D
dune2
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 81
Mój problem polega na tym że poznałem mniej więcej rok temu kobietę przez internet która pożyczyła ode mnie pieniądze i nie chce ich spłacić.
Ja mieszkam w Sopocie ona w Warszawie ale spedziliśmy wspólnie urlop rok temu na który pożyczyłem jej 4000 zł ponieważ twierdziła że akurat nie ma pieniędzy. Byłem na tyle przewidujący że spisałem pożyczkę na piśmie które zawierało jej dane osobowe takie jak nr. dowodu itd kwotę oraz odręczmu podpis.
Początkowo wydawało się że wszystko jest dobrze bo spłacała mimo że z opóźnieniem bo miała spłacac do połowy każdego miesiąca a czasem musiałem czekac nawet 2 tygodnie dłużej.
Mieliśmy kontakt telefoniczny i postanowiliśmy się spotkać i wspólnie spędzić sylwestra. Przyjechała z Warszawy do mnie spedziliśmy sylwestra ale zaraz po nowym roku zanim wróciła do siebie poprosiła o pożyczkę tłumacząc sie tym że ma ciężką sytuacje życiową i jakieś tam długi. Poprosiła o pożyczkę na 10 tyś więc się zgodziłem i tak samo spisaliśmy pożyczkę na piśmie które podpisała.
Mineło od nowego roku pare miesięcy i do tej pory spłaciła 3000 zł a łącznie jest mi winna jeszcze 11 tyś złotych i chyba postanowiła ich nie spłacac bo przed świętami Wielkanocy miała wpłacić kolejną "ratę" ale nie zrobiła tego a po prostu zamilkła. Przestała odpisywać na wiadomości oraz odbierać telefon gdy dzwonie a wiem że sie nic nie stało bo regularnie loguje się na komunikatory a jeszcze przed świętami zaczeła wymyślać różne klamstwa że już idzie wpłacić itd a nie wpłacała.
Ta kobieta jest ogólnie wyjątkowo bezczelna i wyrachowaną oszustką bo potrafiła robić takie akcje że dzwoniła do mnie z banku mówiąc że robi mi wlasnie przelew ale potrzebuje jakichś tam dodatkowych danych mojego konta i nawet dawała mi do telefonu pracownicę banku.I to faktycznie była pracownica banku bo później to zweryfikowałem i co ciekawe mimo tego że była w banku i odegrałą takie przedstawienie to przelewu nie robiła.
Sporo tego typu akcjo robiła ale czekałem cierpliwie dając jej szanse jednak tym razem przegieła bo widać postanowiła nie spłacać długu.
Chciałbym się dowiedzieć co powinienem zrobić ?
Napisałęm pisma do jej rodziny bo mam adres z dowodu osobistego informując o długu jaki ma wobec mnie oraz wysłałem pismo do miejsca pracy bo wiem gdzie w Warszawie ona pracuje to takie średniej wielkości korpo.
Wysyłanie wezwania do zapłaty chyba nie ma sensu bo skoro nie chce płacić to nic to nie da tak samo jak wpisanie jej do rejestru dłużników BIG InfoMonitor ponieważ wiem że jest już tam wpisana.
Ona już od wielu lat ma różne kłopoty prawne związane ze spłatami długów a komornik odciąga jej z konta w pracy co miesiąc określona kwotę. Nawet operatorom komórkowym zalega pare tysięcy za "wyłudzone" a nie spłacone urządzenia takie jak tablet, telefon itp.
Wiem to bo przeprowadziłem pewnego rodzaju prywatne śledztwo.
Wydaje mi się że zostaje tylko i wyłącznie skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego czyli pozew.
Z tego co wiem to pozew powinienem złożyć do sądu rejonowego w Warszawie który jest najbliżej jej miejsca zamieszkania.Co ciekawe gdzie indziej mieszka bo wynajmuje mieszkanie a gdzie indziej jest zameldowana bo u rodziny która także mieszka w Warszawie.
Czy taki pozew jest na tyle prosty że powinienem sam go napisać i wysłac czy wymaga pomocy radcy prawnego ?
Z góry dziękuję za pomoc.
Ja mieszkam w Sopocie ona w Warszawie ale spedziliśmy wspólnie urlop rok temu na który pożyczyłem jej 4000 zł ponieważ twierdziła że akurat nie ma pieniędzy. Byłem na tyle przewidujący że spisałem pożyczkę na piśmie które zawierało jej dane osobowe takie jak nr. dowodu itd kwotę oraz odręczmu podpis.
Początkowo wydawało się że wszystko jest dobrze bo spłacała mimo że z opóźnieniem bo miała spłacac do połowy każdego miesiąca a czasem musiałem czekac nawet 2 tygodnie dłużej.
Mieliśmy kontakt telefoniczny i postanowiliśmy się spotkać i wspólnie spędzić sylwestra. Przyjechała z Warszawy do mnie spedziliśmy sylwestra ale zaraz po nowym roku zanim wróciła do siebie poprosiła o pożyczkę tłumacząc sie tym że ma ciężką sytuacje życiową i jakieś tam długi. Poprosiła o pożyczkę na 10 tyś więc się zgodziłem i tak samo spisaliśmy pożyczkę na piśmie które podpisała.
Mineło od nowego roku pare miesięcy i do tej pory spłaciła 3000 zł a łącznie jest mi winna jeszcze 11 tyś złotych i chyba postanowiła ich nie spłacac bo przed świętami Wielkanocy miała wpłacić kolejną "ratę" ale nie zrobiła tego a po prostu zamilkła. Przestała odpisywać na wiadomości oraz odbierać telefon gdy dzwonie a wiem że sie nic nie stało bo regularnie loguje się na komunikatory a jeszcze przed świętami zaczeła wymyślać różne klamstwa że już idzie wpłacić itd a nie wpłacała.
Ta kobieta jest ogólnie wyjątkowo bezczelna i wyrachowaną oszustką bo potrafiła robić takie akcje że dzwoniła do mnie z banku mówiąc że robi mi wlasnie przelew ale potrzebuje jakichś tam dodatkowych danych mojego konta i nawet dawała mi do telefonu pracownicę banku.I to faktycznie była pracownica banku bo później to zweryfikowałem i co ciekawe mimo tego że była w banku i odegrałą takie przedstawienie to przelewu nie robiła.
Sporo tego typu akcjo robiła ale czekałem cierpliwie dając jej szanse jednak tym razem przegieła bo widać postanowiła nie spłacać długu.
Chciałbym się dowiedzieć co powinienem zrobić ?
Napisałęm pisma do jej rodziny bo mam adres z dowodu osobistego informując o długu jaki ma wobec mnie oraz wysłałem pismo do miejsca pracy bo wiem gdzie w Warszawie ona pracuje to takie średniej wielkości korpo.
Wysyłanie wezwania do zapłaty chyba nie ma sensu bo skoro nie chce płacić to nic to nie da tak samo jak wpisanie jej do rejestru dłużników BIG InfoMonitor ponieważ wiem że jest już tam wpisana.
Ona już od wielu lat ma różne kłopoty prawne związane ze spłatami długów a komornik odciąga jej z konta w pracy co miesiąc określona kwotę. Nawet operatorom komórkowym zalega pare tysięcy za "wyłudzone" a nie spłacone urządzenia takie jak tablet, telefon itp.
Wiem to bo przeprowadziłem pewnego rodzaju prywatne śledztwo.
Wydaje mi się że zostaje tylko i wyłącznie skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego czyli pozew.
Z tego co wiem to pozew powinienem złożyć do sądu rejonowego w Warszawie który jest najbliżej jej miejsca zamieszkania.Co ciekawe gdzie indziej mieszka bo wynajmuje mieszkanie a gdzie indziej jest zameldowana bo u rodziny która także mieszka w Warszawie.
Czy taki pozew jest na tyle prosty że powinienem sam go napisać i wysłac czy wymaga pomocy radcy prawnego ?
Z góry dziękuję za pomoc.