W
wicia666
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2020
- Odpowiedzi
- 1
Witam, jestem w klasie maturalnej i dziś się odbyła zapowiedziana kartkówka, na której ściągałem, oczywiście nauczyciel mnie nie przyłapał, ani nie widział, gdy nauczyciel zbierał kartkówki, oddałem ją razem z koleżanką z ławki, przy odbiorze nauczyciel powiedział, że domyśla się że ściągałem i może mnie tak czy siak "uwalić"
profesor sprawdził kartkówkę na tej samej lekcji, jednak nie słyszałem swojej oceny, myślałem, że po prostu musiałem przeoczyć gdy mówił moją ocenę, lecz pod koniec lekcji, powiedział, że nie ma mojej kartkówki, (przypominam wszystko sie działo na jednej lekcji), ja oburzony powiedziałem oczywiście, że oddałem jak i miałem na to świadków, którzy to potwierdzili.
Belfer powiedział, że mam udać się do pierwszej ławki i napisać ponownie, oczywiście zdecydowałem pozostać na swoim i nie pisać tego ponownie, gdyż moim zdaniem to wina nauczyciela, czy jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć co w takiej sytuacji może nauczyciel, a także uczeń.
profesor sprawdził kartkówkę na tej samej lekcji, jednak nie słyszałem swojej oceny, myślałem, że po prostu musiałem przeoczyć gdy mówił moją ocenę, lecz pod koniec lekcji, powiedział, że nie ma mojej kartkówki, (przypominam wszystko sie działo na jednej lekcji), ja oburzony powiedziałem oczywiście, że oddałem jak i miałem na to świadków, którzy to potwierdzili.
Belfer powiedział, że mam udać się do pierwszej ławki i napisać ponownie, oczywiście zdecydowałem pozostać na swoim i nie pisać tego ponownie, gdyż moim zdaniem to wina nauczyciela, czy jest mi ktoś w stanie wytłumaczyć co w takiej sytuacji może nauczyciel, a także uczeń.