muniek, a co ty taki lovelas i nie wiesz jakie naprawdę są kobiety ?
masz tyle samo lat, ale faktycznie twoje problemy są cholernie błahe, bo:
1) nie musisz z nią rozmawiać
2) nie musisz z nią mieszkać
3) nie musi wiedzieć o twoich "podbojach" miłosnych
wykorzystuje daną sytuację do tego, aby się na kimś wyżyć i dla mnie to jest zrozumiałe, wcale nie musi cie kochac - moze tylko tak mowic, moze sie znecac, zbierac dowody(ulubiona czynnosc kobiet) i prowokowac cie tak dlugo az w koncu nie wytrzymasz i zrobisz cos co bedzie mogla pozniej wykorzystac na przyklad w sądzie. moze doprowadzic cie do skrajnego zalamania i wowczas oplacic psychiatre po to tylko, by wystawil zaswiadczenie na nie twoją korzysc. i kto wtedy bedzie chory psychicznie wzgledem sądy i prawa ? co z tego ze miales dziewczyne psychologa ? wiesz, jacy ludzie konczą tego typu banalne studia ? wszystko opiera się na udawaniu, a ty po prostu masz toksyczne relacje w domu, bo albo ty jestes wredny, albo twoja mama. co gorsza, jezeli twoj ojciec nie ma nic do powiedzenie(a u mnie w domu tak jest - ojczym do tego) to sam sobie wyciągnij wnioski kim tak naprawde jest, a kobietom tacy mezowie odpowiadają, bo mogą im wowczas wchodzic na glowe. moja matka zbiera wszystkie dowody, zawsze: nagrywa to co mowie, robi zdjecia roznych podejrzanych rzeczy, trzyma kazdy papierek, znęca się, wyzywa.. przeklada swoją frustracje nieudanego zycia na mnie - tak naprawde to ona jest zła i moglbym zebrac miliony dowodow, ktore by je pograzyly w 3 minuty, jednak jako dziecko nie rozumialem tego ze mam patologie w domu, a dodam jeszcze ze jest wysokim urzednikiem panstwowym, podobnie jak stary. jestem zaawansowanym dda i mam stwierdzony dokument od psychiatry "zaburzenia psychotyczne", w domu mialem taki kosmos, ze twoje zale powodują na mojej twarzy jedynie szelmowski usmieszek i dodam jeszcze, że NIE MAM SZANS w walce z sądami, bo nie i koniec. jak niby mam szanowac takich ludzi, gdy wiekszosc, ktora przez to nie przeszla nigdy nie zrozumie tego, co mam na mysli. do tego jeszcze nie naleze do tej kategorii ludzi, ktorzy są na tyle wredni, by wszystko dokumentowac, bo wybieram milosc i normalnosc. takze przemysl swoje zale i uciekaj od nich ile sil w nogach, bo bedą cie tak dlugo niszczyc az sie w konu zalamiesz. naprawde myslisz ze rodzina zawsze pomaga swoim dzieciakom ? pomysl.. na tym swiecie jest tak ze są "gorsi i lepsi" i czas się obudzic, czlowieku.
dodam jeszcze ze jak bedziesz chcial z nią walczyc, wysylac do psychiatry choc pewnie moze miec nierowno na strychy to i tak nic to nie da - tylko sie tym pograzysz, mierz sily na zamiary.