Witam wszystkich,
znalazłam się w sytuacji, o której nigdy nawet bym nie pomyślałam...
Mój narzeczony został skazany na pół roku...
Kilka dni temu został przewieziony z Monte z Krakowa do Pińczowa.
Otrzymał grupę P2.
Jestem totalną nowicjuszką w tych sprawach. Zadzwonił do mnie jak tylko go tam przewieziono.
Mam ogromną prośbę, czy ktoś z Was mógłby mi napisać (pewnie takich jak ja jest mnóstwo) najlepiej na meila albo na forum
- dokładny adres zakładu, jak sie tam dostac z Krakowa
- kiedy są widzenia (mówimy oczywiście cały czas o P2)
- ogólnie jak tam jest, jak to wszystko wygląda - widzenia, paczki, jak czesto moj narzeczony moze do mnie dzwonic itp
Wiem ze dostał mozliwosc wyjscia na przepustke, ale jak to wyglada, czy ja moze dostac w dowolny dzien?
Pewnie wiele rzeczy jest juz na forum, ale nie mam pojecia jak tego szukac, a musze to wiedziec, żeby jak najszybciej do niego pojechac, bo wiem, ze wpisał mnie na liste widzen ;/
Nie umiem sobie z tym poradzic, próbuje sie trzymac, ale czuje sie jakby czesc mnie była gdzies bardzo daleko, a ja nie umiem bez niej zyc ;/ ;/
Prosze napiszcie wszystko co wiecie
Z góry bardzo dziękuję
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów