1,5 roku procesu o wiaderko

  • Autor wątku Autor wątku xdcc
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Po części to skutek tzw. zasady legalizmu w ściganiu przestępstw i wykroczeń. Tu nie Ameryka ;)
 
To że umorzone wynikało z tresci pierwszgo postu. To nie sukces tylko obraz klęski :(
 
kadi napisał:
A jakie rozwiązanie proponowałbyś Ty, xdcc?
art. 17 par. 1 pkt. 3 kpk - chyba właśnie po to jest ten przepis, żeby nie uruchamiać aparatu sprawiedliwości w kwestii g... wiaderka za 10pln.
 
Ostatnia edycja:
Akurat ten przepis tu nie działa. Tu - jak wynika z linkowanego artykułu z mediów - był proces o wykroczenie - czyli czyn drobny z założenia - gdzie nie ma konstrukcji znikomej szkodliwości społecznej.

Edit: Tu Policja mogła ewentualnie poprzestać na pouczeniu (przed skierowaniem sprawy do Sądu) ale zapewne problem polegał na tym, że trudno poprzestać na pouczeniu wobec kogoś. kto nie przyznaje się do zarzutu (każdy ma prawo dowodzić swej niewinności).
 
Ostatnia edycja:
Jednak kadi nie masz racji bo "Nie ma wątpliwości, że ta sprawa w ogóle nie powinna trafić do sądu. Należało umorzyć ją już na etapie postępowania przygotowawczego - mówił sędzia Jerzy Wojteczek."
Zastanawiające jest czy w sądzie grodzkim, który się sprawą wcześniej zajmował siedzą idioci.
 
xdcc napisał:
Jednak kadi nie masz racji bo "Nie ma wątpliwości, że ta sprawa w ogóle nie powinna trafić do sądu. Należało umorzyć ją już na etapie postępowania przygotowawczego - mówił sędzia Jerzy Wojteczek."
Zastanawiające jest czy w sądzie grodzkim, który się sprawą wcześniej zajmował siedzą idioci.

Na podstawie jakiego przepisu należało umorzyć sprawę?
 
OzoEze napisał:
Na podstawie jakiego przepisu należało umorzyć sprawę?
Zapytaj sędziego Jerzego Wojteczka ( który ten absurd umorzył ) albo rzecznika sądu w Opolu Waldemara Krawczyka. Niestety w komunikacie nie podano przepisu.
Rzecznik Prasowy Sądu Okręgowego SSO Waldemar Krawczyk, tel. 077 54-19-555 biuroprasowe@opole.so.gov.pl (publicznie dostępna informacja na stronie sądu)
 
Ostatnia edycja:
Sędzia Krawczyk w artukule linkowanym na początku wątku jest przytaczany w te słowa: - "Ten czyn w ogóle nie zawiera znamion wykroczenia".

Więc albo sędzia Krawczyk mówi o innej sprawie niż sędzia Wojteczek, albo dziennikarze jak to często bywa, nie do końca mają pojęcie o czym piszą.
 
Ja nie bardzo rozumiem, co chcesz udowodnić kadi. Sprawa została umorzona w 2 instancji i wogóle nie powinna się była zacząć - co stwierdził sędzia i co podpowiada zdrowy rozsądek.
Natomiast jak ktoś chce się sądzić o swoje zakichane wiaderko warte 10 zł. to niech to czyni za własne pieniądze a nie pieniądze podatników.
 
Ostatnia edycja:
Ja nic nie próbuje udowodnić. Nadal jestem ciekaw na jakiej podstawie sprawa miała być umorzona już na początku (czyli zanim trafiła do Sądu) przy założeniu, że było to wykroczenie. Pisałem już że w wykroczeniach nie ma pojęcia znikomej szkodliwości czynu, a tu wspomnę jeszcze, że w sprawie o wykroczenie, w której nie wnosi się wniosku o ukaranie do Sądu nie orzeka się w ogóle o umorzeniu postępowania (k.p.w. nie zna takiego rozstrzygnięcia na tym etapie).

Co prawda, z wypowiedzi sędziego Sądu II Instancji wynika, że to miało być przestępstwo (postępowanie przygotowawcze prowadzi się o przestępstwo a nie o wykroczenie) ale inny sędzia mówił wprost o wykroczeniu, że nie wspomnę o tym, że uszkodzenie cudzej rzeczy o wartości do 250 zł (a wiadro raczej nie było bardziej wartościowe) jest właśnie wykroczeniem, a nie przestępstwem.

Jak już napisałem, zachodzi wrażenie, że dwaj sędziowie mówili jakby o dwóch różnych sprawach (przy czym to słowa sędziego Sądu Okręgowego brzmią dziwnie) albo, że dziennikarze istotnie przekręcają słowa co najmniej jednego z nich (co nie jest rzadkością wśród dziennikarzy).
 
Ostatnia edycja:
kadi napisał:
Nadal jestem ciekaw na jakiej podstawie sprawa miała być umorzona już na początku (czyli zanim trafiła do Sądu)
Także chciałbym poznać podstawę umorzenia.

xdcc napisał:
Sprawa (...) wogóle nie powinna się była zacząć - co stwierdził sędzia i co podpowiada zdrowy rozsądek.
moje odczucie i prywatna opinia są dokładnie takie same

xdcc napisał:
Zastanawiające jest czy w sądzie grodzkim, który się sprawą wcześniej zajmował siedzą idioci.
Proponowałbym zastanowić się nad kwestią prawną regulującą postępowanie w sprawie przedmiotowego wiaderka, a nie zastanawiać się nad ewentualnym niedorozwojem umysłowym znacznego stopnia sędziów...
 
OzoEze napisał:
Proponowałbym zastanowić się nad kwestią prawną regulującą postępowanie w sprawie przedmiotowego wiaderka, a nie zastanawiać się nad ewentualnym niedorozwojem umysłowym znacznego stopnia sędziów...
Czy sądzisz, że stan prawny przedmiotowego wiaderka zmienił się w jakikolwiek sposób pomiędzy rozprawą w sądzie grodzkim a okręgowym ?

BTW: napisałem do SO maila z prośbą o wyjaśnienie, więc może się dowiemy.
 
Zmienił się, czy się nie zmienił, sugerowanie, że ktoś jest idiotą, nigdy nie będzie szczytem błyskotliwości ;) (to, że tutaj w istocie nie znamy dokładnie stanu sprawy pomijam)
 
Otrzymałem następującę odpowiedź:

".....na jakiej podstawie dokonano umorzenia ?.............

Na podstawie art 5 par.1 pkt 2 kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia.
Z poważaniem
Ewa Kosowska-Korniak
Biuro Prasowe SO w Opolu"
 
Ostatnia edycja:
Czyli - tak jak to mówił sędzia Sądu I instancji, była to sprawa o wykroczenie i sędzia Sadu Okręgowego niezbyt przemyślał swą wypowiedź o morzeniu sprawy "na etapie postępowania przygotowawczego", którego w sprawach o wykroczenia w ogóle nie ma.
 
Powrót
Góra