Zwolnieni z pracy za seks

  • Autor wątku Autor wątku muminkidwa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

muminkidwa

Zbanowany
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
2
Witam,
od dłuższego czasu udostępniam wraz z żoną nasze fotki i zdjęcia przedstawiające mocno erotyczne sceny w Internecie, na pewnym portalu dla dorosłych (wymaga rejestrowania się).

czy za tego typu nasze hobby możemy być zwolnieni z pracy?

p.s staramy się zasłaniać oczy

:-)

dzięki za wszelkie odp. na które czekamy z niecierpliwością ;-)
 
żona: prywatna firma jako handlowiec detaliczny
ja: referent w pospolicie nie lubianej instytucji przez obywateli tzn us ;-)
 
Żona, ok, ale pan może mieć problemy.
Reprezentuje pan instytucję, która musi wzbudzać zaufanie obywatela. Moim zdaniem takiego zaufania pana działanie nie wzbudza.
Podstawowym obowiązkiem pracownika jest dbanie o dobo pracodawcy, w tym dobre imię. Pana działanie może (choć wcale nie musi) ośmieszyć tą instytucję.
 
Jeśli u Pana w firmie ktoś się dowie może mieć Pan ciężko....
 
ALe to przecież jego czas prywatny i może sobie robić co chce.. Co innego w godzinach pracy ale w np we własnym domu? Skoro musi dbać o dobro zakładu również poza godzinami pracy to należy w tym przypadku to traktować jako polecenie służbowe i mieć za to płacone.
 
No niestety (/na szczęście), nie.
Tak jak od policjanta po służbie wymagamy żeby świecił przykładem, tak od Pana określonego zachowania.
Mnie takie rzeczy nie rażą, niestety prawo mówi inaczej. Może warto rozejrzeć się za prywatną spółką?
 
Dzięki za wszelkie odp.
Niestety właśnie tego spodziewaliśmy się…

A czy zasłanianie twarzy (mojej i żony) na KAŻDYM zdjęciu i filmie nie jest wystarczającym sposobem zachowania „reputacji” pracodawcy i zarazem realizowania domowego hobby?

Ktoś mógł rozpoznać nas ale też musiał analizować b. dokładnie materiał: biżuteria, uczesanie, zarost, tło itd. Czy to nie jest już celowe działania aby nas zniesławić?



p.s dostaliśmy bana na forum :brawo:
 
p.s dostaliśmy bana na forum
U nas na razie nie, ale temat przenoszę do Hydeparku.
Co do reputacji - to sami sobie ją psujecie. Pan psuje też opinię swego US.
 
muminki2 napisał:
A czy zasłanianie twarzy (mojej i żony) na KAŻDYM zdjęciu i filmie nie jest wystarczającym sposobem zachowania „reputacji” pracodawcy i zarazem realizowania domowego hobby?
nie

muminki2 napisał:
Czy to nie jest już celowe działania aby nas zniesławić?
nie

ponadto pracownik skarbowości zgodnie z zasadami etyki powinien nie tylko godnie reprezentować Urząd,dbać o jego dobre imię i wizerunek ,ale również nie uczestniczyć w sytuacjach ,których wykorzystanie mogłoby mieć wpływ na podejmowane przez niego decyzje itp. - to czywiście w dużym skrócie i uproszczeniu...

Jak myślisz jak długo byś popracował gdyby te zdjęcia z odpowiednim komentarzem "podatnika" trafiły do Naczelnika twojego US?

Jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację gdy podatnik w sytuacji gdyby rozpoznał cię na zdjęciu przyjdzie do ciebie "z propozycją"....albo zrobisz to czy tamto...albo te zdjęcia trafią do twojego Naczelnika czy wyżej np. do UKS. a ty nie chcąc stracić roboty będziesz podejmował decyzje niekoniecznie takie jakie powinny być podjęte....
 
hmmm....
a czy to nie jest tak że najpierw muszą udowodnić nam (a konkretnie mi) że to ja jestem na tych zdjęciach?

zakładajmy że wylecę z pracy (dyscyplinarka?) to na jakiej podstawie skoro twierdze że ja to nie ja :cool: chyba muszą mi to jakoś udowodnić?
 
Za założenie dwóch kont na forumprawne.org - dożywotni "ban".
 
To ja się podłączę pod temat:)

Nurtuje mnie taka oto rzecz:

jestem pracownikiem samorządowym zajmującym kierownicze stanowisko ( w zakresie tego stanowiska mam identycznie uprawnienia co Prezydent/Burmistrz/Wójt).

Art. 24 ust. 2 pkt 6 ustawy o pracownikach samorządowych stanowi, że do obowiązków pracownika samorządowego należy w szczególności "zachowanie się z godnością w miejscu pracy i poza nim"

W żadnym przepisie prawa nie znalazłam definicji "godnego zachowania".

Czy np. w sobote/niedziele wieczorem po pracy spędzenie czasu ze znajomymi w pubie przy piwie może byc traktowane jako złamanie owego przepisu?

W sumie mi to rybka, staram się takich sytuacji unikać i jesli już jakieś takie luźne spotkanie to wybieram grille na terenie prywatnym.

Ale są tacy, którzy uważają, że ja nie moge w miejscu publicznym (pubie/restauracji) napić się piwa ze znajomymi bo to nie jest zachowanie z godnością. Nie powiem, lekko działa mi to na system nerwowy (Jezu, jestem tylko człowiekiem a szczególnie po pracy) i rozumiem - gdybym leżała zalana w tym pubie pod stołem, albo publicznie się tam obnażała czy coś w ten deseń (jak pewna hiszpańska Pani minister na euro:), ale zwykle siedzenie przy piwku, jakieś śmiechy i rozmowy?

Skoro nie ma w prawie definicji "zachowania z godnością" to co ? To teraz kwestia gustu i rozumowania np. mojego szefa?

No np. mój szef mnie spotka w pubie w sobote wieczorem ze znajomymi z kuflem w ręku, zrobi mi zdjęcie i zwolni za złamanie w/w obowiązku. Ja wystapie do sądu. I kto wygra ? Sąd sam będzie wg swojego mniemania decydował co to jest "zachowanie z godnością"?

Ciekawi mnie ten temat. Unikam takich sytuacji dla świętego spokoju, ale ciekawi mnie jak to wygląda z punktu widzenia prawa ;)
 
Ostatnia edycja:
jestem pracownikiem samorządowym zajmującym kierownicze stanowisko ( w zakresie tego stanowiska mam identycznie uprawnienia co Prezydent/Burmistrz/Wójt).
Śmiem wątpić w te Pani uprawnienia i predyspozycje do zajmowania kierowniczych stanowisk.
Świadczy o tym Pani post.
 
no dobrze, rozumiem Pana ocenę. Jednak nadal nie uzyskałam odpowiedzi czy jest tak, jak myślę, że w takich sytuacjach sąd wydaje wyrok w oparciu o własną ocenę bo definicji zachowania w przepisach nie ma ?

Co do moich predyspozycji to nie mnie to oceniać, taka sytuacja o jaką pytam nie miała miejsca bo unikam takich rzeczy, jak napisałam wyżej, ale myślałam, że zapytać zawsze można.
 
@zuuzkaa:

Z całą pewnością spotkanie ze znajomymi w pubie przy piwie nie jest niczym zdrożnym, o ile nie dochodzi przy tym do żadnych ekscesów.

Wydaje mi się natomiast, że wyrażona przez przedmówce opinia co do Twoich kompetencji i predyspozycji nie dotyczy Twojego zachowania lecz pytania, które zadałaś... Ktoś zajmujący kierownicze stanowisko, a zatem mający w swoich kompetencjach m.in. egzekwowanie właściwych zachowań od podległych mu pracowników powinien chyba wiedzieć co jest, a co nie jest odpowiednim zachowaniem... Czy gdyby pojawiła się skarga na Twojego pracownika dotycząca analogicznej sytuacji, również szukałabyś odpowiedzi na forum?
 
a priori napisał:
@zuuzkaa:

egzekwowanie właściwych zachowań od podległych mu pracowników powinien chyba wiedzieć co jest, a co nie jest odpowiednim zachowaniem... Czy gdyby pojawiła się skarga na Twojego pracownika dotycząca analogicznej sytuacji, również szukałabyś odpowiedzi na forum?

oczywiście, że nie:) natomiast nie poruszałam tego tematu z moim radcą prawnym bo takie sytuacje nie miały miejsca ani w stosunu do osób mi podległych ani w stosunku do mnie. A że człowiek nie ma czasu zając się innymi przepisami niz krio, asc, ppm, kc, kpc, kpa, konwencje itd. to inne kwestie odchodzą na tor boczny. Najzwyczajniej w świecie czytałam sobie wczoraj forum i wpadając na ten temat, spontanicznie zadałam pytanie.

Nie wydaje mi się aby to był akt mojej niewiedzy, ponieważ jak napisałam mam swoje zdanie na ten temat - sąd orzeka według swojej oceny bo definicji "zachowania z godnością" nie ma. Oczywiście się wygłupiłam bo faktycznie powinnam zapytać mojego radcę prawnego a nie siedzieć w niedzielę na forum i pisać różności.

No cóż, jestem tylko człowiekiem. I tez popełniam błędy jak każdy.

A jeśli Pan Janusz uważa, że są tacy, którzy wiedzą wszystko, to ja proszę o kontakt do tej osoby. Z chęcią nawiązałabym kontakt.
 
Ostatnia edycja:
zuuzkaa napisał:
A jeśli Pan Janusz uważa, że są tacy, którzy wiedzą wszystko, to ja proszę o kontakt do tej osoby. Z chęcią nawiązałabym kontakt.
Ja nie tylko kontakt, ale stałą współpracę.
 
@zuuzkaa: zadałaś pytanie w wątku z Hydeparku... Więc nie oczekuj, żeby ktoś to pytanie potraktował z należną powagą...
 
Chociaż pytanie jest całkiem ciekawe. Sam byłbym ciekaw odpowiedzi. A może ktoś zna jakieś orzeczenia sądu w podobnych sprawach?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra