Wywłaszczenie, odszkodowanie - zawieszenie postępowania, weryfikacja operatu

  • Autor wątku Autor wątku le-moor_pl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

le-moor_pl

Użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
33
Moi rodzice od dobrych kilkunastu lat starają się uzyskać odszkodowanie od gminy za grunt zabrany pod budowę drogi, dokładnie chodzi o poszerzenie ulicy. Najpierw wiele lat trwało formalne przejście gruntu na własność gminy (przez ten czas oczywiście należało płacić podatek od gruntu od powierzchni, którą de facto już dysponować nie mogli). Teraz znowu pod górkę...



Gmina zrobiła operat, rażąco niski, który zaskarżyli i ten sam rzeczoznawca przyrządził operat na kwotę ok. 4x wyższą niż pierwotnie.



Teraz dostali pismo, że starosta zawiesza postępowanie ze względu na fakt, że gmina wystąpiła do Federacji Rzeczoznawców o weryfikację operatu. Nie ma żadnych terminów ile należy czekać na taką opinię, ani co rodzice mogą zrobić.



Można na to jakoś zareagować, żeby temat nie umarł. To się naprawdę toczy już tak długo, gmina zapewne robi wszystko, żeby odszkodowanie było jak najniższe, a najchętniej w ogóle by pewnie nie zapłaciła.



Wrzucam skan pisma. Poradźcie coś proszę, co można w tej sytuacji, żeby dążyć do zasądzenia odszkodowania. Czy pozostaje tylko kontakt z jakąś kancelarią wyspecjalizowaną w tego typu sprawach, czy można coś uzyskać własnymi siłami?

wywlaszczenie_zpsrsrk2bi8.jpg
 
do poczytania poradnik http://forumprawne.org/postepowanie...dszkodowanie-za-dzialke-zajeta-pod-droge.html

na postanowienie oczywiście składamy żażalenie zgodnie z tym poradnikiem

http://forumprawne.org/postepowanie...sie-od-decyzji-administracyjnej-poradnik.html

w zażaleniu proszę podnieść, że zastosowanie tu art. 97 § 1 pkt. 4 k.p.a. jest nieuprawnione, bo Federacja Rzeczoznawców nie jest ani organem administracji publicznej, ani sądem. Proszę się powołać na wykładnie prawa zawartą
w Wyroku WSA II SA/Wr 154/07

II SA/Wr 154/07 - Wyrok WSA we Wrocławiu z 2007-09-19

Podkreślić należy, że zawieszenie postępowania jest szczególną instytucją procesową wstrzymującą tok postępowania w sprawie a tym samym opóźniającą merytoryczne rozpatrzenie sprawy. Dlatego ustawodawca w sposób wyczerpujący określił w art. 97 § 1 k.p.a. przyczyny powodujące zahamowanie toku postępowania. Z tego też względu interpretacja przesłanek zawieszenia postępowania nie może być dokonywana przy zastosowaniu wykładni rozszerzającej.

oraz w Wyroku WSA II SA/Kr 1570/03

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/A2E36D6EA4

Zagadnienie wstępne w rozumieniu art. 97 § 1 pkt 4 kpa oznacza istnienie takiej kwestii prawnej , której rozstrzygnięcie przez inny organ lub sąd warunkuje rozpatrzenie sprawy i wydanie decyzji. Przesłanki zawieszenia ujęte są w koniunkcji ( rozpatrzenie i wydanie decyzji ) , co oznacza , że przesłanką zawieszenia postępowania nie może być tylko ułatwienie dla organu w rozpatrywaniu sprawy , przez oczekiwanie na ustalenia dowodowe czynione w innym postępowaniu przez inny organ lub sąd.
 
Ostatnia edycja:
Bardzo, bardzo dziękuję Ci za błyskawiczną poradę. Zaraz zabieram się do czytania :).

Oczywiście, jeśli ktoś jeszcze zechce coś dodać, chętnie poczytam.

pozdrawiam,

Radek

EDIT (dodane):

voyteg, spotkałem się z opinią, że zawieszenie postępowania może być zgodne z prawem, ponieważ 2 operaty różnią się o ponad 10% i gmina chce to zweryfikować.

Czy ktoś może posługiwać się takim argumentem? Patrząc z perspektywy gminy - ma to sens. Mają dwa znacznie różniące się operaty - co mogą zrobić w tej sytuacji?
 
Ostatnia edycja:
le-moor_pl napisał:
Mają dwa znacznie różniące się operaty - co mogą zrobić w tej sytuacji?

To są czynności dowodowe, a nie stanowisko innego organu lub sądu
Zatem uprawnienia do zawieszenia nie ma.
A tylko zawieszenie wstrzymuje terminy na załatwienie sprawy. Dlatego ważne, by zaskarżyć te postanowienie, bo wtedy można ponaglać organ zgodnie z poradnikiem http://forumprawne.org/prawo-admini...zne-pisma-do-urzedu-poradnik.html#post1556417



I SAB/Wa 373/13 - Wyrok WSA w Warszawie z 2013-11-14

W wyroku z dnia 20 kwietnia 1999 r. IV SAB 199/98 Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził również, że rozpatrując skargę na bezczynność organu, Sąd nie jest uprawniony do przeprowadzenia kontroli zasadności zawieszenia postępowania. Zawieszenie postępowania formalnie przerywa bezczynność organu, gdyż zgodnie z art. 103 kpa wstrzymuje bieg terminów przewidzianych w Kodeksie postępowania administracyjnego. W uzasadnieniu tego wyroku sąd wyjaśnił, że postanowienie o zawieszeniu podlega osobnemu zaskarżeniu (zażaleniem i w drodze skargi do sądu), w związku z tym podnoszenie kwestii zasadności zawieszenia postępowania w skardze na bezczynność "nie jest celowe, gdyż wykracza poza przedmiot postępowania sądowego w sprawie bezczynności."
A jak mamy zawieszenie (nawet nieuprawnione) to terminy nie biegną i czekamy, czekamy, czekamy...

Organ oczywiście może zwrócic się o opinię, ale nie uprawnia to do zawieszenia postepowania - prosze zapoznać się z całością orzeczenia, ktorego fragment niżej zacytowany

II SAB/Wr 132/13 - Wyrok WSA we Wrocławiu z 2014-02-26

Następnie organ pismami z dnia 2 i 25 października 2013 r. ponownie zobowiązał starostę do uzupełnienia materiału dowodowego. Następnie do organu wpłynęła opinia Komisji Arbitrażowej i Opiniowania Wycen Stowarzyszenia Rzeczoznawców Majątkowych we W. dotycząca oceny prawidłowości sporządzenia operatu przez Z. M.. Z treści opinii wynika, że zdaniem opiniodawcy, rzeczoznawca wykazał się brakiem należytej staranności, niemającym jednak wpływu na wartość wycenianej nieruchomości, lecz popełnił liczne błędy merytoryczne mogące mieć wpływ i wprost mające wpływ na wartość wycenianej nieruchomości (ss. 14-17 oceny), co sprawiło, że zespół ocenił operat szacunkowy negatywnie.
oraz

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/3FB414F661

Również konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego zmierzającego do ustalenia sposobu zagospodarowania nieruchomości przed i po wywłaszczeniu oraz ewentualnych nakładów, która wynikała z zarzutów wskazanych przez Komisję Arbitrażową przy Polskiej Federacji Stowarzyszeń Rzeczoznawców Majątkowych w opinii z dnia 29 kwietnia 2011r. negatywnie oceniającej operat szacunkowy będący podstawą wydania decyzji z dnia ... ustalającej odszkodowanie – nie stanowi okoliczności usprawiedliwiającej tak znaczne opóźnienie w zakończeniu postępowania.
 
Ostatnia edycja:
voyteg, jeszcze raz Ci bardzo dziękuję. Skorzystałem z Twoich poradników (Jak odwołać się od decyzji administracyjnej - poradnik - nieoceniona skarbnica wiedzy dla laika) i napisałem rodzicom zażalenie.

Czy warto jeszcze coś dopisać? Np. prośbę/wniosek o wyznaczenie terminu wydania decyzji lub coś w tym stylu. Czy to co udało mi się stworzyć jest prawidłowe?

zazalenie_zpsb3xx8uef.jpg
 
voyteg napisał:
Nie - jest bardzo ładnie.

Natomiast równolegle można złożyć zażalenie na niezałatwienie sprawy...u

Dziękuję ;).

Odnośnie zażalenia na niezałatwienie sprawy - czy dobrze rozumiem, że powinniśmy odnieść się do tego że nadal, mimo upływu wielu lat, nadal nie została wydana decyzja?

Jeśli tak, to jaka decyzja - o ustaleniu wysokości odszkodowania, czy może o wypłacie odszkodowania? Można się pogubić, czego tak naprawdę teraz dotyczy "sprawa".
 
le-moor_pl napisał:
D

Jeśli tak, to jaka decyzja

o ustaleniu wysokości odszkodowania za nieuchomość zajętą pod drogę gminną itd.

Prosze po prostu skorzystac z treści zawartej w poradniku - z tym, ze nie musi pan dołączać wniosku wszczynającego te postepowanie. Nie trzeba tez pisać o zawieszeniu postępowania i jego zaskarżeniu - to poleci innym trybem. Wszystko razem dołaczy organ wraz z aktami sprawy.

Ma to taki sens, że gdy wojewoda uchyli postanowienie o zawieszeniu, to wtedy pan redaguje skagę na bezczynność starosty do WSA - i wtedy sprawa nabierze tempa :)
 
Magiczne jest to forum :). Dziękuję. Na pewno poinformuję jak się sprawy mają, gdy otrzymamy jakąś odpowiedź. No właśnie - co będzie odpowiedzią na przedstawione przeze mnie zażalenie?
 
le-moor_pl napisał:
- co będzie odpowiedzią na przedstawione przeze mnie zażalenie?


mamy dwa zażalenia

1. dotyczące zawieszenia - efektem powinno być wydane przez wojewode postanowie o uchyleniu tego postanowienia o zawieszeniu

2. dotyczace niezalatwienia sprawy w terminie - efektem jego jest wydanie postanowienia przez wojewode uznajacego lub nie te zalalenie. Tak naprawde nie jest wazne, czy wojewoda uzna, czy nie uzna tego zazalenia. Jest ono niezbedne do zlozenia skargi na bezczynność do WSA, a to dopiero jest działanie efektywne
więcej wyjaśnione w poradniku http://forumprawne.org/sady-adminis...wana-skarga-na-bezczynnosc-organu-do-wsa.html
 
Dzień dobry,

pojawiły się nowe dokumenty w sprawie a mianowicie zgodnie z Pana sugestią, Wojewoda uchylił (niesłuszne) postanowienie o zawieszeniu postępowania. Oczywiście, wcześniej przyszło pismo, które mówiło zasadności sprawdzenia, czy nasze zażalenie (napisane z Pańską tu pomocą) wpłynęło w ustawowym terminie 7 dni od otrzymania.

Poniżej skan pisma od Wojewody, który uchyla zaskarżone postanowienie Starosty:

uchylenie%20zawieszenie%20str1%208%20czerwca_zpskxap42vh.jpg

uchylenie%20zawieszenie%20str2%208%20czerwca_zpsdgrq94sj.jpg


Ja natomiast teraz przygotowałem pismo: Zażalenie na przewlekłe prowadzenie postępowania i niezałatwienie sprawy w terminie:

02ad5849-c932-45f5-a455-04f7262e7b33_zps6dkdv1va.jpg


Czy to jest odpowiednie? Chodzi mi zwłaszcza to tekst i wymienione przepisy po: "Do dnia dzisiejszego..." - czy wymieniając wszystkie te przepisy, w przypadku sprawy moich rodziców, nie walnąłem jakiejś gafy?

Rozumiem, że teraz (np. za tydzień, czy może kiedy indizej?) mogę już napisać skargę na bezczynność organu do WSA.

Na jakie kolejne sytuacje w tej sprawie możemy oczekiwać?

Tak jak mówiłem, staram się przedstawiać sytuację tak jak jest po kolei, może przyda się komuś.
 
Tak, bardzo ładnie czyli:

1. zażalenie proszę wysłać dziś bezpośrednio do wojewody
2. za tydzien skarga do WSA za pośrednictwem starosty
 
Dziękuję.

Czytam teraz poradnik, jak zredagować skargę do WSA i mam wątpliwość:

- dziś wysyłam zażalenie na niezałatwienie sprawy w terminie i nie muszę czekać 30 dni na reakcję żeby wysłać skargę do WSA?

- jeśli mogę to zrobić już za tydzień, to znaczy że mam skorzystać z tekstu jakiego koloru z poradnika? (czy to ma duże znaczenie? - bo jeśli od razu skorzystam z tekstu zielonego a potem jednak Wojewoda coś odpowie > czyli tak jakbym miał jednak korzystać z niebieskiego)?
 
le-moor_pl napisał:
nie muszę czekać 30 dni na reakcję żeby wysłać skargę do WSA?

Nie - przecież w poradniku wyjaśnione :)

le-moor_pl napisał:
a potem jednak Wojewoda coś odpowie

To potem, a redaguje pan sprawę według stanu na dzień dzisiejszy
 
Tylko jak dzis wysyła pan do wojewody - to albo osobiście do urzędu do kancelarii na pl.Bankowym, albo pocztą priorytetem poleconym z potwierdzeniem odbioru (ma pan potem datę wpływu), aby te zażalenie dotarło w ciągu tygodnia, bo warunkiem potem dopuszczenia skargi w WSA jest "poprzedzenie zażaleniem"

zatem oby się nie okazało, że poczta przez tydzień będzie doręczała :)
 
Ostatnia edycja:
Dziękuję również i za tę uwagę. Czyli bezpieczniej będzie skargę do WSA wysłać np. za 10 dni :)
 
dwie opcje:

1. zawozi pan osobiscie w poniedzialek (jesli pan dzis nie moze)

2. wysyla pan listem poleconym i sprawdza status przesylki tu majac numer nadawczy Śledzenie przesyłek - Tracking | emonitoring.poczta-polska.pl

Jeśli list dotarł np. we wtorek do wojewody, to w piątek jest uprawnienie do skargi

http://orzeczenia.nsa.gov.pl/doc/71C15AE817
Skoro warunkiem formalnym wniesienia skargi na bezczynność jest samo złożenie zażalenia na podstawie art. 37 § 1 k.p.a., to skarga ta jest dopuszczalna niezależnie od tego, czy zażalenie zostanie rozpatrzone oraz niezależnie od stanowiska zajętego przez organ wyższego stopnia w razie rozpatrzenia tego zażalenia. Dla dopuszczalności skargi wystarczy więc, aby zachowana była następująca kolejność czynności: najpierw wnosi się zażalenie na podstawie art. 37 § 1 k.p.a., a następnie wnosi się skargę do sądu administracyjnego. Nie ma wymogu, aby przed wniesieniem skargi upłynął ustawowy termin do załatwienia zażalenia przez organ wyższego stopnia.
 
Ostatnia edycja:
Witam,

dziś tata złożył osobiście Zażalenie na przewlekłe prowadzenie postępowania i niezałatwienie sprawy w terminie, u Wojewody na Placu Bankowym.

Teraz ja zabieram się do pisania skargi do WSA (za pośrednictwem Starosty Pruszkowskiego).

Mam pewną zagwozdkę od czego zacząć przebieg opisu zdarzeń... Bo cała sprawa toczy się kilkanaście lat, ale chyba nie o to chodzi a rodzice w ostatnim czasie chyba żadnego wniosku nie składali. Stosunkowo niedawno grunt formalnie przeszedł na własność gminy i w zeszłym roku został wykonany operat.

Czy dobrze rozumiem, że powinienem skarżyć fakt, że po wykonaniu operatu szacunkowego urząd nadal nie wydaje decyzji, czy napisać, że Starosta niesłusznie zawiesił postępowanie? Nie chciałbym z jednej strony zbyt komplikować pisma, z drugiej - nie wiem czy zbyt mało treści nie spowoduje mniejszej powagi skargi? Czy może moja skarga powinna dotyczyć czegoś zupełnie innego?

Można prosić o wskazówkę w tej kwestii?

Z góry dziękuję :)
 
le-moor_pl napisał:
Teraz ja zabieram się do pisania skargi do WSA (za pośrednictwem Starosty Pruszkowskiego).


Super - w piątek zatem można je złożyć za pośrednictwem starosty

le-moor_pl napisał:
Mam pewną zagwozdkę od czego zacząć przebieg opisu zdarzeń...

A postępowanie w sprawie odszkodowania kto zainicjował?

Można tak

1. Dnia <data> zostało wszczęte posępowanie w sprawie odszkodowania

2. Postanowieniem z dnia <znak><data> starosta próbował zawiesić te postępowanie, ale Postanowienie te zostało uchylone przez wojewodę Postanowieniem z dnia <znak><data>

Do dnia złożenia skargi organ nie wydał decyzji w sprawie... i dalej jak w poradniku
 
Powrót
Góra