ZK nr 1 w Grudziądzu

  • Autor wątku Autor wątku o rany !
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zapewne tak jak wszędzie czyli ogólnie mówiąc swoim zachowaniem, bo owe widzenia to forma nagrody. I osadzony może np. wprost powiedzieć wychowawcy, że zależy mu na takim widzeniu i chciałby, żeby wychowawca nakierował go, co może zrobić - czasami jest tak, że jak osadzony zachowuje się poprawnie to wychowawca zleca mu jeszcze jakieś zadanie/a. (W zależności od ZK i wychowawcy może to być krótki proces - np. tylko zrobienie czegoś do gazetki więziennej albo może to być długi proces - osadzony dostaje dużo wniosków nagrodowych, początkowo są to tylko pochwały, później np. dodatkowe paczki, aż dojdzie do udzielenia jeszcze bardziej wartościowej nagrody dla osadzonego jaką jest widzenie intymne.)
 
a to ciekawe:o że kobiety grypsują :D
 
Witam,chciałam się dowiedzieć w jaki sposób mogę zasilic konto kartą telegrosik mojemu facetowi,który jest na pół otworku właśnie w Grudziądzu 1?mieszkam w Bydgoszczy.Proszę o udzielenie mi informacji czy jest taka możliwość.Pozdrawiam.To pytanie kieruje w szczególności do Klaudii,która pisała,że ładuje konto swemu mężowi i codziennie rozmawiają ze sobą.Też bym tak chciała,ale nie wiem jak na odległość mogę to uczynić?
 
Ostatnia edycja:
Najbezpieczniej jest łączyć karty, dzwoniąc na infolinię telegrosika. Wystarczy, że swojemu mężczyźnie podasz kod 1 karty, on ten kod zapamięta, a Ty będziesz co jakiś czas łączyć karty. Odbywa się to w ten sposób, że podajesz kod tej karty, na której mają być środki a następnie podajesz kod nowej karty i oni do kilkunastu minut łączą te karty. Telefon na infolinię znajdziesz na karcie telegrosik. Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo dziękuję :).To dla mnie nowa sytuacja i jeszcze nie jestem ogarnięta w tych tematach.A tak ogólnie to jak tam jest?Słyszałam,że to dość ciężki zakład...Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedz.
 
witam, moj M. jest w ZK1 w Grudziadzu. Mieszkam za granica, ale chce do niego pojechac na dniach. Czy wiecie, jakie mam szanse na widzenie, jesli nie jestesmy malzenstwem? Czy zaraz po wpisaniu mnie przez niego na liste moge do niego przyjsc czy musze czekac, az zweryfikuja moje dane osobowe? Dzieki za wszelkie info. pozdrawiam
 
maykaa napisał:
Czy zaraz po wpisaniu mnie przez niego na liste moge do niego przyjsc czy musze czekac, az zweryfikuja moje dane osobowe?

Ta mityczna "lista" to po prostu wykaz osób (spoza rodziny - pisząc w uproszczeniu), z którymi osadzony może się spotykać. I ten wykaz powstaje na skutek wyrażenia zgody na daną osobę przez dyrektora jednostki.

Czyli jeśli dyrektor wyraził zgodę, osoba została wpisana na "listę widzeniową" to oznacza, że wszelkie weryfikacje zostały już przeprowadzone.
 
forg napisał:
Ta mityczna "lista" to po prostu wykaz osób (spoza rodziny - pisząc w uproszczeniu), z którymi osadzony może się spotykać.

Paradoksem w takim razie jest to, że na tej liście jest więcej osób z rodziny niż spoza familii.
 
jeśli dyrektor wyraził zgodę, osoba została wpisana na "listę widzeniową" to oznacza, że wszelkie weryfikacje zostały już przeprowadzone.[/QUOTE]

A jak moge sie dowiedziec, czy jestem na owej ''liscie''?
 
maykaa napisał:
A jak moge sie dowiedziec, czy jestem na owej ''liscie''?

Zapytać osadzonego jak do Ciebie zadzwoni. A jak nie będzie wiedział, to poprosić go, by się dowiedział.

Zresztą - powinien wykazać się odrobiną "pomyślunku" i wpaść na to, że proces powinien wyglądać tak: piszę prośbę, dowiaduję się, czy została zatwierdzona, dowiaduję się, czy osoba została wpisana, informuję osobę, ze może do mnie przyjechać.

Drugi sposób - jedziesz, prosisz o widzenie i w tym momencie się dowiadujesz, czy jesteś "na liście".
 
ojejeku jejku!!! Panie forg!!! wybacz nam nasze zacofanie umyslowe;) Ale Ty rowniez powinienes byc na tyle bystry, zeby sie domyslic, iz skoro pytam o takie rzeczy na forum, to znaczy, ze osadzony nie zadzwonil, inaczej zapytalabym jego, to chyba oczywiste. I nie wierze, ze on jako najbardziej zainteresowany nie potrafilby udzielic mi informacji, jak powinien wygladac owy ''proces''. A sarkastyczne uwagi sobie daruj, bo mnie uczulaja......pozdrawiam
 
Jasne - a w zk siedzi funkcjonariusz z listami widzeniowymi i każdemu chętnemu udziela informacji.
 
forg napisał:
Jasne - a w zk siedzi funkcjonariusz z listami widzeniowymi i każdemu chętnemu udziela informacji.
Dlatego ja zawsze jak interesowało mnie coś z karty widzeń dzwoniłam do ZK/AŚ w dniu widzeń - wtedy w zależności od jednostki albo już bramowy mi wszystko mówił albo łączyli mnie z salą widzeń, gdzie były karty:)
Zresztą wiesz Forg, że jeśli się trafi na skomputeryzowaną jednostkę to nie trzeba szukać żadnej jednej papierowej listy, no ale... to już pozostawmy dla siebie:)
Inna rzecz jest oczywiście taka czy w ogóle ktoś zechce udzielić takiej informacji...
 
Akte napisał:
Inna rzecz jest oczywiście taka czy w ogóle ktoś zechce udzielić takiej informacji...

Inna rzecz to czy ktoś zechce być dobrym wujkiem.
Załóżmy:
Jako mąż uważam że żona może miewać widzenia w więzieniu z byłym kochankiem. W związku z tym dzwonię do jednostki w Grudziądzu podając się za kochanka czy jestem na takowej liście do odbywania widzeń. Poinformowany że moje obawy są słuszne, robię aferę skazanej żonie i wnoszę pozew o rozwód.
Skazana, wnosi roszczenie że z zakładu wyciekły informacje, z kim ona utrzymuje kontakty. Dyrektor wnosi postępowanie wyjaśniające wobec funkcjonariuszy.
Ktoś zostaje ukarany. Ten ktoś już więcej nie udzieli żadnej informacji o skazanych.

Akte napisał:
jeśli się trafi na skomputeryzowaną jednostkę to nie trzeba szukać żadnej jednej papierowej listy

... pomimo skomputeryzowania jednostek penitencjarnych, jednocześnie dane są wprowadzane do systemu informatycznego oraz zapisywane na tradycyjnych "listach widzeń".
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
anthony napisał:
... pomimo skomputeryzowania jednostek penitencjarnych, jednocześnie dane są wprowadzane do systemu informatycznego oraz zapisywane na tradycyjnych "listach widzeń".
Oczywiście, że tak, przecież nie powiedziałam, że [nie wiem czy mogę podać nazwę systemu] wyparł zwykłe papierowe katy widzeń, ale odniosłam się do tego, co napisał Forg, że nie mamy myśleć, że każdy f-sz siedzi z listą w ręku i od razu powie nam co i jak - no czyli chodziło mi o to, że wystarczy, że f-sz ma dostęp do komputera z bazą danych i już - nie musi szukać żadnej karty.
 
sebazygiel997 napisał:
Bardzo dziękuję :).To dla mnie nowa sytuacja i jeszcze nie jestem ogarnięta w tych tematach.A tak ogólnie to jak tam jest?Słyszałam,że to dość ciężki zakład...Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedz.



Zakład nie jest cieżki,niemasz sie czym przejmować na zapas,nic mu sie tam nie stanie tylko wnioski nagrodzowe trudno dostać.
Napisałm Ci prv duzo o Z.K.Grudziadz.
 
Może ktoś mi napisze jak wygląda pobyt matki z dzieckiem w grudziądzu, córka 24 m-ce( są to cztery wyroki ) jak wyglądają przepustki? ma dużo wniosków nagrodowych. Będę wdzięczna za wszelkie informacje.
 
Powrót
Góra