P
peter1946
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2026
- Odpowiedzi
- 2
Tego samego dnia. Dostaje wokandę pakuje się i do domuirenka41 napisał:jesli ktos wie po ilu dniach wypuszczaja na kleczkowskiej po wokandzie prosze odpiszcie
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Tego samego dnia. Dostaje wokandę pakuje się i do domuirenka41 napisał:jesli ktos wie po ilu dniach wypuszczaja na kleczkowskiej po wokandzie prosze odpiszcie
Siedziałem tam prawie rok więc coś już mogę powiedzieć na ten temat. Więc tak.. jedzenie tragedia cały czas kasza z jakimś sosem sojowym albo z soczewicy na śniadania i kolacje ciągle odrobina dżemu albo jakiś pasztet. Kolacja już o 15 więc bez swojego jedzenia chodzisz głodny bo porcje są malutkie. Oddziałowi mówią że psu by tego żarcia nie dali. Jeśli chodzi o SW to różnie bywa. Jeden będzie w porządku a inny nawet do telefonu Cię nie puści chociaż Ci się należy. Oddziałowa odmówiła mi widzeń z dziewczyną nie mając ku temu żadnych argumentów. Jak im się nie spodobasz to nic nie załatwisz. Jednym słowem chu...nia. ale przez to wszystko człowiek docenia życie na wolności... Pozdrawiamz bytomia napisał:Poniewaz od maja nikt nie dopisal zadnej informacji do tego watku zadaje pytanie, czy ktos moze w miare obiektywnie wyrazic sie na temat tego zakladu?
Witam podpinam się, mój partner jest tam i niby dostał pozwolenie od dyrektora na telewizor a jak pojechałam zawieść na bramę to nie przyjęli mi, co w tej sytuacji mogłabym zrobić?, od kąd trafił miał fajnego wychowawcę od kąd się zmienił wychowawca są problemy z telefonem z listami i Teraz ten telewizor, proszę o poradę jeżeli wiesz co mogłabym zrobić w tej sytuacji.peter1946 napisał:Siedziałem tam prawie rok więc coś już mogę powiedzieć na ten temat. Więc tak.. jedzenie tragedia cały czas kasza z jakimś sosem sojowym albo z soczewicy na śniadania i kolacje ciągle odrobina dżemu albo jakiś pasztet. Kolacja już o 15 więc bez swojego jedzenia chodzisz głodny bo porcje są malutkie. Oddziałowi mówią że psu by tego żarcia nie dali. Jeśli chodzi o SW to różnie bywa. Jeden będzie w porządku a inny nawet do telefonu Cię nie puści chociaż Ci się należy. Oddziałowa odmówiła mi widzeń z dziewczyną nie mając ku temu żadnych argumentów. Jak im się nie spodobasz to nic nie załatwisz. Jednym słowem chu...nia. ale przez to wszystko człowiek docenia życie na wolności... Pozdrawiam
Zadałaś pytanie typu: "kupiłam samochód, nie jedzie, co mam robić".jula98 napisał:Witam podpinam się, mój partner jest tam i niby dostał pozwolenie od dyrektora na telewizor a jak pojechałam zawieść na bramę to nie przyjęli mi,