E
edi_pg
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2015
- Odpowiedzi
- 17
Witam serdecznie,
Jestem przedsiębiorcą i trafił mi się dość problematyczny klient, który za wszelką cenę chciałby udowodnić mi swoją rację.
Otóż, w listopadzie 2014 roku przez serwis allegro, kupujący nabył u mnie towar na fakturę VAT na firmę. Jednak po kilku dniach towar odesłał, powołując się na ustawę konsumencką (... produkt niebezpieczny). Jednak, ponieważ transakcja została zawarta pomiędzy dwoma przedsiębiorcami, nie uznaliśmy zwrotu. Nie chcąc robić problemu, zaoferowaliśmy wymianę towaru na coś innego z asortymentu. Jednak kupujący wyraźnie nastawił się na pokazanie na co go stać, ponieważ zaczął od telefonów z groźbami, dotyczącymi negatywnego komentarza jeśli nie zrobimy "jak on chce".
Mimo, że chodzi o dość śmieszną kwotę, postanowiliśmy nie reagować na szantaże, więc Pan zaczął batalię.
Wystąpił o korektę danych na fakturze, z firmowych na osobę prywatną.
Nie mogliśmy odmówić bo miał do tego prawo. Tutaj pojawia się pytanie: Czy po dokonaniu korekty dokumentów, klient stał się konsumentem w rozumieniu prawa?
Jest to dość istotne w przypadku kolejnych kroków, ponieważ kupujący dalej walczy na najróżniejsze sposoby, a chcielibyśmy rozwiązać sprawę.
Nasza firma działa zgodnie z prawem i staramy się zadowolić każdego klienta, jednak tutaj jest bardzo ciężko. Będę wdzięczy za pomoc.
Jestem przedsiębiorcą i trafił mi się dość problematyczny klient, który za wszelką cenę chciałby udowodnić mi swoją rację.
Otóż, w listopadzie 2014 roku przez serwis allegro, kupujący nabył u mnie towar na fakturę VAT na firmę. Jednak po kilku dniach towar odesłał, powołując się na ustawę konsumencką (... produkt niebezpieczny). Jednak, ponieważ transakcja została zawarta pomiędzy dwoma przedsiębiorcami, nie uznaliśmy zwrotu. Nie chcąc robić problemu, zaoferowaliśmy wymianę towaru na coś innego z asortymentu. Jednak kupujący wyraźnie nastawił się na pokazanie na co go stać, ponieważ zaczął od telefonów z groźbami, dotyczącymi negatywnego komentarza jeśli nie zrobimy "jak on chce".
Mimo, że chodzi o dość śmieszną kwotę, postanowiliśmy nie reagować na szantaże, więc Pan zaczął batalię.
Wystąpił o korektę danych na fakturze, z firmowych na osobę prywatną.
Nie mogliśmy odmówić bo miał do tego prawo. Tutaj pojawia się pytanie: Czy po dokonaniu korekty dokumentów, klient stał się konsumentem w rozumieniu prawa?
Jest to dość istotne w przypadku kolejnych kroków, ponieważ kupujący dalej walczy na najróżniejsze sposoby, a chcielibyśmy rozwiązać sprawę.
Nasza firma działa zgodnie z prawem i staramy się zadowolić każdego klienta, jednak tutaj jest bardzo ciężko. Będę wdzięczy za pomoc.