A
Agnieesszka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 6
Witam
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad rozwodem z mężem. Mieszkam w Niemczech 3 lata w tym czasie opiekowałam się naszym synem, chciałam zrobić sobie szkołę językową (wieczorowo) lecz mąż nie chciał ze mną załatwić niczego (zaznaczam że sama nie mogłam z powodu bariery językowej). Teraz dziecko poszło do przedszkola zaczęłam załatwiać wszystkie zaległe sprawy : ze znajomą dowiadywałam się o szkołę (aktualnie czekam na odpowiedz o dofinansowaniu do niej ), chciałam zameldować się do biura pracy ale doradzili mi żebym najpierw zrobiła sobie kurs językowy to będzie łatwiej jakąś prace uzyskać. Mąż pracuje , nie pomaga mi w niczym , od początku musiałam sama chodzić z dzieckiem do lekarzy , nie interesowało go to że nie wszystko rozumiem itd. Moja nieciekawa sytuacja rozpoczęła się gdy dowiedział się że załatwiam sobie szkołę . Zaczęły się rożne wyzwiska w moja stronę , ze nic nie potrafię , ze nie chce mi się iść do pracy ze jestem suka itd. Na dodatek zaczął opowiadać ze jestem alkoholiczka , buntuje syna przeciw mnie. A ostatnio przestał zostawiać mi pieniądze na życie. I tak teraz się zastanawiam na spokojnie jak można by było owa sytuacje rozwiązać.Zmarnowałam 3 lata w Niemczech nie realizując swoich potrzeb rozumiejąc że jak syn pójdzie do przedszkola to będę miała czas by to wszystko nadrobić. Ale jak teraz ... Zastanawiam się gdzie to zgłosić.Kogo poinformować o całej ten przykrej sytuacji.
Od dłuższego czasu zastanawiam się nad rozwodem z mężem. Mieszkam w Niemczech 3 lata w tym czasie opiekowałam się naszym synem, chciałam zrobić sobie szkołę językową (wieczorowo) lecz mąż nie chciał ze mną załatwić niczego (zaznaczam że sama nie mogłam z powodu bariery językowej). Teraz dziecko poszło do przedszkola zaczęłam załatwiać wszystkie zaległe sprawy : ze znajomą dowiadywałam się o szkołę (aktualnie czekam na odpowiedz o dofinansowaniu do niej ), chciałam zameldować się do biura pracy ale doradzili mi żebym najpierw zrobiła sobie kurs językowy to będzie łatwiej jakąś prace uzyskać. Mąż pracuje , nie pomaga mi w niczym , od początku musiałam sama chodzić z dzieckiem do lekarzy , nie interesowało go to że nie wszystko rozumiem itd. Moja nieciekawa sytuacja rozpoczęła się gdy dowiedział się że załatwiam sobie szkołę . Zaczęły się rożne wyzwiska w moja stronę , ze nic nie potrafię , ze nie chce mi się iść do pracy ze jestem suka itd. Na dodatek zaczął opowiadać ze jestem alkoholiczka , buntuje syna przeciw mnie. A ostatnio przestał zostawiać mi pieniądze na życie. I tak teraz się zastanawiam na spokojnie jak można by było owa sytuacje rozwiązać.Zmarnowałam 3 lata w Niemczech nie realizując swoich potrzeb rozumiejąc że jak syn pójdzie do przedszkola to będę miała czas by to wszystko nadrobić. Ale jak teraz ... Zastanawiam się gdzie to zgłosić.Kogo poinformować o całej ten przykrej sytuacji.