Ten wpis umieściłem również w wątku dotyczącym próby wyłudzenia przez CentrumKurierskie.pl
SPRAWA ZAKOŃCZONA!
Do wszystkich którzy mieli do czynienia z Centrum Kurierskim lub którym przytrafiła się podobna historia z próbą wyłudzenia pieniędzy przez firmę pośredniczącą.
W moim przypadku po roku od wysłania paczki stwierdzono rzekomą niezgodność wymiarów oraz wyliczono tzw. wagę gabarytową. Żądali kwoty nieco ponad 300zł.
Mimo, że proponowali mi w mailu wysłanie protokołu z sortowni potwierdzające niezgodność to nic takiego nie dostałem. W żaden sposób nie potrafili mi udowodnić co dokładnie stwierdzono.
Otrzymywałem najpierw mailowo kolejne wezwania do zapłaty a następnie prawie po dwóch latach dostałem pisemnie z kancelarii prawniczej wezwanie przedprocesowe.
Tutaj nadal bazowali na tym, że większość ludzi się wystraszy i zapłaci.
Na nic nie reagowałem ponieważ byłem pewien, że jest to próba wyłudzenia pieniędzy. Oczywiście mimo wszystko cała ta sytuacja była dla mnie w pewien sposób stresująca (jak dla większości).
Po kilku miesiącach od tego wezwania otrzymałem z sądu Nakaz Zapłaty w Postępowaniu Upominawczym.
Na tym etapie już trzeba zacząć działać, w przeciwnym razie będzie trzeba zapłacić.
Co istotne w Pozwie w "Innych wnioskach pozwu" napisane było:
"W przypadku wniesienia przez Pozwanego w sposób prawidłowy sprzeciwu wnoszę orzeczenie wyrokiem zgodnie z żądaniem określonym w pkt. 6 i 7 pozwu, nadanie wyrokowi rygoru natychmiastowej wykonalności, przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność powoda."
Złożyłem odwołanie od tego nakazu. Minęło jakieś pół roku i dostałem z sądu Wezwanie Strony Do Osobistego Stawiennictwa w celu przesłuchania w charakterze strony.
Rozprawa się odbyła (tylko ja, sędzia i protokolant), potwierdziłem wszystko co opisałem w odwołaniu i przedstawiłem całą sprawę.
Po niecałym tygodniu zapadł wyrok: żądania powoda zostały oddalone ze względu na brak dowodów świadczących o ich słuszności.
Pamiętam, że na rozprawie właśnie o to sędzia mnie dokładnie zapytał (co wcześniej również sam podkreślałem), czy nie otrzymałem żadnego protokołu potwierdzającego niezgodność wymiarów.
Jak widać, nie należy się bać! Tacy oszuści bazują na ludzkim strachu. Większość ludzi pewnie będzie wolała zapłacić i mieć spokój. Niestety właśnie dlatego być może takie praktyki się im opłacają. Gdyby każdy, którego chcą oszukać, składał sprzeciw a oni za każdym razem ponosiliby koszty, to w końcu by zrezygnowali.
NIE DAJCIE SIĘ! Ja sam w razie potrzeby chętnie udostępnię treść mojego odwołania aby innym było łatwiej (konsultowałem go z prawnikiem).
Tak naprawdę jedyny poświęcony na to czas to właśnie napisanie odwołania, dostarczenie go do sądu a później, krótka kameralna rozprawa. To wszystko, a oszuści nie będą górą.
Pozdrawiam wszystkich i życzę odwagi!