Problem w tym że gadać to ja gadałem z policjantem któremu składałem wyjaśnienia, pokazałem mu zdjęcie że to tak wygląda w tym miejscu (swoją drogą 500m od komendy...), był szczerze zdziwiony że w takim układzie koledzy funkcjonariusze napisali w notatce "zaparkował na kopercie". Niestety nawet przy "dobrych chęciach" on nie może więcej w tej sprawie zrobić bo opiera się na karteczce i śmiesznym rysunku panów spisujących moje auto... Tak więc mogłem jedynie nie przyjąć mandatu, moim wyjaśnieniem będzie dołączone zdjęcie miejsca zdarzenia z opisem gdzie stałem, i w takim stanie będzie to przekazane do sądu.