie okresu zatarcia powinno być podyktowane wyjątkowymi okolicznościami, a nie argumentami typu, że skazany był miły i grzeczny.
Dlatego też w sposób trochę nonszalancki udzieliłem się w tym wątku
[cytat="kadi":2rwlzt65]Chciałbym, zobaczyć orzeczenie Sądu drugiej instancji po dobrym zażaleniu w takiej sprawie, labla. Szczególnie jak poza tym niestawiennictwem nic człowiekowi nie będzie można zarzucić.[/cytat:2rwlzt65]
Gdyby człowiekowi można było cokolwiek zarzucić, to w ogóle nie ma mowy o wcześniejszym zatarciu.
A tak Sąd może napisać, że mimo przestrzegania przez skazanego porządku prawnego Sąd nie widzi przesłanek do wcześniejszego zatarcia skazania. I koniec.
Przesłanek - czyli okoliczności typu: np. możliwość podjęcia pracy, do której wymagana jest niekaralność itp.

Tobie wydaje się, że skazanemu NALEŻY się wcześniejsze zatarci, ale się grubo mylisz.
 
[cytat="labla.":181l5fpd]
Dlatego też skrócenie okresu zatarcia powinno być podyktowane wyjątkowymi okolicznościami, a nie argumentami typu, że skazany był miły i grzeczny. [/cytat:181l5fpd]

Nie pisałem że skazany był tylko miły i grzeczny ;)

A co do tych wyjątkowych okoliczności to nie widzę takich wymogów w przepisie, podczas gdy ustawodawca w wielu innych miejscach systemu prawnego - jeśli tego chce - posługuje się zwrotami typu "w szczególnie uzasadnionych wypadkach", "wyjątkowo" itp. Dlatego moim zdaniem odrobinę przesadzasz z tą wyjątkowością, której tu akurat nikt nie wymaga. Przepis mówi że Sąd może zarządzić zatarcie skazania na wniosek skazanego bez żadnych obostrzeń i wymogów poza koniecznością wykonania orzeczonych środków karnych (art. 107 § 4 i 6 k.k.), ewentualnie - w wypadku poważniejszych kar - dodaje jeszcze jako niezbędny warunek tak umniejszane przez Ciebie "przestrzeganie porządku prawnego" (art. 107 § 2 k.k.).

[cytat:181l5fpd]Gdyby człowiekowi można było cokolwiek zarzucić, to w ogóle nie ma mowy o wcześniejszym zatarciu.[/cytat:181l5fpd]

A więc, a contrario, właśnie wtedy kiedy nie można mu nic zarzucić, pojawia się pole do rozważania wcześniejszego zatarcia skazania. Czyli jak najbardziej może być wtedy o nim mowa (co oczywiście nie zmienia faktu, że zatarcie na wniosek skazanego jest fakultatywne). I wstyd mi by było w roli Sądu gdybym sprawę człowieka, który przestrzega porządku prawnego po skazaniu i składa wniosek o zatarcie skazania spłycił do konstatacji: "nie stawił się na posiedzeniu, to wniosku nie uwzględniam".

[cytat:181l5fpd]A tak Sąd może napisać, że mimo przestrzegania przez skazanego porządku prawnego Sąd nie widzi przesłanek do wcześniejszego zatarcia skazania. I koniec.[/cytat:181l5fpd]

Ja bym jeszcze jednak dopisał choć jedno, dwa zdania dlaczego ten Sąd tego nie widzi. Ale to tylko mój prywatny pogląd.

[cytat:181l5fpd]Przesłanek - czyli okoliczności typu: np. możliwość podjęcia pracy, do której wymagana jest niekaralność itp.[/cytat:181l5fpd]

W przepisie nie widzę wyraźnego ograniczenia zatarcia skazania tylko do takich szczególnych przesłanek. Jak już napisałem wyżej przy karze ograniczenia wolności i grzywnie wręcz nie ma żadnych szczególnych wymogów w przepisie poza wykonaniem środków karnych wynikających z wyroku.
Uważam więc, że Sąd ma prawo zatrzeć wcześniej skazanie zarówno temu kto potrzebuje tego np. by podjąć pracę ale i temu, w wypadku którego nie ma nadzywczajnych przesłanek, a człowiek po prostu uczciwie żyje, przestrzega porządku prawnego, ma dobrą opinię itp. Ocena należy tu do Sądu i żadna decyzja nie jest z góry wykluczona.

[cytat:181l5fpd]Tobie wydaje się, że skazanemu NALEŻY się wcześniejsze zatarci[/cytat:181l5fpd]

Nic takiego nie pisałem.
Wcześniej polemizowałem jedynie z tym, że samo niestawienie się skazanego na posiedzenie to uzasadniona podstawa do nieuwzględnienia wniosku.
 
CZYLI ROZUMIEM, ZE MUSZE JECHAC NA POSIADZENIE? KIEDY BYLAM W TYM SADZIE NA ROZPRAWIE TO WOGOLE SŁUCHAC MNIE NIE CHCIELI! OBECNOSC NA TYM POSIEDZENIU TO KOSZT DNIA URLOPU + KASA SPORA NA DOJAZD ;-(
CO WIEC POWINNAM ZROBIC? WIEM ZE SAD BEZ PODANIA PRZYCZYNY MOZE NIEZATZREC SKAZANIA!
BARDZO PROSZE O PORADE

Proszę nie zaśmiecać forum dublując ten temat i nie pisać wielkimi literami -Yossarian
 
Odpowiedź na to moje pytanie sprzed jakiegoś czasu byłaby pomocna.

[cytat="kadi":2w0d99as]Czy Sąd okreśłił czy Twoja obecność jest obowiązkowa czy nie?[/cytat:2w0d99as]
 
Sad nieokreslil mojej obowiazkowej obecnosci - otrzymalam powiadomenie.
Bardzo prosze o porade.
 
Więc nie musisz jechać. A to czy Twoja obecność by pomogła nie wiem - bo nie znam sprawy. Jeśli wniosek jest dobrze umotywowany to być może Twoja obecność niewiele zmieni. To że Sąd Cię zawiadamia a nie wzywa jest pewnego rodzaju wskazówką że sam Sąd uważa, że Twoja obecność nie jest konieczna.
 
Witaj Kadi,
BARDZO dziekuje za madrą sugestie.
Czy radzilbys ewnetulanie napisac do Sadu cos w stylu:
dziekuje za przyjecie wnisosku i wyznaczenie terminu rozprawy.Niestety w chwili obecnej niemam mozliowsci osobistego stawienia sie na posiedzeniu Wysokiego Sądu.
Wyrazam przed Wysokim Sadem wielką skruche oraz bardzo prosze przychylne ustosunkowanie się do mojej prośby o zatarcie skazania
Z powazaniem....
Sprawa dotyczy podrobienia legitymacji studnckiej w 2003r z wyrokiem, w 2005r bylam dopiero wstanie uregulowac w calosci grzywne. W 2005r. prosilam o ulaskawienie do prezydenta, sad odrzucil wniosek bez podania przyczyny.
Teraz we wniosku o zatarcie argumentowalam wzorowa opinia w srodowisku, jedynym tym wystepiek, wczesniejsza i inna niekaralnoscia oraz tym, ze w zwiazku ze skazaniem niemoge rozwijac sie zawodowo (KRK).
Dzien pswiecony dla mnie na ta sprawe jest dla mnie powaznym klopotem :x
 
Pismo możesz napisać, na pewno będzie to dobrze świadczyć o Twoim podejściu do sprawy. Jeśli będziesz pisać że nie możesz się stawić to zaznacz wyraźnie czy mimo to wnosisz o rozpoznanie sprawy pod Twoją nieobecność czy wnosisz o jej odroczenie aby Sad wiedział o co Ci chodzi.
 
jeszcze raz wielkie dzieki za bardzo szluszne stwierdzenie :)
Prosze poardz mi jeszcze czy moze uargumentowac jeszcze swoja nieobecnosc zlym stanem zdrowia, mam probelmy z kregoslupem. Jednak tak naprawde nie jest to nic powaznego i byloby naciaganiem. Moglabym dolaczyc opinie z przeswietlenia, ale z data poprzedzajaca zlozenie wniosku o zatarcie.
Z mojej strony czuje aby jak najmniej kombinowac i poprostu napisac, cos w stylu ... ze z przyczn osobistych nie moge sie stawic bez wyjasnien?
Prosze napisz co o tym myszlisz :what:
Dzieki :)
 
Jeśli obecność nie jest obowiązkowa (czyli jeśli dostałeś zawiadomienie a nie wezwanie) to nie musisz w żaden sposób argumentować czy usprawiedliwiać swej nieobecności.
 
Witaj Kadi,
Nastapila POGORSZENIE sprawy, bardzo prosze poradz mic o robic -
otoz wczoraj do miszkania moich rodzicow, tam gdzie jestem na stale zameldowana i jaki adres podalam we wniosku przyszedl KURATOR SADOWY - chcial tylko i wylacznie ze mna rozmawiac, dostala prosbe ze Sadu o opinie srodowiskowa. Ja mieszkam w miescie oddalonym ponad 300km i ni jestem tu zameldowana. Mama powiedziala mu ze wyjechalam i w poniedzialek przyjedzie mu powiedziec co i jak,poniewaz dzis go niema.Niedpodala mu adresu.
W sytuacji jak staralam sie o ulaskawienie tez z taka sama prosba wystapil Sad do Kuratorow,przyszlo dwoch i chciali tylko i wylacznie rozmawiac z moimi rodzicami. Sporzadzili BARDZO POZYTYWNA opinie na 3 strony A4, ktora szla dwa miesiace, wszystko opozniala i niepomogla w umozliwienieu skierowania ulaskawienia do prezydenta.
Chce do Kuratora zadzwonic w poniedzielek i go zmanipulowac aby niechcial ze mna sie spotkac, z drugiej strony skad moze wiedziec ze ja to ja. Gdy mu powiem prawde to niewiem co bedzie dalej i jak sie to wszystko opozni i czy moze jeszcze do pracy przyjda, beda chodzic po sasiadach.
Bardzo prosze pomoz mi, mam juz dosc za glupia legitymacje studnecka robia mi tyle problemow.
Prosze poradz co robic. :ooo:
 
Powrót
Góra