Witam,
Wszystkich zainteresowanych sprawą żądania zwrotu dofinansowania informuję, że w moim przypadku sprawa będzie kierowana do WSA w Warszawie.
Wykonywałem przelewy do ZUS za składkę emerytalną, społeczną oraz zdrowotną w następujący sposób:
- za okres 2018 styczeń - złożenie wniosku: 2018.02.10, przelew: 2018.02.05 (1 166,86zł)
- za okres 2018 kwiecień - złożenie wniosku: 2018.05.03, przelew: 2018-05-03 (1 166,86zł)
- za okres 2018 maj - złożenie wniosku: 2018.06.02, przelew: 2018-06-02 (1 166,86zł)
Problem z tym że oprócz działalności gospodarczej odprowadzam drugą składkę z racji bycia współwłaścicielem mniejszościowym w jednej ze spółek która opłaca składki z innego rachunku bankowego w ostatni 10. dzień miesiąca (*319,94 zł).
PEFRON stwierdził że wcale nie opłaciłem składki społecznej i emerytalnej mimo że przelewana kwota 1 166,86 zł wyraźnie na to wskazuje:
-37. KWOTA SKŁADEK NA UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE, KTÓRE POWINIEN PRZEKAZAĆ PŁATNIK (P.06 + P.09 + P.24 + P.27) 781,60
- Ubezpieczenie zdrowotne 319,96
- FP FGŚP 65,31
W trakcie postępowania PFRON nie bierze pod uwagę kopii przelewów z banku lecz tylko i wyłącznie dokument z ZUS który datuje operację w momencie wpływu drugiej składki zdrowotnej....
Sprawa trudna, najgorsze jest to że w bitwie politycznej która się toczy nikt nie zauważa głupich przepisów gdzie należna refundacja jest odbierana osobom płacącym NA CZAS składki
Czasem mam ochotę wyjechać z tego kraju albo przenieść DG tak żeby nie odprowadzać żadnych składek do tego chorego systemu...