zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie

  • Autor wątku Autor wątku trish_angel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

trish_angel

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
9
dziś rano 3 funkcjonarjuszy po uprzednim przeszukaniu mieszkania zabrali mojego brata do prokuratury okręgowej. Z tego co wyczytałam na zarządzeniu cytuję: "w toku prowadzonego postępowania ustalono, iż jedną z osób uczestniczącą w obrocie hurtowymi ilościami narkotyków jest....(brat) w stosunku do którego wydano postanowienie o przedstawieniu zarzutów o czyn z art. 56 ust. 3 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 roku o przeciwdziałaniu narkomanii w zw. z art. 12 kk i art. 65 par. 1 kk." Napisano również że rozważane jest wystąpienie z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie.
Brat 3 lata temu(wtedy jeszcze kawaler dziś żonaty mężczyzna) został zatrzymany i skazany na wyrok w zawieszeniu za posiadanie znikomej ilości środków odurzających. Od tamtego czasu wydoroślał i trzymał sie od takich rzeczy z daleka. Więc jak to możliwe że został zatrzymany i czy coś mu w związku z tą sprawą grozi? Czy może to być pomówienie kogoś kto znał go w tamtym okresie? Bardzo proszę o odpowiedź. W prokuraturze nie chcą udzielać informacji a ja już nie mam pomysłu co dalej robić
 
Wygląda na to, że prokuratura prowadziła postępowanie karne, w wyniku którego doszła do przekonania, że brat twój handluje hurtowymi ilościami narkotyków i to działając w zorganizowanej grupie przestępczej lub też czyniąc sobie z tego stałe źródło dochodu (art. 65 kk). Przesłuchają go i najpewniej skierują wniosek do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztowania (zwykle zatrzymywana jest wtedy w ciagu jednego dnia cała grupa ludzi zmaieszanych w proceder, i wszysyc są aresztowani aby nie mogli uzgodnić zwoich wyjaśnień).
Grozi za to 10 lat pozbawienia wolności a aresztowanie tymczasowe można zastosować już przy samym uprawdopodobnieniu popełnienia przestępstwa, bez wykazywania chęci matactwa itd.
Jeśli zastosują areszt, to brata szybko nie zobaczysz, bo tymczasowo aresztowani nia mogą ot tak spotykać się z kimkolwiek. Ich korespondencja podlega kontroli, na widzenia trzeba uzyskać zgodę.
Na twoim miejscu ustanowiłbym dla brata adwokata, który pójdzie do prokuratury/policji i będzie mógł z bratem porozmawiać (zatrzymany może bowiem kontaktować sie z obrońcą) i być obecny przy przesłuchaniu i na posiedzeniu sądu w sprawie aresztowania.
 
Luki_attorney napisał:
Grozi za to 10 lat pozbawienia wolności a aresztowanie tymczasowe można zastosować już przy samym uprawdopodobnieniu popełnienia przestępstwa, bez wykazywania chęci matactwa itd.

W kwestii drobnego sprostowania art. 56 ustęp 3 Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zagrożony jest karą od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Jednakże w podanym przykładzie - skoro zastosowano kwalifikację z art. 65 k.k. to zagrożenie karą wynosi od 1 roku i 1 miesiąca do 15 lat pozbawienia wolności.

Dalej - adwokat owszem - może kontaktować się ze swoim klientem, ale w ciągu pierwszych 14 dni - Prokurator może zastrzec, że będzie przy tej rozmowie obecny - albo Prokurator osobiście, albo wskazana przez niego osoba (np policjant).

To że zatrzymany ewentualnie handlował narkotykami 3 lata temu, jest dla bytu sprawy mało istotne.
 
dzisiaj poinformowano nas że będzie aresztowany na okres 1 miesiąca, a jeśli chodzi o ten handel to nie handlował. Żadnej większej ilości nigdy u niego nie znaleziono więc nie wiem na jakiej podstawie został aresztowany i chciałabym się dowiedzieć czego jeszcze mogę się w takiej sytuacji spodziewać?
 
Artykuł 56 ustęp 3 UoPN oznacza zarzut udziału w obrocie narkotykami, a nie handlu w rozumieniu "dilerki". "Dilerka" jest kwalifikowana z art. 59 UoPN.
Między tymi dwoma przestępstwami zachodzi wiele podobieństw, ale i różnic.

Podstawowa różnica między "dilerką" a udziałem w obrocie polega na określeniu odbiorcy narkotyku.
Przy "dilerce" odbiorcą jest finalny użytkownik czyli osoba która narkotyk zażyje. Diler działa w celu osiagnięcia korzyści majątkowej (czyli chce zarobić np pieniądze) lub korzyści osobistej (np da działkę za seks).
W przypadku kiedy diler (lub inna osoba) częstuje "zażywacza" narkotyku to mamy doczyniania z udzieleniem - czyli czynem z art. 58 UoPN.

Udział w obrocie to natomiast "wyższa forma" tego procederu. Polega ona na przekazywaniu narkotyku pomiędzy kolejnymi osobami, przy czym żadna z osób która przyjmuje narkotyk nie jest finalnym odbiorcą - czyli "zażywaczem". W dużym uproszczeniu mozna powiedzieć że wszyscy pomiędzy producentem / przemytnikiem narkotyków, a ostatnim dilerem są pośrednikami.
Osoba uczestnicząca w obrocie nie musi zarabiać w jakikolwiek sposób na tym procederze - może np udzielić znajomym swojego mieszkania aby ci mieli gdzie działkować narkotyki, może zawieść kolegę aby ten dostarczył odbiorcy narkotyki oraz oczywiście sama może być np hurtownikiem narkotyków. Form popełnienia tego czynu jest bardzo wiele.

Aby oskarżyć kogoś o udział w obrocie bynajmniej nie trzeba znaleść u niego narkotyków.
Znając życie Prokuratura uzyskała zeznania świadków lub wyjaśnienia innych podejrzanych wskazujących na udział Pani brata w tym procederze.

Na zadane pytanie czego się można spodziewać, odpowiedziałbym - przedłużenia aresztowania. Osób z natury nie aresztuje sie na miesiąc chyba że kończy się termin śledztwa (który zostanie przedlużony) lub też prokurator chce wyrównać terminy aresztów (aby nie pisać co kilka dni wniosku na jedna czy dwie osoby) ale raz na jakiś czas "hurtem" na kilka.
 
trish_angel napisał:
a jeśli chodzi o ten handel to nie handlował.
a skad Pani wie?

trish_angel napisał:
Żadnej większej ilości nigdy u niego nie znaleziono więc nie wiem na jakiej podstawie został aresztowany
pani nie musi tego wiedzieć z uwagi na to ,że z punktu widzenia prowadzonego postępowania nie jest pani stroną...

trish_angel napisał:
i chciałabym się dowiedzieć czego jeszcze mogę się w takiej sytuacji spodziewać?
przedłużenia TA na kolejny okres...

Policjanci którzy wystąpili do Prokuratora , Prokurator który ocenił materiał dowodowy i zdecydował się wystąpić do Sądu i wreszcie Sąd który wydał nakaz TA brata po zapoznaniu się z aktami ,byli innego zdania niż Pani...
 
Wiem stąd że wystarczy logicznie spojrzeć na relację siostra brat. Jesteśmy prawie w jednym wieku mieliśmy wspólne towarzystwo i o takich sprawach rodzeństwo ze sobą rozmawia. Czy próbował narkotyków? Owszem. W dzisiejszych czasach wielu próbuje ale jeszcze nie słyszałam żeby kogokolwiek później ciągali po aresztach i oskarżali o handel. Już czytałam gdzieś na forum wypowiedź jednego oskarżonego o podobny czyn że przy przesłuchaniu podał jakiegoś nie związanego ze sprawą mężczyzne bo jak twierdził nie przepadał za nim i co? Też go podobno zatrzymali. To jak ja pójdę na policję i powiem że ten i tamten handluje mimo że tak nie jest to też ich zatrzymają? No ludzie żyjemy w państwie prawa podobno.
 
Przede wszystkim wyjaśnienia składane przez współpodejrzanych czy zeznania świadków są weryfikowane zanim staną się podstawą dalszych czynności.

Dalej - z tego co Pani napisała, to Pani brat nie jest podejrzany o handel, a o udział w obrocie narkotykami. To nie jest to samo co wcześniej starałem się Pani wyjaśnić - widać mi się to nie udało.
 
jak najbardziej zrozumiałam tylko w dalszym ciągu nie potrafię pojąć skąd to się wzięło. Mam nadzieję że jak najszybciej uda mi się coś dowiedzieć bo jego żona jest w nieciekawej również sytuacji. 7 miesiąc ciąży i w tym momencie zero środków na utrzymanie.
 
Nie liczyłbym na to że dowie się Pani zbyt wiele.
Proszę wybaczyć stwierdzenie, ale dla prowadzonego śledztwa jest Pani "nikim", a co za tym idzie nie przysługuje Pani prawo, aby udzielić Pani informacji o sprawie.
Najwięcej mogłaby się Pani dowiedzieć od brata, ale na widzenie z nim wcześniej niż za 2 tygodnie nie ma Pani co liczyć, a i za 2 tygodnie nie jest powiedziane że Prokurator wyraz zgodę.

Co się zaś tyczy obrotu, to jak wspomniałem Pani brat niekoniecznie musiał brać paczki z narkotykami i je przewozić czy przenosić. Wystarczyło aby np woził hurtownika który rozwoził swoim dilerom "towar".
Wskazana przez Panią kwalifikacja (art. 12k.k.) świadczy o tym, że Pani brat wielokrotnie uczestniczył w obrocie, zaś art. 65 k.k. oznacza że albo ma dodatkowo zarzut za udział w grupie przestępczej, albo też z obrotu narkotykami miał stały dochód. Tak czy inaczej kwalifikacja jest dość mocno "nieciekawa" dla Pani brata.
 
no cóż dziękuje bardzo za informacje, nie są zbyt optymistyczne ale lepiej wiedzieć na czym sie stoi. Będę się starała o widzenie a może prędzej żone do niego dopuszczą?
 
w przypadku TA widzenia z aresztowanym są bardzo rzadkim wyjątkiem i nie liczyłbym na to że ktoś je dostanie - nawet żona...
 
Powrót
Góra