A
amadeoo
Użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 216
Egzekucja - łączna kwota wszystkich należności, jakie wpłacono (zakończenie egzekucji na skutek zaspokojenia roszczenia w całości) to 2010 zł. Przy czym 850 zł wpłacił dłużnik komornikowi, 1160 zł zostało wyegzekwowane z rachunku bankowego. To był jedyny sposób prowadzenia egzekucji (było zapytanie do pracodawcy ale bezskuteczne, nie było egzekucji z wynagrodzenia - ani grosza).
Opłata stosunkowa wyniosła 310 zł z groszem - rozbita na dwie części. Jedna z nich to 73 zł, druga 237 zł.
Czy nie powinno być tak, że od kwoty 850 zł powinno być 15 proc. - 127,50 zł, a od kwoty 1160 zł powinno być 8 proc. - 92,80 zł? Co łącznie dałoby kwotę 220 zł. Zresztą i tak zawyżam, bo obliczam to na podstawie 100 proc. wyegzekwowanej kwoty, a przecież nie wszystkie "składniki" kwoty wyegzekwowanej stanowią podstawę do obliczenia opłaty egzekucyjnej.
Nawet, gdyby komornik sobie policzył 15% od całości, opłata stosunkowa byłaby niższa, niż 310 zł (wyniosłaby około 250 zł).
Zaznaczam, że przytoczone wyżej kwoty są kwotami netto i nie ma w nich podatku VAT. Zresztą ten też nie do końca wiadomo od czego jest policzony, bowiem wyniósł 63 zł. A skoro był liczony od kwoty 310 zł (opłata stosunkowa) to powinien wynieść ponad 70 zł.
Łącznie koszty wyniosły około 530 zł:
- 310 opłaty stosunkowe
- 97 wydatki gotówkowe
- opłaty stałe ponad 60 zł
- podatek VAT 63 zł
Co tutaj nie gra? Czy ja coś "niegramotnie" liczę? Może komornik doliczał sobie 20 proc. za każdy następny sposób egzekucji? Ale.nawet jeśli, to wciąż oplaty stosunkowe są zawyżone. Ale czy była tutaj podstawa, skoro 100 proc. egzekucji stanowiło zaspokojenie z rachunku bankowego - w części z wpłat własnych dłużnika, w części z przekazywanych przez bank?
Opłata stosunkowa wyniosła 310 zł z groszem - rozbita na dwie części. Jedna z nich to 73 zł, druga 237 zł.
Czy nie powinno być tak, że od kwoty 850 zł powinno być 15 proc. - 127,50 zł, a od kwoty 1160 zł powinno być 8 proc. - 92,80 zł? Co łącznie dałoby kwotę 220 zł. Zresztą i tak zawyżam, bo obliczam to na podstawie 100 proc. wyegzekwowanej kwoty, a przecież nie wszystkie "składniki" kwoty wyegzekwowanej stanowią podstawę do obliczenia opłaty egzekucyjnej.
Nawet, gdyby komornik sobie policzył 15% od całości, opłata stosunkowa byłaby niższa, niż 310 zł (wyniosłaby około 250 zł).
Zaznaczam, że przytoczone wyżej kwoty są kwotami netto i nie ma w nich podatku VAT. Zresztą ten też nie do końca wiadomo od czego jest policzony, bowiem wyniósł 63 zł. A skoro był liczony od kwoty 310 zł (opłata stosunkowa) to powinien wynieść ponad 70 zł.
Łącznie koszty wyniosły około 530 zł:
- 310 opłaty stosunkowe
- 97 wydatki gotówkowe
- opłaty stałe ponad 60 zł
- podatek VAT 63 zł
Co tutaj nie gra? Czy ja coś "niegramotnie" liczę? Może komornik doliczał sobie 20 proc. za każdy następny sposób egzekucji? Ale.nawet jeśli, to wciąż oplaty stosunkowe są zawyżone. Ale czy była tutaj podstawa, skoro 100 proc. egzekucji stanowiło zaspokojenie z rachunku bankowego - w części z wpłat własnych dłużnika, w części z przekazywanych przez bank?
Ostatnia edycja: