Rozumiem.
Podsumowując, sprzedaję grę o wartości 300zł, jest zafoliowana. W środku są figurki, karty, plansze, wszystko w firmowych zgrzewkach. Są też bloki i szablony do wypychania (tak to się potocznie mówi, takie nacięte elementy gry które trzeba wypchnąć i złożyć). Konsument kupuje tę gre przez Internet. Otrzymuje ją, rozpakowuje, zdziera folię zewnętrzną co zrozumiałe. Następnie otwiera zgrzewki, wyjmuje karty, wyjmuje postacie, pionki, wypycha budynki i je składa. Mija kilka dni, pograł sobie i odsyła.
Ja mam obowiązek tę grę przyjąć jako nową (przyjmujemy że nie ma zniszczeń).
Zatem teraz, jak będzie następny klient, to mogę tę zwróconą grę wysłać jako nową. Skoro konsument zwrócił ją po rozpakowaniu i użyciu i ja nie mogę naliczyć kosztów to znaczy, że nadaje się do dalszej odsprzedaży jako nowa w tej postaci w której mi ją zwrócono bo nie zużyto jej i nie zmieniono jej stanu (wtedy mógłbym naliczyć opłaty). Zatem nowy klient nie może rościć pretensji że gra nie posiada folii zewnętrznej, karty leżą luźno a budynki były już składane.