Zwrot towaru zakupionego przez allegro (na odległość)

  • Autor wątku Autor wątku gajosk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie wiem czy zakladac nowy wątek, czy ktoś odpowie na moje zapytanie? Bardzo proszę o pomoc.
 
Like napisał:
Witam,

zakupiłam bieliznę w sklepie internetowym, jeden produkt-dokładniej biustonosz, chciałabym zwrócić. Sprzedawca odmówił przyjęcia towaru, powołując się na "Art. 10 ust. 3 a w szczególności punkt 4 który odnosi się do zwrotów ubrań, bielizny etc." ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów....

Chciałam zapytać, gdyż nigdy wczesniej nie zwracałam zakupionego towaru, czy sprzedawca w tej sytuacji ma rację? w pkt 4 ustawy jest napisane:
4) świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą,

Ja zamówienie złożyłam, bo tylko w takiej formie mogłam tam zakupić towar, ale nie zamawiałam towaru, który należało specjalnie dla mnie wykonać, wybrałam towar, był dostępny, "wrzuciłam do koszyka", zapłacilam, po kilku dniach przyszlo zamówienie, normalny zakup w sklepie internetowym :)
Prosze o radę czy naprawdę w tej sytuacji nie mogę zwrócić zamówionej bielizny?


Dobrze rozumiesz, punkt ten nie ma nic wspólnego z twoim przypadkiem, dotyczy on głównie rzeczy robionych na miarę, gdzie w twoim przypadku nie miało miejsca, gdyż zakupiony przedmiot jest ogólno dostępny.
Jezeli się myle niech ktoś poprawi:]
 
Witam, dziękuję za odpowiedź.
Nikt nie poprawia przedmówcy, czyli mam prawo w tym przypadku zwrócić towar, tak?
Chciałabym odpowiedzieć sprzedawcy,a nie chcę wyjść na głupka,przepraszam jeśli męczę, ale po prostu chcę być pewna.
 
Like ... masz rację - towar, który kupiłaś w żaden sposób nie posiada "właściwości określonych przez konsumenta", ani "indywidualności". Moim zdaniem sprzedawca błędnie rozumie przepis, który niestety jest niedookreślony i może być przyczyną błędnej interpretacji.

Niemniej jednak, powołując się na ten przepis, każdą umowę zawieraną na odległość ze sklepem internetowym można by uznać za świadczenie o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą.

Jeżeli nie odstapiłeś od umowy z zachowaniem formy pisemnej, to zrób to. Sprzedawca został skutecznie poinformowany i moim zdaniem odstąpienie jest ważne, teraz należy zwrócić świadczenia. W międzyczasie można się skontaktować z Rzecznikiem Konsumentów, zakładam, że zostaniesz po raz kolejny utwierdzona w tym, że masz racje :)

Możesz też zadzwonić na bezpłatną infolinię konsumencką: 0 800 800 008
czynna w dni powszednie w godzinach 9.00 – 17.00

Pozdrawiam :cool:
 
Ostatnia edycja:
Sprzedawca odpisał mi:
"właściwości produktu w postaci rozmiaru zostały dokładnie określone przez Panią - nie my go dla Pani wybieraliśmy. Rozmiar wszak jest związany stricte z Pani osobą."
Punkt 4 rozumiemy właśnie w ten sposób - a Pani ma prawo do innej interpretacji."

i co teraz?
 
A nie czytałaś postu powyżej?

Pozdrawiam :cool:
 
Wszystko dokładnie czytałam.
Tylko, że z wiadomości od sprzedawcy wynika, że nie zgadza się ze mną, a tym samym nie zwróci mi kasy, więc nie wiem, czy w ogóle opłaca się odesłać towar?
 
Moim skromnym zdaniem otrzymałaś odpowiedź :)

Kilka osób na forum przedstawiło swoją opinię, polecono Ci kontakt z Rzecznikiem Konsumentów i wykonanie telefonu na Infolinię Konsumencką obsługiwaną przez prawników Stowarzyszenia Konsumentów Polskich.

Jeżeli uznasz rację sprzedawcy ... Twoja wola, masz do tego prawo :)

Pozdrawiam :cool:
 
Like napisał:
Wszystko dokładnie czytałam.
Tylko, że z wiadomości od sprzedawcy wynika, że nie zgadza się ze mną, a tym samym nie zwróci mi kasy, więc nie wiem, czy w ogóle opłaca się odesłać towar?

A tak z ciekawości spytam.
Bielizna była zakładana?
Jeśli tak,to odmowa zwrotu mogłaby być uzasadniona.
 
Grim Reaper napisał:
:razz:

Pozdrawiam :cool:

P.S. Tak, wiem ... dziecinada ;)

Tak,wiem;P
Ale chodzi o to, iż bielizna noszona, może przenosić choroby, tkanki itp.
Nie chodzi mi tu o sugerowanie czegoś, tylko próba dowiedzenia się.
Jeśli bielizna była nie noszona itp. to pół biedy, można reklamować zawsze.

Mianowicie chodzi mi o :

Art. 10.
[Termin do odstąpienia]

3. Jeżeli strony nie umówiły się inaczej, prawo odstąpienia od umowy zawartej na odległość nie przysługuje konsumentowi w wypadkach:

4) świadczeń o właściwościach określonych przez konsumenta w złożonym przez niego zamówieniu lub ściśle związanych z jego osobą,

5) świadczeń, które z uwagi na ich charakter nie mogą zostać zwrócone lub których przedmiot ulega szybkiemu zepsuciu,

Dokładniej idzie o zaznaczone punkty.
Mierząc i zakładając bieliznę, konsument przenosi na nią jakby nie patrzeć część siebie, m.in. zapachy itp. które są jego;]
Dlatego może być to kwestia sporna.
dajmy na przykład, że chora klientka zakupiła bieliznę, odesłała niby nie noszoną, sprzedano ją dalej.
Nowa klientka złapała chorobę i zbadała bieliznę, która okazała się zakażona wcześniej.
 
Ostatnia edycja:
Czyli sugerujesz zasadę "Towar dotknięty, uważa się za kupiony" ??
I tak w każdym sklepie, spożywczym (przenoszenie choćby grypy) czy obuwniczym (zakładając buty przenosisz grzybicę),

Absurd.
 
Afrykańczyk napisał:
Czyli sugerujesz zasadę "Towar dotknięty, uważa się za kupiony" ??
I tak w każdym sklepie, spożywczym (przenoszenie choćby grypy) czy obuwniczym (zakładając buty przenosisz grzybicę),

Absurd.

Przeciwko zwrotowi przymierzonych butów czy wierzchniej garderoby nic nie mam,ale z bielizną trochę inaczej;]
 
Powiedz to tym, którzy nie mogą się doleczyć z grzybic nóg.
 
Afrykańczyk napisał:
Czyli sugerujesz zasadę "Towar dotknięty, uważa się za kupiony" ??
I tak w każdym sklepie, spożywczym (przenoszenie choćby grypy) czy obuwniczym (zakładając buty przenosisz grzybicę),

Absurd.
hmmm........ kupisz majtki co do których nie masz pewności, kto je wcześniej zakładał ? :)
Nie będę się spierał, nie mam pewności, jednak bardziej przychylam się do opinii greg1003, co innego przymierzyć sweter, spodnie itp. co innego bieliznę.
 
@Kanas:
Słyszałeś kiedyś o pralce?

Niestety kupując bieliznę wysyłkowo narażasz się na takie "niespodzianki". W stacjonarnym sklepie raczej nie pozwolą Ci mierzyć bielizny "na gołe ciało", o ile w ogóle pozwolą.

Prywatne odczucia, a to co jest w kodeksach to często 2 różne sprawy. Ja też mam wile odmiennych opinii i przekonań niż kształtuje to prawo.
 
Afrykańczyk napisał:
@Kanas:
Słyszałeś kiedyś o pralce?

Niestety kupując bieliznę wysyłkowo narażasz się na takie "niespodzianki". W stacjonarnym sklepie raczej nie pozwolą Ci mierzyć bielizny "na gołe ciało", o ile w ogóle pozwolą.

Prywatne odczucia, a to co jest w kodeksach to często 2 różne sprawy. Ja też mam wile odmiennych opinii i przekonań niż kształtuje to prawo.
O pralce słyszałem :) jednak kupując w sklepie, chcę nowy towar, jeśli będę chciał używany, kupię w ciuch-budzie za 1/10 ceny.
Co do odczuć i kodeksach, wyraźnie napisałem, że nie mam pewności. Napisałem tylko swoje zdanie. Dobrze będzie jeśli w temacie wypowie się cedwah, sam z ciekawością dowiem się jak to faktycznie jest z odstąpieniem od umowy co do takiego towaru jak bielizna i w/w artykułów.
 
Szukałem sobie wczoraj orzecznictwa / komentarza / etc. w tym temacie, niestety nie udało mi się znaleźć :( Idąc po trochę mniejszej linii oporu, przejrzałem regulaminy (warunki zwrotów) kilku sklepów internetowych trudniących się w sprzedaży bielizny.

Oprócz naprawę ładnej "szaty graficznej" sklepów, w każdym z przejrzanych regulaminów, sklep powoływał się na Ustawę z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny, uświadamiając konsumenta, że ma 10 dni na zwrot towaru bez podania przyczyny :)

Żadne orzecznictwo ... ale zawsze trochę szersze pojęcie w temacie można mieć.

Pozdrawiam :cool:

P.S. Forum jest od tego, żeby się właśnie takie dyskusje prowadzić ...
 
Witam
mam pytanie klient zakupił (nie przez allegro) u mnie odzież sportową zakup potwierdzony fakturą vat .przesyłka kurierska
po dostarczeniu towaru przez kuriera (przesyłka nie była otwierana w obecności kuriera) klient twierdzi że odzież wysłana jest uszkodzona ( ma dziurę)
przed dokonaniem tranzakcji klient prosiło o foto tej odzieży ( otrzymał) zaraz potem została zapakowana i wysłana(sprawdzona bez dziur i wolne od wad)

klient chce zwrotu pieniędzy za zakupiony towar+przesyłka
kurier twierdzi że jeżeli nie został sporządzony protokół uszkodzenia przesyłki zaraz po dostarczeniu to nic już nie mogą zrobić
co robić w takiej sytuacji ???
 
Klient popełnił błąd nie sporządzając protokołu ...

Pozdrawiam :cool:
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra