znaczki pocztowe

  • Autor wątku Autor wątku dominika_b
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To akurat była moja pierwsza wizyta, więc naprawdę nie miałam pojęcia czy dostanę zgodę na widzenia, ale wszystko na szczęście jakoś się udało! Myślę, że Ty też nie powinnaś mieć problemów :) ! Jakoś się wszystko w tym życiu kiedyś układa!
 
kto mi powie czy przez telefon udziela mi informacji.chce sie dowiedziec jaki jest nr.tel.wychowawcy.wie ktos cos na ten temat?
 
tylko ja nawet nie wiem jak ten wychowawca sie nazywa i nie wiem czy mu nie zaszkodzetym ze zadzwonie
 
to chyba nie jest jakies przestepstwo ze sie dzwoni do wychowawcy. Pare postow wczesniej mowiles nawet ze trzeba dzwonic !! To jak to jest w koncu ???
 
wiem ze trzeba ale sam jeszcze tego nie robilem i chce sie dowiedziec czy mi podadza nr.tel. do wychowawcy jesli podam jego dane?
 
a to tego juz nie wiem, ja bede probowac w srode :) wiec napisze Ci czy mi sie udalo, ale powiem jego dane, ew.swoje jezeli beda potrzebne.
 
bardzo cie prosze bys mi powiedzala moj nr.gg jest caly czas do dyspozycji
 
z gory dziekuje.jak bedziesz potrzebowac jakis informacji odemnie to tez pytaj
 
Ja dzwonie na nr ZK i prosze pana , który odbiera tel o połączenie mnie z wychowawcą z P2(jest kilku).Potem podaje nazwisko i imie mojego i pytam o to ,co mnie interesuje np. czy juz dzisiaj dostał list itp.
 
Ja robię dokładnie to samo co 13a i nigdy nie ma problemu.
Zreszta powinnyśmy się interesowac losem swoich bliskich jest to wręcz bardzo dobrze spostrzegane przez wychowawców.
 
szkoda ze wczesniej o tym nie wiedzialam :( ale on jest teraz przenoszony z Zk do Zk, wiec nie wiem czy opinie z poprzedniego Zk beda brane pod uwage np podczas ropzatrywania wniosku o warunkowe ?? A wychowacy sie nie wkurzaja jak tak dzwonicie i pytacie czy dostał list ?? :)
 
rozumiem to ze trzeba rozmawiac z wychowawca ale zeby ciagle sie pytac o to czy list dostał lekka przesada to sa powarzne sprawy i o to trzeba pytac!
 
Ja nigdy nie pytałam o listy ponieważ mójM. do mnie dzwoni , nawet kiedy jeszcze nie wychodził na przepustki to nie pisaliśmy listów ponieważ co tydzień byłam u Niego na widzeniu , kontakt telef. był nieoraniczony.
Do wychowawcy faktycznie dzwoni się w pilnych sprawach ponieważ to tez człowiek i może się wkurzyc jak mu się będzie zawracało głowę pierdołami, a tak wogóle to Jemu się tam wcale nie nudzi.
 
dla Ciebie pierdołą jest kwestia czy dostał list,dla kogośinnego to sprawa priorytetowa,więc ....Nie wszyscy są na widzeniu co tydzień(powodów jest multum),nie zawsze jest nieograniczony kontakt tel.
 
Po pierwsze listów nie przekazuje wychowawca nie wyobrażam sobie żeby on pamiętał kto w kórym dniu dostał czy nie dostał list Wychowawca ma pod soba cały oddział..
Po drugie ja nie napisałam że list jest pierdołą, ale są ważniejsze sprawy, o których rozmawia się z wychowawcą.
Zgadzam się ,że nie każdy ma możliwosci bycia co tydzień na widzeniu i że nie zawsze jest nieogr.kontakt telefoniczny , to zalezy także od ZK. Ja napisałam o tym jak jest u nas.
 
Kurczak , co za poruszenie. Napisałam np . o list, bo jak go przenosili z AŚ do ZK, to list puściłam wcześniej na adres do AŚ.I szedł sobie nieboraczek za moim przez 18dni, więc zapytałam wychowawcy czy juz doszedł( wychowawca rozdaje na grupie , tam gdzie mój jest listy!)- była w środku między innymi karta telefoniczna.Zreszta wychowawca wcale nie był tym oburzony , a nawet pogadaliśmy sobie o pożarze w mojej miejscowosci, bo było głośno na wszystkich kanałach informacyjnych i facet sam z siebie zaczął ta rozmowe :)
 
Jak widac wszystko zależy od ZK i od samego wychowawcy.
 
Powrót
Góra