Po krótce mogę udzielić kilku informacji o Z.K. w Grądach. Przebywałem tam w okresie od 2007-2009 i 2011-do dzisiaj. Zarówno P2 i P3. Kryminał kameralny bo ok.200 osób. Stołówka, biblioteka, boisko, spory spacerniak. Towarzystwo głównie rowerzystów i 207 kk.Większość więźniów zatrudniona poza zakładem. Przeważnie nieodpłatnie. W oddz. II, III, IV nie ma krat w oknach co jest niespotykane w jednostkach penitencjarnych. Widzenia niedziele i poniedziałki. Kantyna słabo zaopatrzona - brak prasy. W korespondencji listowej bez problemu przechodzą gazety i art piśmiennicze, krzyżówki, itp. Funkcjonariusze ok. Przepustki po 1/4 kary i raczej nikt problemów nie robi. Aktualnie remonty, odnawianie cel,itp. W paczkach żywn. przechodzi praktycznie wszystko oprócz sypkich (cukier itp.).Ogólnie jeden z lepszych zakładów w regionie. Zwiedziłem również Czerwony Bór i nie ma porównania. Do odsiadki stanowczo polecam Grądy. Ciężko się dostać i często blachują prośby o transport. Mam wrażenie że sami dobierają sobie mieszkańców...Na oddziałach spokój bo tzw. skokobryków zaraz wywożą na czerwony Bór. Z wokandami b. ciężko. Wypuszczają praktycznie tylko rowerzystów. Dojazd ciężki bez auta. P3 praktycznie nie różni się od P2 tyle że są nielimitowane spacery, listy i tel. nie odlegają cenzurze i kilka dni przepustek więcej. W niedzielę można wyrwać się do wolnościowego kościoła w GRĄDACH. W okolicy bagna i w sezonie letnim komarów masa. Można mieć moskitiery. Nie można mieć czajników tylko grzałki. Reszta zgodnie z kkw.. Mam nadzieję że komuś przyda się ta pobieżna charakterystyka. Pozdrawiam.