ZK Pińczów

  • Autor wątku Autor wątku MadziaeM
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
malina80 napisał:
Witaj.Co trzeba zrobić żeby się dostać na zakład półotwarty,czy to zależy od wyroku kary, od osoby czy była wcześniej karana.Proszę o informację.Pozdrawiam.
Trudno powiedzieć, od czego tak naprawdę to zależy... to zalezy ajk przejdzie komisję i gdzie go przydzielą.. Półotwarty nadal jest w ZK Pińczów, i sporo osób tam trafia, ale myślę, że od kary to tez zależy..
 
Witam!

Mam takie pytanie. Ile widzen przypada w ZK w miesiacu? 2 czy moze wiecej ?
 
2, 3, 4 a nawet pięć. Zależy to od wielu czynników. Poczytaj najpierw dział więziennictwo i kodeks karny wykonawczy.
 
czy moglbys mi podeslac link tego albo cus bo ja niemoge nic znalesc ;/
 
Do czego?? Do działu "więziennictwo" na tym forum?? Do tematu "widzenia skazanych"? Do tematu "podstawowe przepisy"?
 
no tego od czego zalezy ile widzen przypada skazanemu w miesiacu. nie wiem j tam sie nie znam na tym .
 
Zależy od podgrupy osadzonego. Jeżeli ma p2 to ma 3 widzenia w miesiącu jeżeli p1 to ma wtedy 2 widzenia
 
Witam. Dziś byłam w Pińczowie podac paczkę tacie (herbata ekspresowa, chleb, paszteciki, wędliny próżniowo pakowane, czekolady, kiełbasa pakowana próżniowo, szynka konserwowa ). Nie przeszły filety sledziowe i serki homogenizowane. Niestety po kontroli okazało się, że paczka tacie nie przysługuje, bo juz miał jedną w tym kwartale. Wiem,że nie miał. Strażnicy powiedzieli, ze moze ktoś z celi odebrał paczkę na konto taty :(
 
Witam wszystkich,
znalazłam się w sytuacji, o której nigdy nawet bym nie pomyślałam...
Mój narzeczony został skazany na pół roku...
Kilka dni temu został przewieziony z Monte z Krakowa do Pińczowa.
Otrzymał grupę P2.
Jestem totalną nowicjuszką w tych sprawach. Zadzwonił do mnie jak tylko go tam przewieziono.
Mam ogromną prośbę, czy ktoś z Was mógłby mi napisać (pewnie takich jak ja jest mnóstwo) najlepiej na meila albo na forum
- dokładny adres zakładu, jak sie tam dostac z Krakowa
- kiedy są widzenia (mówimy oczywiście cały czas o P2)
- ogólnie jak tam jest, jak to wszystko wygląda - widzenia, paczki, jak czesto moj narzeczony moze do mnie dzwonic itp
Wiem ze dostał mozliwosc wyjscia na przepustke, ale jak to wyglada, czy ja moze dostac w dowolny dzien?
Pewnie wiele rzeczy jest juz na forum, ale nie mam pojecia jak tego szukac, a musze to wiedziec, żeby jak najszybciej do niego pojechac, bo wiem, ze wpisał mnie na liste widzen ;/
Nie umiem sobie z tym poradzic, próbuje sie trzymac, ale czuje sie jakby czesc mnie była gdzies bardzo daleko, a ja nie umiem bez niej zyc ;/ ;/
Prosze napiszcie wszystko co wiecie
Z góry bardzo dziękuję
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów
 
tutaj znajdziesz potrzebne Ci informacje
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję =)
A myślicie, że jest opcja żebym zadzwoniła i dowiedziała sie czy dyrektor zatwierdził liste odwiedzajacych, na która wpisał mnie mój narzeczony?
Tzn, czy będe mogła wejsc na widzenie?
Bo na monte nie było opcji dowiedziec sie nic telefonicznie ;/
 
mysle, ze taka informacje Ci moga udzielic, czy jestes na liscie odwiedzajacych...
fokusmokus podala Ci numer telefonu,dzwon i sie dowiesz sama :)
A pol roku to nie jest tak duzo......... Inni maja wiecej do czekania, ale domyslam sie, ze sytuacja jest bardzo ciezka dla Ciebie.
 
guzik1010 napisał:
mysle, ze taka informacje Ci moga udzielic, czy jestes na liscie odwiedzajacych...

Myślę, ze nie powinni. Telefon nie służby do weryfikacji listy osób odwiedzających.
Skazany ma możliwość wysłania listu, wykonania rozmowy telefonicznej i może poinformować osobę bliską o tym, o czym chce ją poinformować. Nie róbcie z dorosłej osoby niezdary.
 
a ja powiem tyle, znam kogoś, kto opuscił ten zakład i pobyt w tym więzieniu niczego go nie nauczył, dalej jest potworem w ludzkiej skórze więc domniemywam, ze nie ma tam resocjalizacji albo też ów pan po prostu jest na to odporny. Poza tym informuje wszystkich strapionych losem swoich bliskich, którzy trafiają za kratki, więzienie to nie sanatorium ani zakład wczasowy, to miejsce gdzie trezba poczuć za co się w nim znalazło i myslę, ze nasze więzienia mając ocraz lepsze warunk,i na które wielu z osadzonych nie zasługuje...
 
Forg, chodzilo mi o to, ze z doswiadczenia wiem, ze wlasnie takich informacji udzielaja bez wiekszych problemow. Ale to prawda, ze skazany ma mozliwosc skontaktowania sie z bliska osoba i przekazania jej informacji, jesli tylko chce. Moj zaraz na 2gi dzien sie ze mna skontaktowal. Mozliwosci sa, tylko potrzeba checi i troszke inicjatywy ze strony skazanego.
 
Dzwoniłam dzisiaj rano do ZK do działu ewidencji i powiedziano mi bez problemu, że nie ma jeszcze zgody na widzenie ;/
Trafił tam wprawdzie dopiero w sobote, wiec moze przez weekend nie dotarło jeszcze podanie do dyrektora ;/
Czuję się bezsilna...
W sobote rozmawialiśmy przez telefon, bo zadzwonił zaraz po tym jak go tam przewieźli, obiecał, że zadzwoni we wtorek i powiedział że napisał podanie, żebym mogła się z nim zobaczyć... i jak na razie nic więcej...powiedział, że wysłał list, na który czekam z utęsknieniem... ;/
To już 15 dni...
 
tamtam pół roku to naprawdę niewiele, nawet nie zauważysz jak minie!
 
Czy to prawda, że skazany może dzwonić codziennie? A jak z pieniązkami z konta które mial jeszcze na Monte? To idzie za nim? Bo wiem ze w Pinczowie jest juz inny numer konta na który mozna mu włacac pieniazki. Mój narzeczony ma grupę P2, orientujecie się jak wyglada sprawa przepustek? Czy jest szansa ze kiedy zadzwonie do dyrektora to mi cos powie?
 
Powrót
Góra