D
Daniel.Ch
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 5
Witam
Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w sytuacji gdzie serwis internetowy pośredniczący w wysyłce paczek poprzez firmę spedycyjną UPS po 4 miesiącach od nadania i dostarczenia paczki zwrócił się do mnie o dopłatę do przesyłki w wysokości 360zł twierdząc że zadeklarowany przy nadaniu wymiar paczki nie był zgodny z rzeczywistym wymiarem.
Zadeklarowany przeze mnie wymiar paczki to 125x55x33 a waga 42kg podczas gdy wg. ww. firmy paczka miała wymiary: 268x120x34 i waga 218kg co jest kompletną bzdurą.
Pierwotny poniesiony przeze mniekoszt wysyłki paczki to 42zł, a na dzień dzisiejszy serwis internetowy zarządzał dopłaty 360zł z racji nieprawidłowego zadeklarowania rozmiaru paczki. Nie jest to "kara" narzucona przez firmę UPS, a jedynie suma wzięta z kosmosu przez serwis na zapłacenie której ma, 7dni.
Postanowiłem zadzwonić i wyjaśnić na spokojnie sprawę z serwisem zapewniając że wszystko było ok i paczka nie mogła mieć przeszło 2,5m wysokości, 1,2m szerokości 200kg wagi (nie wiem jak wniósł bym ją do mieszkania) lecz jedyne co usłyszałem to, że paczki są mierzone bardzo dokładną miarą laserową i nie ma mowy o pomyłkach. Pan użył sformułowania "czy jeżeli fotoradar na ograniczeniu do 50km/h zrobi panu zdjęcie z przekroczeniem prędkości o 60km/h to też Pan będzie się tłumaczył że jechał wolniej niż na wskazanym pomiarze?". Totalnie bezsensowne wytłumaczenie ale z tego co zdążyłem się dowiedzieć to każdy z klientów słyszy podobną gadkę.
Dodatkowo próbując dowiedzieć się dlaczego "korekta" została wystawiona dopiero po blisko pół roku Pan powiedział że co pół roku mają wystawiane faktury przez UPS i nie jest to od nich zależne, a zresztą że wg. Polskiego Prawa i tak ma na to rok czasu.
Pytając Pana co mogę zrobić w tej sytuacji powiedział, że mam mu przestawić dowód że paczka miała inny wymiar. Chyba jedyny sposób to pokazanie kartonu który był nadany, lecz odbiorca nie miał w zwyczaju trzymania kartonów w piwnicy i wylądował on w śmietniku. W tej sytuacji pozostaję z niczym.
Chcę zgłosić reklamację do serwisu lecz nie mam czym się podeprzeć, a dodatkowo z tego co czytałem o podobnych sytuacjach to serwis chyba jeszcze nie rozpatrzył pozytywnie jakiejkolwiek reklamacji. Od razu są one odrzucane broniąc się precyzyjną miara laserową i brakiem dowodów że jest inaczej.
Wiem że nie jestem jedynym przypadkiem bo ostatnio w internecie huczy od podobnych sytuacji gdzie ludziom przychodzi do płacenia tysiące złotych i nie wiedzą jak sobie z tym poradzić.
Czy ktokolwiek z Państwa jest w stanie mi pomóc/doradzić co mam zrobić w tej sprawie? Czy mogę jakoś wygrać ten spór czy pozostaje poddanie się nieuczciwemu serwisowi i zapłacenie kolosalnej kwoty "dla świętego spokoju"
W jakim sposób złożyć i sformułować reklamację (czy ma to sens?)?
Dodam tylko że z serwisem nie mam podpisanej żadnej umowy, jestem ich klientem prywatnym który od czasu do czasu korzystał z ich usług lecz po tym zdarzeniu już nigdy nie skorzystam.
Sytuacja wygląda mi na zwyczajny wyzysk ze strony serwisu, zwłaszcza że nie jestem jedynym przypadkiem pokrzywdzonym przez tą firmę.
Czy firma po 4 miesiącach od transakcji może ot tak sobie, z kosmosu wymyślać dopłaty w wysokości kilkuset złotych od wysyłki kosztującej 42zł?
Z góry Dziękuję za wszelką pomoc i doradztwo w tej sprawie
Pozdrawiam
Daniel Ch.
Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc w sytuacji gdzie serwis internetowy pośredniczący w wysyłce paczek poprzez firmę spedycyjną UPS po 4 miesiącach od nadania i dostarczenia paczki zwrócił się do mnie o dopłatę do przesyłki w wysokości 360zł twierdząc że zadeklarowany przy nadaniu wymiar paczki nie był zgodny z rzeczywistym wymiarem.
Zadeklarowany przeze mnie wymiar paczki to 125x55x33 a waga 42kg podczas gdy wg. ww. firmy paczka miała wymiary: 268x120x34 i waga 218kg co jest kompletną bzdurą.
Pierwotny poniesiony przeze mniekoszt wysyłki paczki to 42zł, a na dzień dzisiejszy serwis internetowy zarządzał dopłaty 360zł z racji nieprawidłowego zadeklarowania rozmiaru paczki. Nie jest to "kara" narzucona przez firmę UPS, a jedynie suma wzięta z kosmosu przez serwis na zapłacenie której ma, 7dni.
Postanowiłem zadzwonić i wyjaśnić na spokojnie sprawę z serwisem zapewniając że wszystko było ok i paczka nie mogła mieć przeszło 2,5m wysokości, 1,2m szerokości 200kg wagi (nie wiem jak wniósł bym ją do mieszkania) lecz jedyne co usłyszałem to, że paczki są mierzone bardzo dokładną miarą laserową i nie ma mowy o pomyłkach. Pan użył sformułowania "czy jeżeli fotoradar na ograniczeniu do 50km/h zrobi panu zdjęcie z przekroczeniem prędkości o 60km/h to też Pan będzie się tłumaczył że jechał wolniej niż na wskazanym pomiarze?". Totalnie bezsensowne wytłumaczenie ale z tego co zdążyłem się dowiedzieć to każdy z klientów słyszy podobną gadkę.
Dodatkowo próbując dowiedzieć się dlaczego "korekta" została wystawiona dopiero po blisko pół roku Pan powiedział że co pół roku mają wystawiane faktury przez UPS i nie jest to od nich zależne, a zresztą że wg. Polskiego Prawa i tak ma na to rok czasu.
Pytając Pana co mogę zrobić w tej sytuacji powiedział, że mam mu przestawić dowód że paczka miała inny wymiar. Chyba jedyny sposób to pokazanie kartonu który był nadany, lecz odbiorca nie miał w zwyczaju trzymania kartonów w piwnicy i wylądował on w śmietniku. W tej sytuacji pozostaję z niczym.
Chcę zgłosić reklamację do serwisu lecz nie mam czym się podeprzeć, a dodatkowo z tego co czytałem o podobnych sytuacjach to serwis chyba jeszcze nie rozpatrzył pozytywnie jakiejkolwiek reklamacji. Od razu są one odrzucane broniąc się precyzyjną miara laserową i brakiem dowodów że jest inaczej.
Wiem że nie jestem jedynym przypadkiem bo ostatnio w internecie huczy od podobnych sytuacji gdzie ludziom przychodzi do płacenia tysiące złotych i nie wiedzą jak sobie z tym poradzić.
Czy ktokolwiek z Państwa jest w stanie mi pomóc/doradzić co mam zrobić w tej sprawie? Czy mogę jakoś wygrać ten spór czy pozostaje poddanie się nieuczciwemu serwisowi i zapłacenie kolosalnej kwoty "dla świętego spokoju"
W jakim sposób złożyć i sformułować reklamację (czy ma to sens?)?
Dodam tylko że z serwisem nie mam podpisanej żadnej umowy, jestem ich klientem prywatnym który od czasu do czasu korzystał z ich usług lecz po tym zdarzeniu już nigdy nie skorzystam.
Sytuacja wygląda mi na zwyczajny wyzysk ze strony serwisu, zwłaszcza że nie jestem jedynym przypadkiem pokrzywdzonym przez tą firmę.
Czy firma po 4 miesiącach od transakcji może ot tak sobie, z kosmosu wymyślać dopłaty w wysokości kilkuset złotych od wysyłki kosztującej 42zł?
Z góry Dziękuję za wszelką pomoc i doradztwo w tej sprawie
Pozdrawiam
Daniel Ch.