Zatrzymany w Areszcie Śledczym Kurkowa Gdańsku

  • Autor wątku Autor wątku loczek25
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
loczek25 napisał:
Usiłuję poradzić SOBIE w MOJEJ sytuacji.

Która to obecna sytuacja jest konsekwencją "jego dzieci, jego sprawy, jego zadłużenia". Zgadza się?
 
forg napisał:
Niekoniecznie. Moja obecna sytuacja jest konsekwencją lojalności. Kto chciałby świadomie zawieść czyjeś zaufanie?
Adaś podjął swego czasu decyzję (głupią, ale jego własną, autorską). Nie miałam na nia wpływu. Konsekwencje są tylko echem tej decyzji.
Analogicznie: załóżmy, że Twoja kobieta jest fanką skakania na bungee. Poznajesz ją, a potem dowiadujesz się, jak spędza wolny czas. I chociaż myślisz sobie, że to zuoooo w czystej postaci, nie odwracasz się na pięcie i nie zapominasz o niej, godzisz się z tym i zamieszkujecie razem. I pewnego dnia przywożą ją połamaną po kolejnym skoku. Nie podasz jej szklanki wody?
 
loczek25 napisał:
Nie podasz jej szklanki wody?

O czym Ty piszesz?
Twierdzisz, że to, że popełnił przestępstwo jest tylko i wyłącznie jego sprawą. Nie, nie jest tylko i wyłącznie jego sprawą.
Przykład ze skakaniem na linie - nie rozumiem analogii. Skakanie na linie to nie przestępstwo.
 
forg napisał:
O czym Ty piszesz?
Twierdzisz, że to, że popełnił przestępstwo jest tylko i wyłącznie jego sprawą. Nie, nie jest tylko i wyłącznie jego sprawą.
Przykład ze skakaniem na linie - nie rozumiem analogii. Skakanie na linie to nie przestępstwo.
Zawinił wobec prawa - ale synowie (przynajmniej za moich czasów) krzywdy nie mieli, dzieciaki były zaopiekowane. Sumienie mam czyste, tej kwestii dopilnowałam, każda studencka zachcianka i fanaberia były zaspokojone.
Bungee nie jest przestępstwem, ale narażanie siebie generuje dyskomfort u bliskich (tak samo, jak nie do końca jasna sytuacja prawna). Skakanie nie jest przestępstwem, ale jest ryzykowne, niebezpieczne i nierozsądne.
Tak czy owak -nie zostawia się człowieka w potrzebie, to byłoby całkiem zbędne znęcanie się. Więc idę tą ścieżką razem z nim.
 
Ostatnia edycja:
loczek25 napisał:
Tak czy owak -nie zostawia się człowieka w potrzebie, to byłoby całkiem zbędne znęcanie się. Więc idę tą ścieżką razem z nim.

Jeśli brutalnie kogoś zgwałci a później zamorduje też napiszesz, że to jego sprawa, jego problemy a Ty tylko jesteś "wierna i lojalna"? Bo jest w potrzebie?

Czasami trzeba zostawić człowieka w potrzebie. By zrozumiał, że należy tak żyć, by tego rodzaju potrzeby nie miały więcej miejsca.
 
forg napisał:
Jeśli brutalnie kogoś zgwałci a później zamorduje też napiszesz, że to jego sprawa, jego problemy
Nie.
Typ, który opisujesz, powinien mieć w każdym dokumencie adnotację drobnym drukiem "zastrzelić przy najblizszej nadarzającej się okazji". Tutaj mamy do czynienia z przypadkiem,kiedy ktoś realizował swoje obowiązki, ale nie ma na to papierka
 
loczek25 napisał:
Tutaj mamy do czynienia z przypadkiem,kiedy ktoś realizował swoje obowiązki, ale nie ma na to papierka

I przez ten brak papierka Ty teraz zachowujesz się (lub zachowywałaś) jakby ten ktoś brał udział w ciężkim wypadku i balansował na granicy życia i śmierci.

Ale ok. Jeśli twierdzisz, że to jego sprawa, nie ma wpływu na najbliższe mu osoby - ok. Twoje życie, Twoja jego interpretacja.
 
no i ok. Niech będzie, że mam przerost empatii.
List wysłałam. Ale coś mi nie daje spokoju. Dziś sprzątałam mieszkanie i zauważyłam parę dziwnych rzeczy. Zamrażalnik jest pełen po brzegi obiadków w pudełkach, wystarczy tylko zrobić ryż czy ziemniaki. U nas on gotował, ja rzadko wchodziłam do kuchni. W lodówce leży chyba ze trzydzieści jajek (lubię w każdej postaci). Za jego biurkiem znalazłam dwie zgrzewki wody, a w jego szafce z ubraniami zestaw do nauki włoskiego (książki i płyty). W jednej z książek jest kartka z nadrukiem "W te wakacje..." a ręcznie dopisane "uczymy się włoskiego". Zaczynam podejrzewać, że on to zaplanował. Tylko że wtedy nie informowaliby mnie, że został zatrzymany, tylko że się zgłosił. Prawda?
 
Witam,może nie tyle co sam się zgłosił ale był przygotowany na to że w końcu będzie musiał pójść od siedzieć .....Zabezpieczył Cię....:)Pozdrawiam i dużo wiary na lepsze jutro życzę:))))
 
Witam
Już się trochę wyjaśniło... Wyrok osiem miesięcy, więc są szanse na SDE.
Byłam już na jednym widzeniu, okularów dalej nie podałam, bo czekam na talon. Ale chyba od kogoś pożycza, bo napisał dwa listy - litery wielkie, ale czytelne. Czyli jakoś funkcjonuje ;)
 
Witam serdecznie;)Mam pytanie,czy osadzony w AŚ ma możliwość na widzenie bezdozorowe?Chodzi mi o AŚ na Kurkowej?z góry dziękuję za jaką kolwiek odpowidz;)
 
Witam serdecznieMam pytanie,czy osadzony w AŚ ma możliwość na widzenie bezdozorowe?Chodzi mi o AŚ na Kurkowej?z góry dziękuję za jaką kolwiek odpowidz
Skazany czy tymczasowo aresztowany?
Już się trochę wyjaśniło... Wyrok osiem miesięcy, więc są szanse na SDE.
To stara się o DE czy dalej rzuca palenie?
 
Ptasior - sie stara - nawet aktywnie :) bo przeżył traumę, jak go zapakowali do transportu i nie powiedzieli dokąd jadą :D Poszła plotka, że część jedzie do Iławy, a część na Dolny Śląsk, więc jak go wysadzili kilka kilometrów dalej (to samo miasto) to od razu mu rozum wrócił i dokumenty na SDE załatwił szybciej niż mozliwość widzenia ze mną. Na pierwszym widzeniu na Przerobce juz wypełniałam oświadczenie :ok:
MagdalenaLena - nie, skazany. Tacy też mogą być na Kurkowej, ale mają trochę inną sytuację niż aresztowani
 
Napisałam prośbę do P.prokurator ale wyczytałam że i On musi się starać o takie widzenie?jak to jest?
 
Jeśli nie ma przeciwskazań abyś miała z nim widzenia (nie jesteś świadkiem) to widzenie bezdozorowe może dostać na wniosek nagrodowy.
 
Nie jestem świadkiem.Dziękuje za odpowiedz;)Wysłałam już prośbę do prokurator o takie widzenie ale to nic.
 
Magdalena - przemyśl to bezdozorowe. Słyszałam, że na Kurkowej bezdozorowe wcale nie są fajne, bo jest kamera w pomieszczeniu i jak tylko "coś" zobacza, to wpada funkcjonariusz i pokrzykuje, że to nie jest "takie" widzenie. tymczasem na sali widzeń możecie się swobodnie potrzymac za rece, nawet dac buziaka (tylko tak w granicach dobrego smaku). Funkconariusz chodzi po sali, ale jak nie przesadzicie, to nic nie powie (byłam tam na widzeniu, mówę to, co widziałam). Więc się zastanów, czy nie szkoda wniosku nagrodowego na widzenie bezdozorowe.
 
Ostatnia edycja:
Ptasior napisał:
Jeśli nie ma przeciwskazań abyś miała z nim widzenia (nie jesteś świadkiem) to widzenie bezdozorowe może dostać na wniosek nagrodowy.

O sposobie widzenia osoby tymczasowo aresztowanej decyduje organ dysponujący. Widzenia te odbywają się zawsze pod nadzorem funkcjonariusza.
 
witam mam pytanie czy w AŚ kurkowa sa widzenia intymne czy tylko bezdozorowe? mowie o przypadku kiedy moj L jest juz skazany a nie aresztowany. dzieki wielkie za odpowiedz
 
Powrót
Góra