Zażalenie

  • Autor wątku Autor wątku agnes198918
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agnes198918

Użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
83
Witam. Mam kilka pytań do Was, liczę na jakiekolwiek odpowiedzi. Chodzi mi o zażalenie na tymczasowe aresztowanie. W przypadku mojego chłopaka, zażalenie zostało złożone prawie miesiąc temu i do tej pory nie zostało jeszcze rozpatrzone. Dlaczego to tak długo trwa?? Jest w ogóle jakiś określony czas do rozpatrzenia takiego zażalenia?? I jeszcze jedno pytanko trochę wychodzące poza temat. Chodzi mi o adwokata. Czy możliwe, że adwokat, który będzie bronił (jak i rodzina, która odwiedza aresztowanego) nie mogą rozmawiać o sprawie i w ogóle całe spotkanie będzie na podsłuchu przez pleksę?? Bo to dla mnie dziwne jest :/ adwokat powiedział, że i tak na razie nie może z nim się spotkać bo i tak będzie to podsłuchiwane itd bo to zażalenie jest złożone. I nie wiem co o tym myśleć.
 
Nie wiem czy dobrze napisze, ale takie zażalenie powinno być rozpatrzone szybciej niż ty napisałaś że trwa... U nas byla odp w ciagu tygodnia. Adwokat moze sie spotkac w kazdym czasie jezeli tylko chce, a z tym podsluchem to nie wiem czy tak jest.. ALe szczerze mi sie wydaje ze jak adwokat rozmawia to nic takiego nie ma jak podsluch
 
U nas termin był po 3 tygodniach ale z tego, co mi Barbie kiedyś powiedziała, rozpatrzenie odbywa się w pierwszym wolnym terminie. Znaczy chyba, że nie ma obostrzeń (ale mogę się mylić).
Właśnie to znalazłam"
Cytat:
Kolejne pytanie - posiedzenie sądu w spr. zażalenia odbywa się w jakimś terminie "do"? Czy jest to umowne?
Wtedy kiedy ma wolny termin" to jest w temacie: przedłużenie aresztu. Może znajdziesz tam dodatkowo coś, co Cię zainteresuje (str.29)
 
Ostatnia edycja:
Adwokat coś gadał, że akt nie ma jeszcze w sądzie, a czy to w ogóle ma coś do tego zażalenia?? Muszą być akta w sądzie, żeby rozpatrzyć zażalenie?? Bo ja to już nic z tego nie rozumiem. Właśnie powinno być szybciej a tu nic nadal :/ szlak może człowieka trafić, jak tak to na złożenie zażalenia ma się tylko 7 dni a to żeby je rozpatrzyć to już nie ma terminu i wcale jak widać im się nie spieszy, co za prawo :/
 
Na zażalenie akta MUSZĄ trafić do sądu. Nie wiem, jak to możliwe, że przez tyle czasu ich tam nie ma. Może zapytaj adwokata.
 
właśnie o to chodzi, że to nie ja mam kontakt z adwokatem tylko rodzice mojego chłopaka i wiesz nie chcę się zbytnio wtrącać i mówić im co mają robić, wiem tylko tyle, że ten adwokat był w sądzie i pytał się i akt nie ma jeszcze w sądzie. :/
 
Agnes, zostaje tylko czekanie. Może rodzice sami Cię powiadomią. Akta muszą trafic do sądu, żeby mógł się z nimi zapoznać i ocenić postępowanie. Wiem, że to głupio zabrzmi ale musisz być cierpliwa.
 
Rozumiem tylko ile można :/ dzięki za odpowiedzi :)
 
Odnośnie kontrolowania rozmów, to adwokat przez pierwsze 2 tyg. lub miesiąc (nie pamiętam już)ma widzenie kontrolowane. potem już nie.
 
o widzisz no to mój będzie miał 22 sierpnia miesiąc, to może wtedy. Dzięki :)
 
U nas czekaliśmy za rozpatrzenie zażalenie ok. 1, 5 miesiąca.
Adwokat p[rzez pierwsze 2 msc może wcale nie dostać widzenia, później już nie ma kontroli. Z resztą po co miał by być adwokat jeśli nie mógłby rozmawiać o sprawie?

Odwiedzający nie mogą na widzeniach rozmawiać o sprawie
 
O Boże :/ 1,5 miesiąca?? :rolleyes: No właśnie bo mój chłopak chciał powiedzieć wszystko jak to było adwokatowi i w ogóle podpisać pełnomocnictwo a okazało się, że to nie ma sensu na razie :/ bo i tak nie mogliby gadać o sprawie :/
 
Powrót
Góra