Zk wrocław kleczkowska

  • Autor wątku Autor wątku juniorek1985
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
irenka41 napisał:
jesli ktos wie po ilu dniach wypuszczaja na kleczkowskiej po wokandzie prosze odpiszcie
Tego samego dnia. Dostaje wokandę pakuje się i do domu😁
 
z bytomia napisał:
Poniewaz od maja nikt nie dopisal zadnej informacji do tego watku zadaje pytanie, czy ktos moze w miare obiektywnie wyrazic sie na temat tego zakladu?
Siedziałem tam prawie rok więc coś już mogę powiedzieć na ten temat. Więc tak.. jedzenie tragedia cały czas kasza z jakimś sosem sojowym albo z soczewicy na śniadania i kolacje ciągle odrobina dżemu albo jakiś pasztet. Kolacja już o 15 więc bez swojego jedzenia chodzisz głodny bo porcje są malutkie. Oddziałowi mówią że psu by tego żarcia nie dali. Jeśli chodzi o SW to różnie bywa. Jeden będzie w porządku a inny nawet do telefonu Cię nie puści chociaż Ci się należy. Oddziałowa odmówiła mi widzeń z dziewczyną nie mając ku temu żadnych argumentów. Jak im się nie spodobasz to nic nie załatwisz. Jednym słowem chu...nia. ale przez to wszystko człowiek docenia życie na wolności... Pozdrawiam
 
peter1946 napisał:
Siedziałem tam prawie rok więc coś już mogę powiedzieć na ten temat. Więc tak.. jedzenie tragedia cały czas kasza z jakimś sosem sojowym albo z soczewicy na śniadania i kolacje ciągle odrobina dżemu albo jakiś pasztet. Kolacja już o 15 więc bez swojego jedzenia chodzisz głodny bo porcje są malutkie. Oddziałowi mówią że psu by tego żarcia nie dali. Jeśli chodzi o SW to różnie bywa. Jeden będzie w porządku a inny nawet do telefonu Cię nie puści chociaż Ci się należy. Oddziałowa odmówiła mi widzeń z dziewczyną nie mając ku temu żadnych argumentów. Jak im się nie spodobasz to nic nie załatwisz. Jednym słowem chu...nia. ale przez to wszystko człowiek docenia życie na wolności... Pozdrawiam
Witam podpinam się, mój partner jest tam i niby dostał pozwolenie od dyrektora na telewizor a jak pojechałam zawieść na bramę to nie przyjęli mi, co w tej sytuacji mogłabym zrobić?, od kąd trafił miał fajnego wychowawcę od kąd się zmienił wychowawca są problemy z telefonem z listami i Teraz ten telewizor, proszę o poradę jeżeli wiesz co mogłabym zrobić w tej sytuacji.
 
jula98 napisał:
Witam podpinam się, mój partner jest tam i niby dostał pozwolenie od dyrektora na telewizor a jak pojechałam zawieść na bramę to nie przyjęli mi,
Zadałaś pytanie typu: "kupiłam samochód, nie jedzie, co mam robić".
Może napiszesz choćby z jakiego powodu nie przyjęto telewizora? Może był za duży? Może nie dopełniłaś jakichś formalności ustalonych i podanych do wiadomości choćby na "talonie"?
 
Powrót
Góra