Zatrzymanie obywatelskie policjanta

  • Autor wątku Autor wątku dukeaecc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Można zainteresować lokalne media, bo temat dla nich zapewne bardzo atrakcyjny. Lecz czy to cokolwiek zmieni w bardzo nieciekawym położeniu autora? Wątpię.
 
Brawo dla autora wątku. Takim ludziom powinno się dawać nagrody. Policja ma być DLA NAS, a nie PRZECIWKO NAM ! ! ! Nie dawaj im nagrania, zgłoś to do wydziału wewnętrznego, dla takich ludzi nie powinno być miejsca w Policji.
 
No zobaczymy co mu tam powiedzą.
 
Takim ludziom powinno się dawać nagrody.
Za co nagrodę? Za naruszenie nietykalności funkcjonariusza? Ja proponuję zlikwidować w takim układzie Policję, nasze pokemonowe społeczeństwo, które nawet nie potrafi napisać podania z pewnoscią sobie samo poradzi.
 
Tak, za ujęcie takiego gbura i pokazanie mu gdzie jego miejsce. Ja nie jestem za likwidowaniem Policji, ale byłem w różnych krajach i tam naprawdę Policja służy obywatelom, pomagają, a przede wszystkim pracują i są szanowani jak np Straż Pożarna. U nas niestety policja (nie wszyscy oczywiście) myśli, że jest ponad prawem i wszystko im wolno. Sorry za offtop.
 
Przekaz nagranie. Poczekaj na ich ruch co berdą z tym robić. Co do naruszenia nietykalności funkcjonariusza - po tych wszystkich słowach jakie wypowiedział funkcjonariusz, po braku innych dowodów w postaci widocznego radiowozu oraz innego funkcjonariusza, po wezwaniu policji oraz tym ze wszystko odzieje się na oczach świadka uważam, ze nie powinno być mowy o naruszeniu nietykalności ponieważ nie było pewności, że rozmówca jest funkcjonariuszem policji, mało tego mógł być przestępcą który właśnie dokonywał bezprawnej kontroli TIRa a to już mogłoby podpadać pod zatrzymanie obywatelskie.
Ja jestem po prostu zbulwersowany takim zachowaniem policjanta.
 
Jestem po rozmowie i wolny ale troszeczkę zniesmaczony zachowaniem się mojego adwokata. Co prawda nie wziął za to pieniążków bo powiedział że to są jaja i może sobie poużywać na Policji ale mnie chyba nie o to chodziło. Do rzeczy - kopię nagrania przesłuchaliśmy jeszcze raz w obecności Komendanta, Naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego i poszkodowanego. Po przesłuchaniu nagrania komendant wyprosił na chwilkę mnie i adwokata ale cały wrzask jaki kierował do swoich podwładnych było słychać na korytarzu:) Powiedział że skurw... miał szczęście że nie został pobity do nieprzytomności bo on by tak zrobił, że nie tykałem jego pistoletu i nie zajeb..... mu radaru bo on by tak zrobił. I dość dużo różnych słów w większości takich jakie policjant kierował do mnie podczas incydentu. Potem wezwano nas i ci od ruchu drogowego przeprosili mnie prosząc o zachowanie rozwagi i nie nagłaśnianie tematu. Ja bym się zgodził i wyszedł zadowolony ale mój adwokat umyślił sobie że mają być pisemne przeprosiny wysłane na jego adres. Wydaje mi się to niepotrzebne bo żal mi się zrobiło tego policjanta. Nie dość że jakiś facio mu siedział na plecach to chyba w pracy też będzie miał jaja.
Pozdrawiam
duke
 
Tak czy inaczej gratulacje,no i miło że komendant okazał się policjantem a nie milicjantem,zachowaniem adwokata nie powinieneś być zniesmaczony,to takie zabezpieczenie na przyszłość.
 
Daj spokój, facet sobie zasłużył. Swoim zachowaniem kala mundur, który nosi. Jeśli tego nie nagłośnisz to i tak wyrządzasz im dużą przysługę. Pisemne przeprosiny jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Ważne, czy ten policjant wyciągnie z tego wnioski. Policja to specyficzna służba i taka awantura to u nich chyba jednak nic nadzwyczajnego.
 
Cała opowieść wydaje się na tyle nieprawdopodobna, że aż niewiarygodna. Jeżeli jednak tak było jak pisałeś, to biedny policjant, takie trudy służby znosi. Powinien już od jutra iść na wcześniejszą, wcześniejszą emeryturę. Takie poświęcenie w służbie narodu.
 
Taj jak napisałem w pierwszym poście. Ma być słowo przepraszam.

Nie wdawania siew szczegóły i zawijasy prawne.

Sprawy bym nie nagłaśniał. Policjant dostanie na pewno po d... . No i jak rzadko - brawo dla komendanta.
 
kgb14 napisał:
Sprawy bym nie nagłaśniał. Policjant dostanie na pewno po d... . No i jak rzadko - brawo dla komendanta.
Tu nie chodzi o zachowanie policjanta, tylko fakt że słowa zostały nagrane. Myślę, że jedynie to uchroniło autora od poważnych zarzutów. Wiadome jest, że pośród wielu funkcjonariuszy zachowujących się w sposób profesjonalny są też chamy i prostaki.
 
FreeG napisał:
Tu nie chodzi o zachowanie policjanta, tylko fakt że słowa zostały nagrane. Myślę, że jedynie to uchroniło autora od poważnych zarzutów. Wiadome jest, że pośród wielu funkcjonariuszy zachowujących się w sposób profesjonalny są też chamy i prostaki.

Czasem są nagrania a policja i tak potrafi iść w zaparte. Np. policjant co prawda kopał leżącego już człowieka, ale wcześniej został sprowokowany.
Ale zgoda. Gdyby nie to nagranie, sprawa zapewne miałaby inny obrót. Więc nie komendant taki dobry, tylko bał się większej grandy i wolał wyciszyć sprawę.
 
Paweł7801 napisał:
zachowaniem adwokata nie powinieneś być zniesmaczony,to takie zabezpieczenie na przyszłość.

Właśnie tak to adwokat tłumaczył.
Pozdrawiam
duke
 
Jeśli będzie twój adwokacina próbował pokazać swoje ja to przygotuj się na to, że komendant zdecydować może jednak o odwróceniu pałeczki gdyz popełniłeś przestępstwo. Z uwagi jednak na sytuację załatwił to polubownie. Dziwnie ale widocznie prawidłowo. Oczywiście sam policjant może tez złożyć zawiadomienie o tym przestępstwie. Także dobrze jest dla ciebie tak jak się stało.
 
No wiedziałem że się tak skończy. Może czegoś się policjanicik nauczy.
 
Wydaje mi się to niepotrzebne bo żal mi się zrobiło tego policjanta. Nie dość że jakiś facio mu siedział na plecach to chyba w pracy też będzie miał jaja.
nie tak do końca - myslę że bedziesz na oku dłuzszy czas, a tak sądzę że tak bedzie , niemniej gratuluje odwagi prawo jest jedne i nikt nie moze czuć się Bogiem
 
destructor napisał:
Jeśli będzie twój adwokacina próbował pokazać swoje ja to przygotuj się na to, że komendant zdecydować może jednak o odwróceniu pałeczki gdyz popełniłeś przestępstwo. Z uwagi jednak na sytuację załatwił to polubownie. Dziwnie ale widocznie prawidłowo. Oczywiście sam policjant może tez złożyć zawiadomienie o tym przestępstwie. Także dobrze jest dla ciebie tak jak się stało.

Zastanówmy się dlaczego tak to załatwiono - na pewno powalony policjant zachowywał się wzorcowo i przykładnie a uczynny komendant miał na względzie troskę o obywatela i o to, aby nie robić mu kłopotów. Ale mamy wielkoduszną policję. Medal !
 
dukeaecc napisał:
Dzisiaj jadąc do pracy chciałem wyjechać z drogi bocznej na główną ale okazało się że nie mogę bo akurat to miejsce wybrali sobie policjanci na zatrzymywanie samochodów na radar i stał na skrzyżowaniu akurat duży TIR. Wysiadłem z samochodu i poprosiłem kontrolującego policjanta aby kazał kierowcy ciężarówki odjechać kilka metrów dalej żebym mógł wyjechać. Policjant kazał mi poczekać. Ja nie chciałem czekać więc powiedziałem mu że to niezgodne z przepisami żeby zatrzymywać na skrzyżowaniu ciężarówkę na to on kazał mi dać swój dowód osobisty. Po pierwszej odmowie włączyłem dyktafon w telefonie bo widziałem że misiek coś nie w sosie. Gdy kazał mi podać swój dowód poprosiłem go o przedstawienie się i podanie powodu kontroli - odmówił. Następnie poprosiłem go a później zażądałem aby pokazał swoją legitymację służbową bo takie działania jak blokowanie ruchu na skrzyżowaniu wskazuje że kontrolujący na przepisach się nie zna a dodatkowo nie posiada nazwiska, stopnia i legitymacji służbowej. Policjant odparł że jak mi się tak podoba to mogę go traktować jako przestępcę. I zaczęło się: przewróciłem go na ziemię, wykręciłem ręce a kierowcę ciężarówki poprosiłem aby zadzwonił na Policję bo złapałem przestępcę. Po kilkunastu minutach przyjechali policjanci i okazało się że ten leżący to ich kolega więc kazali mi go puścić. On wsiadł do radiowozu i pojechał a ci nowi spisali moje dane i zagrozili że mogę się spodziewać wezwania do sądu za zatrzymanie i uszkodzenie Policjanta - tę rozmowę też nagrałem. Czy mają rację - zgodnie z nagraniem sam misiek przyznał się że jest przestępcą, ja radiowozu nie widziałem bo stał kilkadziesiąt metrów dalej w bramie, zresztą kierowca ciężarówki potwierdził moje słowa spisującym policjantom. Nie potargałem mu munduru, nie dotykałem jego broni tylko klęczałem mu na plecach trzymając wykręcone ręce. Na co się przygotować???
Pozdrawiam
duke

Policjant przeprowadzał czynności służbowe wobec kierowcy tira. Poprosiłeś go, aby nakazał kierowcy przestawienie wozu. Pomimo tego, że wcale nie miał takiego obowiązku, powiedział że za chwilę to zrobi. Pewnie dlatego że spisywał dane do notatnika i się nie rozdwoi.
Zacząłeś utarczki słowne, Policjant na podstawie Ustawy o Policji, która daje mu prawo wylegitymowania każdej osoby w tym kraju, poprosił Ciebie o dokumenty, nie musiał mieć przyczyny takiej prośby. Odmówiłeś, co było przesłanką do przeprowadzenia kontroli osobistej bądź zatrzymania Twojej osoby.
Owszem, Policjant powinien się przedstawić, ale nie ma obowiązku okazywania legitymacji służbowej w momencie kiedy występuje w mundurze.
Zapewne przez Twoje nad wyraz nachalne zachowanie, Policjant jak każdy człowiek - odpowiedział w nerwach.
Później już popełniłeś poważne przestępstwo naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Na Twoje szczęście człowiek ten nie zdążył dobyć broni, bądź środków przymusu bezpośredniego - taka konfrontacja mogłaby zakończyć się dla Ciebie tragicznie. Oczywiście Policjant nie jest bez winy i poniesie konsekwencje dyscyplinarne.

Ty jednak odpowiesz z art. 222. Kodeksu Karnego
§ 1. „Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3.

jeśli jednak przyjmiesz dobrą linię obrony to będzie można podciągnąć to pod paragraf 2 ww. ustawy, mianowicie
§ 2. Jeżeli czyn określony w § 1 wywołało niewłaściwe zachowanie się funkcjonariusza lub osoby do pomocy mu przybranej, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia”.
 
pistollo napisał:

Prosiłbym o powstrzymanie się od tego typu zwrotów. Jak się obraża policjantów to zaraz się oburzasz, więc szanuj też adwokatów. Adwokat to człowiek, który skończył studia prawnicze i aplikację, i ma jakieś doświadczenie zwykle. Nie zamierzam tu oczywiście czynić porównań do wykształcenia przeciętnego policjanta ;).
 
Powrót
Góra