Znak parkowania - interpretacja

  • Autor wątku Autor wątku MarcinBilka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Jest to w Krakowie na ulicy Włóczków obok stacji Orlenu. Jest jeszcze jedna sprawa z drugiej strony tego podejścia są schodki. Natomiast po drugiej stronie ulcy jest identyczna sytuacja ale zejście kończy się nie schodkami tylko takim samym łagodnym zejściem i tam mandatów nie dają i tym samych nie holują. To miejsce ma to do siebie, że codziennie są tam w ten sposób zaparkowane samochody. Schodów nie widać w momencie gdy się parkuje samochód widać tylko to łagodne przejście którym chodzą ludzie. Oczywiście ten chodnik nie ma styczności z przejściem dla pieszych wpada prosto na ulicę prostopadłą do chodnika. Proszę o jakieś rady jak to wygląda od strony prawnej bo jutro mam ost. dzień na wniesienie sprzeciwu.
 
dag0 - możesz jaśniej co ma wspólnego połaczenie chodnika z przejściem dla pieszych z zastawieniem całego chodnika pojazdem?
 
To może ja Ci odpowiem a no ma tyle że jeśli by tam było przejeście dla pieszych do bym zastawiał do niego dostęp ale go tam nie ma więc teoretycznie nic nie zastawiam a to przeskakiwanie to troche bez sensu bo po co komus przeskakiwać z jednego kawałka chodnika na drugi skoro z tego drugiego kawałka chodnika (zastawiaonego) nie można nic zrobić np. ulicy przekroczyć bo nie ma tam przejścia dla pieszych więc jedyne co może to dojść do miejsca w którym oba kawałki chodnika się łączą. Przynajmniej tak mi sie wydaje.
 
Witam, mam pytanie odnośnie parkowania. Zdjęcia po kolei ilustrują zatoczkę do parkowania. Najpierw znak "P" z napisem "płatny" i tabliczką że stawiać wzdluż na jezdni, później znak "P" z zaznaczonymi 3 x kopertami "dla klientów hotelu" i kopertami namalowanymi na jezdni obok których stoi parkomat,później jedno miejsce bez koperty (wygląda jak typowe miejsce do parkowania i tam zaparkowalem- dwie biale linie boczne, a wzdluż jezdni uznalem, że zamazana, bo tam schodzi się kostka z asfaltem) i na końcu koperta na jezdni oraz za nią znak "P" z jedną kopertą "dla klientów hotelu".

Niestety wolne miejsce między kopertami i między znakami "P" jest wjazdem do dodatkowego parkingu tegoż hotelu, o czym już żaden znak nie informuje, a brama byla zamknięta i ze świecącym wystawionym do przodu nad chodnik daszkiem "Casino" wygląda bardziej jak wejście do hotelu, a nie wjazd na parking.. Oczywiście samochód odholowala Policja. Czy przyjmować mandat? Czy jest szansa, że sąd uniewinni ze względu na wprowadzające w bląd oznakowanie strefy parkowania i brak "P" z napisem koniec? W końcu zaparkowalem pomiędzy znakami "P" z kopertami przy parkomacie, ale nie na kopercie, a hotel ma dwa znaki "P" informujące o 4 miejscach z kopertami na ulicy, a nie postawili już znaku informującego o wjeździe/groźbie odholowania?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Ostatnia edycja:
To że jest znak P nie znaczy że można parkowac na wjeździe do bramy. Po za tym znak P umozliwia parkowanie ale na chodniku a nie na jezdni.
 
To jest jeden ciągly pas specjalnie wydzielonej zatoczki z kostki, z 3 znakami pionowymi "P" jak i poziomymi na jakieś 8 samochodów. Zaczyna ją pierwszy znak "P" z napisem platny i sposobem jak parkować w zatoczce wzdluż jezdni. Dodatkowo w bląd wprowadzily znaki ustawiane specjalnie pod hotel 2 pionowe: "P" z tabliczkami informacyjnymi "Dla klientów hotelu" i 4 poziomymi: kopertami, jakby przy takiej ilości oznaczeń nie mogli dodać slowa "i wjazd" albo zwyklą tabliczkę odholowywania. Nic takiego tam nie ma. Do tego zaraz obok stoi parkomat i wygląda jak normalne miejsce do parkowania, tak jak poprzednie przed pierwszymi trzema kopertami. Czy sąd nie potraktuje tego jako niepelnych oznaczeń wprowadzających w bląd? Do tego czy bycie dlugotrwale osobą bezrobotną, mieszkanie z mamą i bratem, który ma II grupę inwalidzką i nie jest w stanie samodzielnie mieszkać, mogą zadzialać jako czynności lagodzące i obniżenie lub anulowanie kary 500zl za holowanie+mandat, gdzie cena rynkowa holowania wynosi jakieś 150zl?
 
Szkoda, że wkleiła p. zdjęcia nie określające omawianego tematu. Jeżeli wstawiamy fotki to takie aby osoba nie znająca miasta mogła się zorientować w występującym oznakowaniu.
 
To są fotki z danego pasa do parkowania, po kolei tak jak występują.
 
Mandat całkowicie zasadny. Wjazd oznakowany (chociaż mogliby odmalować poziomy napis), widoczny (chyba ze 4 tabliczki 'P' na budynku w tym miejscu. Poza tym między tymi dwoma kopertami nie ma nawet miejsca na "puste" miejsce postojowe, więc już po tym można się domyślać, że nie jest to miejsce przeznaczone do parkowania.
Po zakończonej sprawie będziesz mógł napisać o rozłożenie płatności grzywny na raty.
 
"widoczny (chyba ze 4 tabliczki 'P' na budynku w tym miejscu" Auto parkowane w nocy, napisu wjazd już teraz zupelnie nie widać (rozjeżdżony), a teraz po remoncie to wystające zadaszenie to jasno świecący neon i tych tabliczek nie widać (nawet nie jestem pewien czy jeszcze są, bo brama czarna jak wejście do kasyna i żadnych znaków na niej nie ma). A czy nie jest tak, że znaki pionowe mają pierwszeństwo przed jakimiś oznaczeniami na budynku, które nie są przecież stawiane przez zarząd ruchu?
 
Ja w osądzie mogę się niestety kierować tylko tym, co widzę na Street View.
Natomiast, jeżeli te dwie koperty, pomiędzy którymi jest wjazd, są nadal namalowane w tych samych miejscach, to pomiędzy nimi nie ma miejsca nawet na zaparkowanie smarta.
 
destructor napisał:
A gdzie przepisy regulują wydzielanie powierzchni kostką?
Napisałem to odnośnie twojej sugestii parkowania na chodniku, a zdjęcie nr. jeden wyraźnie pokazuje "P" płatny i parkowanie wzdluz chodnika, nie na nim, ale w specjalnie wydzielonej zatoczce z bialymi liniami na miejsca postojowe i kopertami, obok na chodniku parkomat oraz 3-ema znakami "P" (żadnych innych). Kostka (nie brukowa, tylko stare kamienie-kocie łby) ma tu tyle do gadania, że gorzej widać na niej znaki poziome, szczególnie w miejscach gdzie schodzi się z asfaltem jezdni.
 
To jest znak parkowania na chodniku?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Zanim zaczniesz o coś pytać zacznij CZYTAĆ przepisy. SAM znak "P" mówi o parkowaniu na chodniku. Resztę DOCZYTAJ w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych dla ... A przede wszystkim spójrz na swoje fotki. Ja tam widzę znaczki "P" samodzielnie stojące, tylko jeden jest niesamodzielny. A gdzie ty stałeś to bog wie.
 
Ostatnia edycja:
Proponowalbym zacząć CZYTAĆ posty, jak chce się udzielać odpowiedzi, albo chociaż przeglądać OBRAZKI, bo w opisywanej sytuacji nie ma ANI JEDNEGO SAMEGO znaku "P", wszystkie z tabliczkami T, w tym pierwszy z napisem "platny" tabliczkę T-30i oznaczającą postój całego pojazdu NA JEZDNI równolegle do krawężnika, a dwa kolejne z rysunkami "kopert" i kopertami NA JEZDNI równolegle do krawężnika.
 
Tabliczka określająca sposób parkowania jest tylko na pierwszym zdjęciu. Obejrzyj sobie.
rysunkami "kopert" i kopertami NA JEZDNI
No i co że jest koperta na jezdni? Znak jest z tabliczką określającą sposób parkowania? Nie.
 
destructor napisał:
Znak jest z tabliczką określającą sposób parkowania? Nie.
Jest z kopertą, czyli informuje jedynie w których miejscach mają parkować pojazdy wymienione na tabliczce. Czy to znaczy, pojazdy wymienione na tabliczce parkują na kopertach namalowanych na jezdni, a tam gdzie nie ma kopert na chodniku? (mimo, że znak odnosi się jedynie do kopert na jezdni?)
 
Analogicznie, jeśli jest znak "P" z kopertą dla inwalidy i możliwość zaparkowania kilku samochodów (jak pierwsze foto tematu), a jedna koperta pozioma, to inwalidzi parkować tylko na kopercie, a reszta na chodniku??
 
Powrót
Góra