ZPAV a chomikuj.pl

  • Autor wątku Autor wątku Placek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ponieważ się z nimi skontaktowałaś dysponują adresem IP. Jeżeli postanowią zgłosić sprawę do prokuratury, to prokurator z pewnością wystąpi do operatora o dane właściciela łącza. Czy zrobi coś więcej? To naprawdę trudno powiedzieć. Czy będzie Ci w stanie cokolwiek udowodnić? Tego też nie wiadomo, jak już pisałem sprawa jest skomplikowana.

Ja nigdy nie miałem do czynienia z podobną sprawą osobiście i nie jestem prawnikiem, ale większośc tych kancelarii podobno godzi się na obniżenie kwoty ugody. Więc przynajmniej możesz spróbować negocjować sumę, a najlepiej zapoznaj się z opinią prawnika zajmującego się prawem autorskim.
 
just_nobody napisał:
... dysponują adresem IP. ...
Powiązanym z adresem pocztowym co dodatkowo ułatwia identyfikację właściciela/sprawcę.
 
małami93 napisał:
kancelaria CODEX z B-Białej.

Dawno o nich nie słyszałem...
Myslałem, że zrobili sobie przerwę po fali krytyki za prawa autorskie do filmu z domeny publiczej, nieetycznye postępowania i ostatecznie skargii do Okręgowej Izby Radców Prawnych. Ale jak widać, to im nie straszne... Biznes się kręci dalej.
A już napewno nie słyszałem, żeby ktoś pisał o sprawach karnych i cywilnych z nimi związanych, ale kto wie... A ich historia sięga chyba okolic września 2014... Chyba tylko wiadomości na chomikuj były.. Może coś mi umknęło.

małami93 napisał:
Zastanawia mnie fakt czy gdybym olała sprawę mogli by znaleźć mnie przez adres IP? Jak to jest?

Teraz kiedy poprosiłeś o ugodę to jakby ukazałeś lekką skruchę i poczułeś się do winy i trochę "wybiłeś się z tłumu". Oni po IP Cie nie znajdą, ale policja już może znaleść właściciela IP.
Jak wpomniałem takie wybicie się z tłumu może ich do tego podpuścić, a wiadomość jaką im napisałeś odnośnie ugody może być tylko dodatkowym obciążeniem. W dalszym ciągu jesteś tylko włascicielem internetu (albo i nie) i właścicielem chomika, co nie jest jakimś super dowodem obciążającym Twoją osobę, ale w połączeniu z propozycją ugody można już różnie interpretować...

Generalnie wszystko zależy zawsze od kancelarii, prokuratury i policji. Osobiscie uważam, że nie ma nigdy co się wybijać z tłumu, bo takich pism wysyłanych jest setki/tysiące, a często szukają tylko ofiar, najsłabszych ogniw z których jest kasa. Nie ma co im odpisywać, tylko czekać na ewentualny kontakt z uprawnionymi do tego celu organami jakim jest policja, prokuratura, sądy czy tam inne. Może jest to trochę ryzykowne, ale w czasach dzisięjszych copyright trollingów, taka opcja wydaje się najbardziej rozsądna, bo przecież mógłby to być równie dobrze oszut, a Ty nie musisz wierzyć we wszystko co ktokolwiek napisze w jakiejś wiadomości na chomiku... Tymbardziej, że nawet chomik o tym nie pisał z oficjalnego konta, tylko z jakiegoś noname, zablokowane konta.

Warto też przed jakąkolwiek próbą nawiązania kontaktu z takimi kancelriami zagłębić się w temacie, poszukać informacji i ewentualnie skonsultować daną sytuację z prawnikiem. Może to pomóc ustrzec się przed wieloma niechcianymi problemami.
 
Teraz to już mleko się wylało i czekam na tą ugodę co mi prześlą. Zobaczę co oni tam napiszą, jeśli nie będę tego pewna skonsultuje to z jakimś prawnikiem. Rozmawiałam niby z tym facetem i twierdzi, że jeśli podpiszę ugodę i zapłacę im to całe 1500 zł oni automatycznie wykreślają mnie z tych swoich baz, ale to nie znaczy, że w przyszłości gdybym coś "zachomikowała" świadomie czy nie, nie mogę tam trafić. Tak samo powiedział, że jeśli nie zgodziłabym się na ugodę w takim wypadku ruszyło by postępowanie w prokuraturze i nie byłabym rozliczana z jednego filmu a wszystkich tych, które pojawiły się na moim koncie i są oni ich mocodawcami. Tak samo z dniem podpisania ugody musiałabym skasować wszystkie inne filmy, których oni są mocodawcami bo jeżeli nie płaciłabym dużo więcej i to w sądzie.
 
małami93 napisał:
Tak samo z dniem podpisania ugody musiałabym skasować wszystkie inne filmy, których oni są mocodawcami bo jeżeli nie płaciłabym dużo więcej i to w sądzie.
Czy chcesz przez to powiedzieć, że nadal nielegalnie rozpowszechniasz te filmy?
 
No co Ty. Skasowałam wszystko co miałam na chomiku i dałam hasło mimo wszystko. I szczerze odechciało mi się dodawać tam cokolwiek co miało by być nawet tylko dla mnie.

Ja ten film, o którego piratowanie mnie oskarżyli musiałam gdzieś przypadkiem zachomikować bo nawet nie znałam tytułu, a tym bardziej go nie widziałam.
 
Swoja drogą taki mały apel do moderatorów...

Mógłby zostac jeden temat zaczęty o kancelarii codex i chomikuj, a nie wszystkie są zamykane, bo tak naprawde teraz wszystko jest porozrzucane na conajmniej 3 tematy i osoba która pierwszy raz tu wchodzi to nie szuka informacji (bo ciężko je znaleść) tylko pisze setny raz posta o podobnym problemie w jakimkolwiek wątku z prawami autorskimi. Jakby został jeden temat z "codex - chomikuj" to dalej rozwinał by się wątek w jednym miejscu i w jednym miejscu byłyby wszystkie informacje.
 
Nie ma potrzeby rozwijać kolejnych wątków w temacie chomika w zależności od pokrzywdzonego.
 
W czwartek była u mnie policja by wezwać mnie na zaznania jako świadek. Policjant sam nie wiedział o co chodzi "coś z internetem", ale ja się domyślam, że chodzi o chomika.

6 października dostałem PW na chomiku od ZPAV, nie muszę chyba przytaczać treści, każdy ją zna.
Ok miesiąca później chomik został zablokowany i sądziłem, że to koniec sprawy, do czwartku.
Co ciekawe z ciekawości wszedłem na tamtego chomika i nie był już zablokowany, więc usunąłem pliki i chomika, choć to pewnie na nic się zda.

Była tam muzyka, sporo, całe dyskografie wielu zespołów w paczkach rar, trochę gier, programów. Było to w zasadzie tylko hobby. Ściągałem od innych muzykę, ładnie nazywałem pliki, płyty i wysyłałem. Takie kolekcjonerskie hobby, lecz nie pomyślałem by to dać pod hasło. Sądziłem nawet, że taka jest idea chomika, a ewentualne sprawy związane z prawami autorskimi lecą na konto chomika, a to co mi usuną z powodu praw autorskich to wystarczy, by być "czystym". Zresztą cóż to jest za zysk ze ściągania, niemal zerowy, miałem na transfer by ściągnąć i wysłać i tak w kółko.

Zapewne mieli dane wyciągnięte za pomocą prokuratury, gdyż przyjechali nawet do mamy znajomej, która to znajoma logowala się na konto raz czy dwa, gdy przekazywałem jej przez chomika jakiś plik (miałem pełny dropbox), a internet jest właśnie na tą mamę.
Sądzicie, że nr telefonu, który jest na jej mamę, jest bezpieczny? Wcinają się do połączeń i smsów? Jej mama zeznała, że mnie nie zna (zgodnie z prawdą), ale jeśli policja by sprawdziła połączenia to na to by nie wyglądało.

Nie wiem co mnie może czekać, na chomiku było wiele, bardzo wiele utworów, myślę, że ok 10000 jeśli nie więcej.
Ja osobiście nie uważam, że udostępnianie, ściąganie jest złe. Wiem Prawo mówi co innego, ale ktoś kto ściąga i tak by ich nie kupił. On nic nie stracił, a ktoś zyskał, choć nie wysyłałem w celu udostępniania.

Mam otwarte wifi, kilka osób w domu, przychodzą znajomi, rodzina. Mam też zresztą inny komputer, na nowym nie wysłałem dużo muzyki, lub wcale.
Liczę, na to, że nie będą mieli jak udowodnić kto udostępniał.

Chyba nie ma co ukrywać, że konto nie jest moje, ale przed resztą będę się bronił. Przyjęcie kary za udostępnianie nie sprawiedliwe, kiedy to może zrujnować komuś życie, a ze mną zapewne tak się stanie, bo to nie będzie 1000zł.

Czytałem wiele wątków, ale im więcej czytam, tym mniej wiem.
 
Witam.
Mam podobny problem. Tydzień temu dostałem wiadome powiadomienie, wiadomej treści od pełnomocnika ZPAV. Po przeczytaniu treści tegoż wezwania, nie ukrywam, trochę się przestraszyłem i napisałem pod wskazany adres mailowy. Oczywiście przyszła odpowiedź z prośbą o moje dane osobowe... i wtedy coś mnie tknęło i zacząłem szperać w necie. Tak wiem - skontaktowałem się z nimi - wielki błąd...
Na moim chomiku było bardzo dużo plików, wszystkie zrarowane...
Mam pytanie - czy takie pliki też naruszają prawa autorskie... ??? Tak naprawdę w zrarowanej paczce o nazwie np. Bon Jovi - Bon Jovi.rar może być wszystko, łącznie z jednym wielkim plikiem niczego...
 
Czyli sprawdza się stwierdzenie, że prawo w Polsce ustalają bogaci po to aby bogacić się bardziej, a tym co żyją od 1-go do 1-go docisnąć pasa jeszcze bardziej...

U mnie sprawa jest bardzo świeża, więc jeszcze chwilkę potrwa pewnie zanim ustalą do kogo należało IP ale chciałbym się jakoś przygotować... Jak wygląda taki "wjazd" do domu a później przesłuchanie??
 
Nie pisz bzdur i poczytaj ten i inne podobne tematy.
 
Całkiem możliwe, że piszę bzdury - wynika to z mojej niewiedzy jeśli chodzi o tego typu sprawy. Przeczytałem raz jeszcze ten temat... i kilka innych i tak jak jeden z przedmówców napisał - im więcej czytam tym mniej wiem... Nie ma jednoznacznej odpowiedzi czy ktoś kto korespondował z ZPAV a nie podpisał ugody miał jakieś inne wezwania czy wizytę mundurowych w domu. Jedyne co mi się w oczy rzuciło to to, iż to, że weszli w posiadanie adresu IP, z którego wysłałem maila nie czyni mnie oczywistym sprawcą...
 
drapichrust321 napisał:
Czyli sprawdza się stwierdzenie, że prawo w Polsce ustalają bogaci po to aby bogacić się bardziej, a tym co żyją od 1-go do 1-go docisnąć pasa jeszcze bardziej...

U mnie sprawa jest bardzo świeża, więc jeszcze chwilkę potrwa pewnie zanim ustalą do kogo należało IP ale chciałbym się jakoś przygotować... Jak wygląda taki "wjazd" do domu a później przesłuchanie??

Hmmmm... swiadomie udostepniles pliki do ktorych nie masz prawa i nadal uwazasz, ze to ciebie okradli? Co za tupet
 
Jeśli zgłoszą sprawę do prokuratury, to ta z dużą szansą wyciągnie od chomikuj Twoje ip i poleci z tym do dostawcy.
 
mypetro napisał:
Hmmmm... swiadomie udostepniles pliki do ktorych nie masz prawa i nadal uwazasz, ze to ciebie okradli? Co za tupet

Nadal podziwiam ludzi którzy uważają iż udostępnianie plików poprzez chomikuj nie ma nic wspólnego z piractwem. Dla mnie jest to jawne rozpowszechnianie cudzej własności intelektualnej. To że nie ma tu mowy o p2p nic nie znaczy. Wstawiasz plik i wiadomo doskonale, że ludzie będą go szukać i ściągać. A jak naprawdę chcesz sobie zachomikować to załóż trudne długie hasło i nikomu go nie podawaj. Aha i te teksty o 24 godzinach...
 
Witam. Wrzuciłem na chomika pewien film w celu zwolnienia miejsca na dysku bez zamiaru udostępniania go, jednak nie zabezpieczyłem folderu hasłem. Chwilę po załadowaniu pliku przyszła taka wiadomość:

"Witamy,

otrzymaliśmy wiarygodną informację, iż na Pani/Pana koncie znajdują się pliki:

xxxxxxxxxx.xxx

do których prawa autorskie zostały naruszone, według oświadczenia: DtecNet

który to podmiot skierował do Portalu Chomikuj.pl prośbę o uniemożliwienie ich rozpowszechniania.
W związku z powyższym, pliki zostały usunięte.

W razie pytań lub wątpliwości na przyszłość prosimy o lekturę przewodnika o prawach autorskich (w stopce portalu). "

Plik został usunięty praktycznie natychmiast po załadowaniu.
Moje pytanie: czy mogę się spodziewać że ktoś się do mnie odezwie z ewentualnymi roszczeniami związanymi z naruszeniem praw autorskich?
Pozdrawiam
 
hajtaler napisał:
czy mogę się spodziewać że ktoś się do mnie odezwie z ewentualnymi roszczeniami związanymi z naruszeniem praw autorskich?
To już zależy wyłącznie od woli pokrzywdzonego.
 
Powrót
Góra