Złośliwie składane skargi

  • Autor wątku Autor wątku Komarus80
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Komarus80

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2007
Odpowiedzi
2
Mam problem z moim sąsiadem strasznie sie na mnie uwziął i od pół roku pisze na mnie skargi ze wjeżdżam na podwórko z zagłośną muzyką w samochodzie.Sąsiad nigdy mi nic na ten temat nie mówił ze mu przeszkadzam.Był kilka razy u mnie dzielnicowy zwrócił mi uwage a ja chodz nie jestem winny obiecałem ze nie bedzie takich sytuacji.Ale sąsiadowi to nie wystarczyło pisał dalej, nawet napisał do spóldzielni mieszkaniowej.Przez cały czas mnie obserwuje,ma tez w domu zeszyt i zapisuje o której wjeżdżam i wyjeżdżam,kiedy wychodze zawsze jest w oknie.
Nie wiem co w takim wypadku zrobic, narazie mam oświadczenie sąsiadów z podpisami wszystkich ze nic takiego nie robie tzn hałasuje przy wjeżdżaniu i wyjeżdzaniu.Co dalej?chce napisac skarge ale do kogo i pod jaki czyn to podpiąć.Prosze pomóżcie
Pozdrawiam
 
Patrząc bardzo teoretycznie, to najbliżej z opisanej sytuacji jest do:
[cytat:148dhfjk] Art. 66. § 1. Kto ze złośliwości lub swawoli, chcąc wywołać niepotrzebną czynność fałszywym alarmem, informacją lub innym sposobem, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo inny organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia,
podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1.500 złotych.
§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1.000 złotych. [/cytat:148dhfjk]
Problem polega na tym, iż fakt posiadania przez Ciebie pisma z podpisami sąsiadów to za mało. Bo owszem, zawsze Mogłeś być cicho, a tym razem Byłeś głośno, muzyka na full i kręciłeś dodatkowo bączki na podwórku.
Jedynym rozwiązaniem byłoby więc poczekanie na kolejne zawiadomienie, i wówczas wskazanie świadków że tego i tego dnia to byłem w towarzystwie tych i tych osób, i nic o co Cię oskarża ten Pan nie miało miejsca.
A tak na marginesie - może jednak trzeba by było pójść do sąsiada i normalnie z nim porozmawiać? Taki sąsiad w oknie to skarb. Jak się z nim dobrze żyje to mieszkania przypilnuje lepiej niż najlepszy system alarmowy... :ok:
 
magnatex dziekuje ci bardzo.Juz dzis przydała mi sie twoja rada :winko: bo wczoraj sąsiad złożył skarge do dzielnicowego o zakłócanie spokoju, był dzielnicowy i nikt tego nie potwierdził ale co mam teraz zrobic.Napisać skarge? zmotywowac je tym paragrafem od ciebie?do kogo?
dzieki i pozdros
 
Jeśli uważasz że zachowanie sąsiada wyczerpuje znamiona wykroczenia, to idź do właściwego terytorialnie Komisariatu Policji i tam złóż zawiadomienie o wykroczeniu. Ty opowiesz policjantowi jak wygląda sytuacja, on to opisze, a Ty podpiszesz.

Ja jednak nadal bym optował najpierw za porozmawianiem. Jeśli to nic nie da - zostaje droga prawna.
 
A czy na ten przepis można powołać się w sytuacji, kiedy żona składa doniesienie ( nieprawdziwe ) jakoby mąż nad nią się znęcał, i w konsekwencji mąż zostaje uniewinniony ? W sytuacji, którą mam na myśli, mąż przez 3 lata biegał po sądach i prokuraturach.Ile zmarnowanego czasu, ile pieniędzy straconych ze względu na zaniedbywanie pracy i na adwokatów.
 
[cytat="mada500"]A czy na ten przepis można powołać się w sytuacji, kiedy żona składa doniesienie ( nieprawdziwe ) jakoby mąż nad nią się znęcał, i w konsekwencji mąż zostaje uniewinniony ? W sytuacji, którą mam na myśli, mąż przez 3 lata biegał po sądach i prokuraturach.Ile zmarnowanego czasu, ile pieniędzy straconych ze względu na zaniedbywanie pracy i na adwokatów.[/cytat]

Nie.
Wg mnie tutaj możemy mieć doczynienia z:
[cytat:1rbsgaqe] Art. 234. Kto, przed organem powołanym do ścigania lub orzekania w sprawach o przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie, wykroczenie skarbowe lub przewinienie dyscyplinarne, fałszywie oskarża inną osobę o popełnienie tych czynów zabronionych lub przewinienia dyscyplinarnego, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. [/cytat:1rbsgaqe]
i
[cytat:1rbsgaqe] Art. 238. Kto zawiadamia o przestępstwie lub o przestępstwie skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. [/cytat:1rbsgaqe]
oraz
[cytat:1rbsgaqe] Art. 233. § 1. Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. [/cytat:1rbsgaqe]

Trzeba sobie jednak zdać sprawę z tego, iż pokrzywdzony ma prawo uważać że na jego szkodę popełniono przestępstwo i zawiadomić o tym. Rolą organu procesowego i sądu jest weryfikacja tego zawiadomienia.
Tak więc uniewinnienie w sprawie o znęcanie, nie oznacza automatycznie skazania zawiadamiającej.
 
Powrót
Góra