Zrzeczenie sie ojczyzny i rodziny

  • Autor wątku Autor wątku Forrest
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
eonila napisał:
"(Więc albo ustawa odbiera prawo zagwarantowane w konstytucją, albo nie ma zastosowania w tym przypadku)

[/I]

Ustawa nie odbiera Ci żadnego prawa zagwarantowanego konstytucją, bo konstytucja nie przewiduje prawa do zrzeczenia się obywatelstwa. Prawo do zrzeczenia się obywatelstwa wynika z ustawy (o obywatelstwie polskim).
 
Nie???

Konstytucja RP Art. 34:
1. Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego określa ustawa.
2. Obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie.

Używając języka raczej polskiego niż prawnego:
Wydawało mi się, że jeśli jakiś akt prawny dopuszcza pewną czynność. To podmiot prawa może ją wykonać.
Skoro dopuszczenie jest zagwarantowane...

...inaczej:

Co zatem oznacza wg Ciebie art 34.2 Konstytucji RP, jeśli nie to co napisałem wcześniej???

(idę po popcorn - bo to może być ciekawa rozkmina :) )
 
Ostatnia edycja:
eonila napisał:
Nie???

Konstytucja RP Art. 34:
1. Obywatelstwo polskie nabywa się przez urodzenie z rodziców będących obywatelami polskimi. Inne przypadki nabycia obywatelstwa polskiego określa ustawa.
2. Obywatel polski nie może utracić obywatelstwa polskiego, chyba że sam się go zrzeknie.

Używając języka raczej polskiego niż prawnego:
Wydawało mi się, że jeśli jakiś akt prawny dopuszcza pewną czynność. To podmiot prawa może ją wykonać.
Skoro dopuszczenie jest zagwarantowane...

...inaczej:

Co zatem oznacza wg Ciebie art 34.2 Konstytucji RP, jeśli nie to co napisałem wcześniej???

(idę po popcorn - bo to może być ciekawa rozkmina :) )
To oznacza, że państwo nie może aktem jednostronnym pozbawić obywatelstwa. Ja cię z kolei zapytam - jaki jest twoim zdaniem cel zapisania w konstytucji prerogatywy prezydenta w postaci wyrażania zgody na zrzeczenie się obywatelstwa. Kiedy prezydent może odmówić zgody.?
 
Zgodzę się z tym, że Państwo swoją jednostronną decyzją nie może odbierać obywatelstwa. (Odebranie go nie może być karą)

Nie wiem jaki jest cel tej prerogatywy. Domyślam się, że zwykła złośliwość i pokazanie maluczkim gdzie ich miejsce.

Podpieram to tym, że skoro Konstytucja wskazuje na możliwość zrzeczenia się obywatelstwa, to sam akt zrzeczenia (akt, nie kontrakt), nie powinien wymagać jakiejkolwiek "zgody" drugiej strony.
Powinien być tylko w trybie administracyjnym potwierdzony dokumentem prezydenta o potwierdzeniu tego zdarzenia.

Tj. Że z dniem takim i takim prezydent został powiadomiony o wystąpieniu Xińskiego z organizacji jaką jest RP. Od dnia tego nie jest obywatelem. Koniec.

Dlaczego ten dokument nazywa się "Zgodą Prezydenta"?
Nie mam pojęcia, ale jest to poniżające. Samo ewentualne nie wydanie zgody w moim przekonaniu jest skopaniem art 34.2 i 31.2 Konstytucji RP.

- mogę się zrzec obywatelstwa.
- nie muszę mieć obywatelstwa.

PS. Nie uzasadniłeś swojego wcześniejszego Twierdzenia:

Ustawa nie odbiera Ci żadnego prawa zagwarantowanego konstytucją, bo konstytucja nie przewiduje prawa do zrzeczenia się obywatelstwa. Prawo do zrzeczenia się obywatelstwa wynika z ustawy (o obywatelstwie polskim).

Na jakiej podstawie twierdzisz, że Konstytucja nie przewiduje prawa do zrzeczenia się obywatelstwa?
 
Powrót
Góra