Zwolnienie lekarskie - prosba o wyjasnienie

  • Autor wątku Autor wątku ilona12345
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ilona12345

Użytkownik
Dołączył
12.2013
Odpowiedzi
30
Jestem zatrudniona w firmie Zeitarbeit. W zeszlym mieisacu bylam na zwolnieniu lekarskim. Teraz dowiedzialam sie, ze potracono mi te trzy dni z konta urlopowego. Bede wyjasniac te sprawe ale mam pytanie, w ciagu ilu dni trzeba diostarczyac zwolnienie do pracodawcy - zazanczam ze pracuje ok. 100 km od miejsca zamieszkania. Zwolnienie dostalam w poniedzialek a wyslalam je we wtorek.
 
Zwolnienie nalezy przeslac bezzwlocznie, ale oprocz przeslania zwolnienia, nalezy zadzwonic rano do szefa/dzialu kadr i powiedziec, ze nie przyjdzie sie do pracy ze wzgledu na chorobe. Wyslalas zwolnienie we wtorek, doszlo w srode a moze w czwartek, oni przez 3-4 dni nie wiedzieli, co z toba jest, czy sie pojawisz czy nie. Czy moze porzucilas prace. Pracodawca musi miec mozliwosc zaplanowania zastepstwa i dlatego oprocz wysylania zwolnienia poczta trzeba zawsze telefoniczne bezzwlocznie w ten sam dzien, nawet jeszcze przed pojsciem do lekarza informowac pracodawce.
 
Czy SMS na telefon służbowy, bądź e-mail na adres służbowy (taki z którego każdego dnia wielokrotnie pracodawca / kierownic zmiany korzysta) jest wystarczającym powiadomieniem? Samo L4 po wcześniejszym powiadomieniu można donieś bodajże do 7 dni z tego co wiem
 
To juz trzeba omowic z pracodawca, czy SMS albo email wystarczy, tego przepisy nie reguluja.
Generalnie od 4-tego dnia choroby potrzebne jest zawsze formalne zwolnienie lekarskie, i nie ma na doniesienie jakiegos terminu typu 3 dni czy 7 dni, tylko nalezy je wyslac "bezzwlocznie", ale pracodawca musi byc tez "bezzwlocznie" powiadomy w pierwszym dniu choroby, ze delikwent nie przyjdzie do pracy, bo przeciez on nie jest duchem swietym i nnie wie, czy pracownik po prostu stoi w korku i dojedzie do pracy pozniej, czy w ogole nie przyjdzie.
 
Fakt, może to zalecenie moich pracodawców, że do 7 dni, nie sprawdzałem tego w kodeksie pracy. Wystarczy oprzeć się na kulturze osobistej by bezwłocznie powiadamiać pracodawcę, nie trzeba znać prawa :) Wydaje się to oczywiste.
 
W Niemczech nie ma w ogole czegos takiego jak "Kodeks Pracy"
 
To, że nazwa firmy jest niemiecka, nie oznacza, że pracuje w Niemczech :D Nie było takiej informacji. Może mieszkać na wschodzie kraju i mieć 100km do Warszawy...
 
Ale to jest dzial "systemy prawne innych panstw"--->Niemcy, wiec chyba nikt tu sie nie bedzie pytal o prawo polskie
 
Przepraszam za SPAM.... nie zauważyłem.
 
Dziekuje >Wam za odpowiedz. Uzupelniam, ze zaraz po wizycie u lekarza, w poniedzialek, krotko po 8 rano zadzownilam do kierownika zakladu pracy, w ktorym pracuje i zaraz potem do agencji, zeby poinformowac, ze nie moge pracowac i mam zwolnienie. W agencji poinformowano mnie, ze mam zaraz wyslac zwolnienie, bo jak nie dojdzie do srody, to nie zaplaca mi. Podczas wizyty dostalam silnie dzalajace zastrzyki i wrocilam do domu, zeby sie polozyc (bo ja sie prawie nie poruszalam). We wtorek rano, ok, 10 rano bylam osobiscie na poczcie i wyslalam zwolnienie do agencji oraz do kasy chorych. Nie tlumaczylam tego w pierwszym poscie, poniewaz bylo to dla mnie oczywiste. Wszyscy o wszystkim wiedzieli a poniewaz zle sie czulam w weekend a u mnie nikt w weekendy nie pracuje, nie mialam jak w niedziele zawiadomic, ze jestem chora.
Sprawa chyba nie mialaby zadnego dalszego ciagu, nie wyszlaby na jaw, ze cos jest nie tak, tylko ja chce wziac urlop w czasie Swiat i Nowego Roku i teraz dowiaduje sie, ze zamiast 7 dni urlopu mam tylko czetry. Kiedy pytalam dlaczego - nie udzielaja mi odpowiedzi, albo mowia cos pokretnego. Dlatego zanim zaczne rozmowy na powaznie albo moze lepiej z centrala firmy a nie miejscowym oddzialem, chcialam uzyskac pare informacji na temat regulacji oprawnych,
A wiec: w ciagu ilu dni ma byc dostarczone zwolnienie. Firma nie zgodzila sie na skanowanie i wyslanie e-mailem. Niestety nie wyslalam tego zwolnienia za potwierdzeniem odbioru. Poczta zazwyczaj dochodzi nastepnego dnia. A moze powinnam na wszelki wypadek zlozyc reklamacje na poczcie? Poradzcie mi cos, prosze. Acha.. mieszkam i pracuje w Niemczech i nie mam problemow z porozumiewaniem sie po niemiecku.
 
Jesli zadzwoinilas zaraz w poniedzialek rano, to moim zdaniem zachowalas sie zupelnie poprawnie, a czy zwolnienie przyszlo w srode czy w czwartek, to jest moim zdaniem kwestia wtorna, bo nikt nie ma wplywu na doreczenie listu przez poczte na 100% na drugi dzien.
Tlumaczenie, ze zwolnienie musialo dojsc koniecznie do srody, jest moim zdaniem nieprzekonywujace. Co prawda moglas zadzwonic we wtorek rano i powiedziec: "mam zwolnienie na tyle i tyle dni, zwolnienie jest wyslane poczta", zeby wiedzieli, co i jak, ale nie sadze, zeby to bylo az takie "wykroczenie", zeby ci odciagac to z urlopu.
 
Powrót
Góra